|
Wschodnie wybrzeże Stanów Zjednoczonych jest już po jednej z największych śnieżyc w historii pomiarów, a już na pewno największej w grudniu. W ciągu ostatniej doby najbardziej śnieżnie było w miejscowości Medford na przedmieściach Filadelfii, gdzie pokrywa białego puchu wzrosła do 61 centymetrów. Tymczasem w rejonie Waszyngtonu spadło 46 cm śniegu, a w Nowym Jorku 36 cm.
W historii pomiarów o połowę mniej śniegu spadło w ciągu jednej doby w 1964 i 1932 roku. Jeszcze przed 24 godzinami w tych miastach nic nie wskazywało na to, że spadną tak gigantyczne ilości śniegu. Mieszkańcy czyniący gorączkowe przygotowania do Świąt nie wierzyli meteorologom. Jednak w oka mgnieniu przekonali się, że największe amerykańskie metropolie mogą być bardziej śnieżne nie miasta w Kanadzie, a nawet na dalekiej Alasce. Dla porównania w stolicy Alaski, mieście Anchorage, leży tylko 26 centymetrów śniegu. Z powodu blizzardu, czyli lokalnej nazwy potężnej zawiei śnieżnej, stanęły wszystkie największe porty lotnicze od Waszyngtonu po Boston. Tysiące podróżnych oczekiwało całymi godzinami na poprawę pogody. Mimo, że na ulice miast wyjechały wszystkie możliwe pługi nie udało się usunąć śniegu. Władze zaleciły ludności pozostanie w domach, a zwłaszcza zrezygnowanie z jazdy samochodem. Zamknięto Filadelfijskie zoo i muzeum Smithsonian. Sytuacja najlepiej widoczna jest z kamer internetowych. Dzięki nim można dowiedzieć się, że na słynnym nowojorskim Times Square, nazywanym często skrzyżowaniem świata, utworzyły się sporej wielkości zaspy. Przez dłuższy czas nie przejeżdżały tamtędy pługi, dlatego skrzyżowanie jest całkowicie zasypane. Teraz śnieżyce przesuwają się na północny wschód i spodziewane są w kolejnych stanach Nowej Anglii, przede wszystkim w Rhode Island i Massachusetts. Tam jednak spadnie znacznie mniej śniegu niż na przykład w Waszyngtonie. W kolejnych dniach pogoda powróci do normy, pojawi się odwilż, a niebo będzie błękitne i zupełnie wolne od chmur. twojapogoda.pl
|