|
Trzesienia ziemi
|
|
Wpisany przez ap
|
|
Środa, 13 Styczeń 2010 14:24 |
Hédi Annabi, specjalny wysłannik ONZ na Haiti, najprawdopodobniej zginął w wyniku zawalenia się siedziby ONZ - poinformował francuski minister spraw zagranicznych Bernard Kouchner.
Potężne trzęsienie ziemi uderzyło w Haiti>>
Tunezyjski dyplomata, szef misji stabilizacyjnej ONZ na Haiti, w chwili potężnego trzęsienia ziemi znajdował się w budynku Organizacji Narodów Zjednoczonych. - Siedziba misji pokojowej ONZ się zawaliła i wygląda na to, że wszyscy którzy znajdowali się w środku, w tym mój przyjaciel Hedi Annabi, zginęli - powiedział Bernard Kouchner radiu RTL.
Sekretarz generalny ONZ Ban Ki-moon nie potwierdził śmierci tunezyjskiego dyplomaty. Przyznał jedynie, że Hedi Annabi jest na liście osób "zaginionych". Według jego informacji, w budynku w chwili zawalenia mogło znajdować się 100-150 osób.
W Genewie rzeczniczka Biura Narodów Zjednoczonych ds. Koordynacji Pomocy Humanitarnej (OCHA) Elisabeth Byrs mówiła wcześniej, że nie ma dokładnych informacji o ludziach, którzy znajdowali się w budynku. Według niej mogło to być około 200-250 ludzi.
Szef francuskiego MSZ potwierdził także, że w wyniku trzęsienia ziemi nie ucierpiał prezydent Rene Preval, ponieważ skontaktował się z francuskim ambasadorem na Haiti.
Trzęsienie ziemi, które dziś w nocy nawiedziło Haiti miało siłę 7 do 7,3 stopni w skali Richtera. Było to najpotężniejsze trzęsienie w tym regionie od ponad 200 lat. Centrum stolicy, Port-au-Prince jest prawie całkowicie zniszczone. Prawdopodobnie są tam setki, a nawet tysiące ofiar. gazeta.pl
|
|
Zmieniony: Środa, 13 Styczeń 2010 14:24 |