Intensywny śnieg pada w niemal całej Polsce. W wielu regionach występują zawieje i zamiecie.Taka pogoda będzie towarzyszyć nam w ciągu najbliższych godzin i niedzielę - przestrzega Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej.
Najbardziej intensywne opady śniegu i zamarzającego deszczu występują na Pomorzu, Mazowszu, Warmii i Kujawach, w łódzkiem, świętokrzyskiem i w Małopolsce. W tych województwach mogą występować zawieje i zamiecie śnieżne.
- W ciągu najbliższych godzin strefa intensywnych opadów śniegu będzie się przenosić z centrum na północny wschód kraju. Opadom śniegu towarzyszy porywisty wiatr - ostrzega Małgorzata Dąbrowska, dyżurny synoptyk IMiGW. Jutro również będzie padać w centralnej i południowej Polsce. Intensywny śnieg sypnie na zachodzie i północnym wschodzie kraju. Jak informuje IMiGW w dzień śnieg może topnieć, ale pod wieczór zamieni się w lód. Będzie zatem bardzo ślisko.
Za to nie grożą nam silne mrozy. Jutro termometry w ciągu dnia pokażą od minus 3 stopni na wschodzie i południu Polski do 0 stopni Celsjusza w centrum i na zachodzie kraju. gazeta.pl W weekend czeka nas poważne zamieszanie w pogodzie. Będą deszcze, śnieżyce, zawieje, odwilże, gołoledzie i oblodzenia. Jednym słowem lepiej nie wychodzić z domu, a zwłaszcza nie wyjeżdżać na drogi. Kolejne załamanie pogody spodziewane jest w weekend 11-12.12). Do sobotniego (11.12) poranka na zachodzie naszego kraju spodziewane są intensywne opady śniegu, a przy porywistym wietrze z południa i południowego zachodu osiągającym 60-70 km/h, może powodować silne zawieje i zamiecie śnieżne. Do południa strefa opadów opanuje większość regionów kraju, nie dotrze jedynie na wschód. Z biegiem godzin śnieg będzie wraz z postępującą odwilżą przechodzić w deszcz ze śniegiem, a miejscami także w sam deszcz. Po południu wszędzie na przemian deszcz, deszcz ze śniegiem i śnieg, a na wschodzie sam śnieg, ponieważ tylko tam utrzyma się ujemna temperatura. Nadal będzie porywiście wiało do 70 km/h. W nocy z soboty na niedzielę (11/12.12) temperatura w całym kraju będzie się wahać na poziomie zera, dlatego możliwe są obfite opady w bardzo różnych postaciach. Niezwykle trudno jest określić, gdzie temperatura będzie ujemna, a gdzie dodatnia, ponieważ jej zasięg może być bardzo ograniczony, a to oznacza, że w jednym mieście może być dodatnio, a w sąsiednim ujemnie. To wystarczy, aby pojawiały się marznące deszcze powodujące gołoledź, a także oblodzenie. W niedzielę (12.12) ciąg dalszy opadów deszczu, deszczu ze śniegiem i samego śniegu na przemian, ponieważ temperatura nadal będzie oscylować w pobliżu zera z lekkimi wahaniami na plus i minus. W jednych miejscach deszcz będzie roztapiać śnieg, a w innych pokrywa śnieżna może znacząco wzrosnąć. Wiatr może łamać drzewa, zrywać linie energetyczne i uszkadzać dachy, podobnie jak mokry śnieg. Dramat czeka nas w nocy z niedzieli na poniedziałek (12/13.12), gdy rozpocznie się ochłodzenie. Spadek temperatury poniżej zera w całym kraju sprawi, że drogi i chodniki zmienią się w lodowiska. Pokłosie tego zjawiska odczuwać będziemy także w poniedziałek (13.12), który minie pod znakiem mrozu i opadów śniegu. Ciężko wyobrazić sobie coś gorszego niż warstwę lodu przysypaną śniegiem. Zachowajmy więc zdwojoną ostrożność, aby nadchodzące dni były dla nas bezpieczne. www.twojapogoda.pl
|