|
Wiadomości
|
|
Wpisany przez ap
|
|
Wtorek, 16 Czerwiec 2009 20:13 |
|
Rozbudowane chmury burzowe dotarły dzisiaj w południe nad Pekin. Nad metropolią zapadły ciemności. Ludzie nie wiedzieli co się stało, kiedy w porze lunchu włączyły się uliczne światła. Niektórzy myśleli o najgorszym, że Korea Północna wcisnęła guzik.
Na szczęście było to jedynie zjawisko pogodowe. Gigantyczna chmura burzowa, której wysokość sięgała kilkunastu kilometrów i była bogata w wodę, nie dopuściła promieni słonecznych do powierzchni ziemi, stąd też w środku dnia zrobiło się ciemno jak w nocy. Nie bez znaczenia było również zanieczyszczenie powietrza, ponieważ dzisiaj nad Pekinem zalegał gęsty smog. Na zdjęciu satelitarnym, które zamieszczamy pod artykułem, widoczna jest chmura burzowa w postaci białego okrągłego kłębka. Zdjęcie wykonane zostało tuż po odsunięciu się chmury znad stolicy Chin. Ze zdjęcia wynika, że chmura miała średnicę aż 500 kilometrów i sięgała od gór Xishan i Jundu na zachodzie po Zatokę Pohaj na wschodzie. Chmura wypiętrzyła się dopiero nad Pekinem po tym jak dotarła znad Mongolii. Według danych Chińskiej Służby Pogodowej (CMA) w ciągu kilkudziesięciu minut na ulice Pekinu spadło aż 25 litrów deszczu na metr kwadratowy ziemi. Na przedmieściach doszło do lokalnych podtopień. W godzinę niebo nad miastem przecięły 2062 pioruny. W ostatnich dniach gwałtowne burze związane z wilgotnym monsunem przetoczyły się nad Niziną Chińską w prowincji Anhuej we wschodniej części Chin. Jak podają lokalne władze ulewne deszcze spowodowały podtopienia, a porywisty wiatr osiągający 105 kilometrów na godzinę łamał drzewa i zrywał dachy z domów. Na skutek poważnych obrażeń zmarło 15 osób, a kolejne 181 osób trafiło do szpitali. Zniszczenia notowane są w 24 prefekturach i w 11 miastach. Na skutek wichur straty materialne poniosło 1,23 miliona osób z czego ponad 10 tysięcy ludzi zmuszonych zostało do opuszczenia swych domów. Nawałnice najbardziej odczuli rolnicy, którzy stracili uprawy na swych polach. Tegoroczny sezon mokry nie będzie dla nich sprzyjający. Prowincja Anhuej po raz drugi odczuwa skutki gwałtownych zjawisk pogodowych. Na początku czerwca burze i ulewy doprowadziły do powodzi i obsunięć ziemi, które bezpośrednio na swej skórze odczuły 4 miliony Chińczyków. Bilans mówił wtedy o 20 ofiarach śmiertelnych. Podczas pory deszczowej najbardziej zagrożone są południowe i wschodnie regiony Chin, głównie położone na wybrzeżach. Tam formują się gigantyczne chmury burzowe, które przynoszą intensywne opady deszczu zdolne w krótkim czasie spowodować dramatyczne w skutkach powodzie. Chińczycy są jednak szczęśliwi, że nie nawiedził ich jeszcze tajfun, który w każdej chwili może się narodzić nad gorącymi wodami Oceanu Spokojnego. Tego typu zjawisko powoduje zwykle olbrzymie zniszczenia. Poniżej omawiane zdjęcia omawianej burzy z ziemi i z satelity. www.twojapogoda.pl
|
|
Zmieniony: Środa, 13 Styczeń 2010 01:47 |