|
Wiadomości
|
|
Wpisany przez ap
|
|
Piątek, 31 Lipiec 2009 22:59 |
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej odpiera zarzuty medialne o nieinformowanie o zagrożeniach podczas ostatnich burz. W piątek wydał oświadczenie, w którym wyjaśnił, że zawiadomione zostały wszystkie instytucje, które ustawowo są do tego uprawnione. W wyniku burz i nawałnic z 23 lipca osiem osób zginęło, a ponad 80 zostało poszkodowanych.
Po tych wydarzeniach wicedyrektor IMiGW Roman Skąpski tłumaczył na konferencji prasowej, że ostrzeżenie o zagrożeniu zostało wysłane do wszystkich sztabów kryzysowych w Polsce. - Według naszej wiedzy, wszystkie ostrzeżenia do służb - poczynając od prezydenta, aż do lokalnych sztabów wojewódzkich - były odpowiednio wydane - zapewniał.Przypomniał, że to m.in. wojewódzkie służby antykryzysowe, a nie IMiGW, są władne informować społeczeństwo o niebezpieczeństwach.
Instytut podaje w piątkowym komunikacie, że ustawa o prawie wodnym i ustawa o zarządzaniu kryzysowym precyzują, kto ma otrzymywać ostrzeżenia o groźnych zjawiskach naturalnych. Ostrzeżenia trafiają m.in. do najważniejszych osób w państwie oraz Polskiego Radia i Telewizji Polskiej.
Ostrzeżenia są przesyłane m.in. do: prezydenta i premiera, marszałków Sejmu i Senatu oraz ministrów - napisano w oświadczeniu IMiGW.
Na podstawie ustawy o zarządzaniu kryzysowym informacje o zagrożeniach pogodowych otrzymują m.in.: wojewodowie, marszałkowie województw, komendanci straży pożarnej, policji i straży granicznej - napisano w dokumencie. Onet.pl Naszym zdaniem dobrze że istnieje TwojaPogoga.pl i nasza stronka w której można znaleźć ostrzeżenia i alarmy pogodowe, bo władze Polski nigdy nie dojdą do porozumienia kto ma informować społeczeństwo. (ap)
|
|
Zmieniony: Sobota, 01 Sierpień 2009 20:45 |