|
Wiadomości
|
|
Wpisany przez ap
|
|
Wtorek, 23 Czerwiec 2009 18:03 |
Ulewa atakuje Warszawę i nadciąga nad Łódź. Województwa Dolnośląskie, Opolskie, Śląskie i Małopolskie są zagrożone silnymi burzami, które zagrażają życiu i mogą spowodować duże straty materialne.
Ulewa przechodzi nad Warszawą. Niebo zasnuły czarne chmury. Nawałnica nadciąga też nad Łódź. - Między godz. 18 a 19 nad miastem będzie oberwanie chmury. - Najniższe miejsca będą pływać - mówi zaprzyjaźniony z "Gazetą" meteorolog. putBan(62);google_protectAndRun("ads_core.google_render_ad", google_handleError, google_render_ad); Od wczoraj z powodu deszczu powodziami zagrożone jest południe kraju.
Na Podkarpaciu minionej nocy spadło nawet 27 litrów wody na metr kwadratowy. W niektórych powiatach ogłoszono już alarm przeciwpowodziowy. - Poziom wody wzrósł najbardziej na małych rzeczkach. Na rzece Stobrawa w Godowej w powiecie strzyżowskim został przekroczony stan ostrzegawczy. Większe rzeki utrzymują się poniżej stanów ostrzegawczych - informują w Wojewódzkim Centrum Zarządzania Kryzysowego w Rzeszowie. Więcej o pogodzie na Podkarpaciu
Na Dolnym Śląsku też było oberwanie chmury, nieprzejezdne są drogi, pozrywane mosty i podtopione domy. Straż pożarna od rana interweniowała ponad 100 razy. O godz. 12.40 prezydent Jeleniej Góry ogłosił stan pogotowia przeciwpowodziowego. Strażacy wypompowywali wodę z piwnic i garaży we Wrocławiu, Smolcu, Mirosławicach, Rolantowicach, Kątach Wrocławskich i Świdnicy, gdzie zalane są główne ulice. Przed godz. 15 dyżurny dolnośląskiej straży poinformował, że zalana jest gmina Sobótka, w tym sama Sobótka i wieś Księżnice Małe. Strażacy wypompowują wodę z domów mieszkalnych. Więcej o pogodzie na Dolnym Śląsku
Nad Lublinem chmura oberwała się dzisiaj po godz. 14. Burza sparaliżowała miasto. Woda płynęła po głównych ulicach, wiatr połamał gałęzie drzew. Popołudniowa nawałnica może nie być ostatnia we wtorek. Portal Łowcy Burz przewiduje dla okolic Lublina gwałtowne burze z silnym, sięgającym 110 km/h wiatrem. Możliwe są także opady gradu.
W województwie Świętokrzyskim woda nie mieściła się rowach melioracyjnych i przelewała się przez jezdnie. Mieszkańcy byli zaskoczeni mieszkańcy, kierowcy zdezorientowani. - Samochody praktycznie stają w miejscu, nie nadążają wycieraczki, a woda wylewa się z rowów melioracyjnych i przelewa się przez ulicę - relacjonował nam kierowca fiata punto, którego we wtorek po godz. 15 nawałnica zastała w okolicach Nowej Słupii. Więcej o nawałnicy w Świętokrzyskim Gazeta.pl
|
|
Zmieniony: Wtorek, 23 Czerwiec 2009 18:12 |