|
W środkowej części Chile, gdzie pod koniec lutego doszło do katastrofalnego trzęsienia ziemi, zróżnicowanie temperatury między dniem a nocą zaczęło się zwiększać, a to bardzo niekorzystna sytuacja dla 500 tysięcy ludzi, których domy obróciły się w ruinę, bądź też są poważnie uszkodzone.
O tyle o ile w pełni dnia promienie słoneczne ogrzewają powietrze i temperatura wzrasta w cieniu do przeszło 25 stopni, to już wieczorami, gdy słońce zachodzi za horyzont, zaczyna się robić bardzo chłodno. Temperatura spada przez całą noc i najniższą wartość osiąga o poranku, kiedy jest poniżej 10 stopni. W pierwszych dniach po trzęsieniu temperatura była jeszcze znośna, ale ostatnie noce przynosiły zaledwie 8 stopni powyżej zera. Kolejne noce i poranki mogą być jeszcze zimniejsze, z temperaturą zbliżającą się do 5 stopni. Na szczęście tuż po wschodzie słońca bardzo szybko będzie się ocieplać. Mieszkańcy, którzy noce spędzają po gołym niebem na przykład na polach namiotowych, zaczęli marznąć. Nie zawsze są w stanie im pomóc koce, ponieważ przy temperaturze poniżej 10 stopni można wychłodzić organizm na tyle, aby dostać niebezpiecznej hipotermii. Szczególnie dotyczy to osób starszych i dzieci, które niskie temperatury znoszą najgorzej. Kolejne tygodnie będą coraz zimniejsze. W kwietniu i maju, tuż przed nadejściem pory mokrej, nocami będzie w pobliżu zera. Tymczasem małe są szanse, że uda się do tego czasu odbudować większość domów. Dodajmy, że zimy w Chile często przynoszą setki ofiar śmiertelnych, ponieważ z powodu chłodów dzieci masowo chorują na grypę i zapalenie płuc. Na skutek potężnego trzęsienia ziemi tegoroczna zima może się okazać wyjątkowo ciężka dla Chilijczyków. twojapogoda.pl
|