|
Wiadomości
|
|
Wpisany przez ap
|
|
Środa, 01 Lipiec 2009 01:09 |
|
Podczas pierwszej od 20 lat erupcji wulkanu Sarychev, leżącego na Kurylach pomiędzy Kamczatką a japońską wyspą Hokkaido, do atmosfery dostały się bardzo duże ilości dwutlenku siarki i aerosoli. Doszło do przekroczenia norm stężenia dwutlenku siarki w atmosferze nad Europą, dlatego na niebie można obserwować zjawiska związane ze spektakularną erupcją.
Okazuje się, że znajdujące się w atmosferze olbrzymie ilości aerosoli powodują, że zachody Słońca w różnych miejscach naszej planety są znacznie bardziej kolorowe niż zazwyczaj. Ostatnio z takim zjawiskiem mieliśmy do czynienia na światową skalę podczas erupcji wulkanu Kasatochi na Alasce w ubiegłym roku, a jeszcze wcześniej w 1991 i 1992 roku, czyli podczas i tuż po potężnej erupcji wulkanu Pinatubo na Filipinach. Obecnie, podobnie jak wtedy, wokół Słońca i Księżyca pojawia się charakterystyczny pierścień nazywany Pierścieniem Bishopa, który od strony wewnętrznej jest jasnoniebieski, zaś od strony zewnętrznej czerwonobrązowy. To efekt załamywania się promieni świetlnych na drobinkach pyłku i popiołu wulkanicznego. Zjawisko zaobserwowano między innymi na zachodzie Europy. Zdecydowanie najlepsze warunki do obserwacji skutków erupcji wulkanu w Rosji panują w Skandynawii, na Syberii, Grenlandii i w Kanadzie. Tam w atmosferze znajdują się największe ilości aerosoli. Przypomnijmy, że pyły i popioły wydobywające się z krateru wulkanicznego zostały zarejestrowane aż 2,5 tysiąca kilometrów od wulkanu. Świadczy to o skali erupcji. www.twojapogoda.pl  
|
|
Zmieniony: Środa, 01 Lipiec 2009 01:15 |