|
Wiadomości
|
|
Wpisany przez Andrzej Puchalski
|
|
Sobota, 13 Czerwiec 2009 22:06 |
|
Do nietypowych i zarazem przerażających zjawisk doszło na wschodzie Azji. Podczas gwałtownej burzy, która przetoczyła się dzisiaj w rejonie chińskiego Pekinu, piorun uderzył w słynny Wielki Mur.
Chińskie media poinformowały o śmierci dwóch turystów. Trzecia osoba została poważnie ranna i trafiła do szpitala. Okoliczności zdarzenia nie są znane, ale wszystko wskazuje na to, że turyści zbagatelizowali nadciągającą burze i nie ukryli się w jednej z wież. W porze mokrej, kiedy rejon Wielkiego Muru Chińskiego nawiedzają częste burze turyści są wyjątkowo narażeni na porażenie przez piorun. Chociaż przewodnicy zawsze uprzedzają przez taką groźbą, to jednak nie wszyscy biorą to sobie do serca. Tymczasem do niezwykłego zjawiska doszło na wybrzeżach środkowej Japonii na Półwyspie Noto. Służby miejskie odebrały tam blisko 100 telefonów od mieszkańców na których spadł deszcz kijanek. Niecodzienne okazy znajdowano dosłownie wszędzie, na dachach domów, w ogródkach i na ulicach. Słodkowodne larwy najprawdopodobniej zostały porwane z jeziora lub rzeki przez trąbę wodną, a następnie trafiły do atmosfery, gdzie po przebyciu kilkudziesięciu kilometrów spadły na miasta. Chociaż wywołały panikę, to jednak meteorolodzy bardzo szybko wyjaśnili ten fenomen i uspokoili zaskoczonych ludzi. W historii zdarzały się już deszcze żab i ryb, za każdym razem spowodowane przez morskie tornado. www.twojapogoda.pl
|