Wstrząs o sile 4,1 w skali Richtera dał się odczuć we wtorek Los Angeles (Kalifornia, zachodnie wybrzeże USA) - poinformował amerykański instytut badań geologicznych (USGS).
Wstrząs nastąpił o 15:49 czasu lokalnego; w dużej części miasta zatrzęsły się budynki. Władze miasta nie poinformowały o stratach materialnych, rannych lub ofiarach w ludziach. W Los Angeles odczuto też wstrząsy o sile 4,7 stopni w niedzielę wieczorem.
Geolodzy są zdania, że istnieje prawdopodobieństwo rzędu 99 proc., że w Kalifornii, w ciągu następnych 30 lat, nastąpi trzęsienie ziemi zdolne wywołać gigantyczne straty. I jeszcze nasz ulubiony serwis pogodowy : Wczoraj i przedwczoraj kalifornijskie Los Angeles nawiedziły trzęsienia ziemi o sile od 4 do 5 stopni w skali Richtera. Ich epicentra znajdowały się w zachodniej części metropolii w Hawthorne i Inglewood. Wstrząsy były odczuwane w całym mieście, a nawet w całej południowej Kalifornii. Mieszkańcy byli mocno wystraszeni, zwłaszcza, że sejsmolodzy nie mają dobrych wieści. Jak wynika z najnowszych badań naukowych w ciągu najbliższych 30 lat prawdopodobieństwo trzęsienia ziemi w Kalifornii o sile co najmniej 6,7 stopnia w skali Richtera wynosi aż 99,7 procenta. Największe zagrożenie występuje w południowej części stanu, gdzie wynosi ono 97 procent, zaś w części północnej jest mniejsze o 4 procenty. Sejsmolodzy przygotowali także prognozę dla największych metropolii i ich okolic. Okazuje się, że w rejonie San Francisco do 2037 roku możliwość potężnego trzęsienia ziemi wynosi aż 63 procenty, natomiast w okolicach Los Angeles jest większa i sięga 67 procent. Naukowcy prognozują także, że przez następne 30 lat na aż 94 procent może wystąpić w Kalifornii wstrząs silniejszy niż 7 stopni w skali Richtera, na 46 procent większy niż 7,5 stopnia, a tylko na 4,5 procenta większy niż 8 stopni w skali Richtera. Prawie każdy Kalifornijczyk wie o tym co zdarzyło się w San Francisco w dniu 18 kwietnia 1906 roku o godzinie 5:12 czasu lokalnego. Trwający od 45 do 60 sekund wstrząs o sile 7,6 stopnia w skali Richtera spowodował zniszczenie niemal całego miasta. W kilka sekund w gruzach domów zginęło 3 tysiące osób. Zarówno drogi, mosty jak i budynki zostały przesunięte o 5 metrów względem swojej pierwotnej pozycji. Straty materialne oszacowano na 524 miliony dolarów, a bez dachu nad głową zostało 300 tysięcy osób. Skutki trzęsienia odczuły także miasta leżące w sąsiednich stanach, w zachodniej Nevadzie, południowym Oregonie i w znacznej części Kalifornii. Wielkie trzęsienie ziemi w San Francisco uznawane było dotąd za najtragiczniejszy kataklizm jaki nawiedził Stany Zjednoczone w całej historii, jednak do czasu pamiętnego huraganu Katrina, który latem 2005 roku zdewastował Nowy Orlean i znaczną część południowego wybrzeża USA. Nie na darmo więc w listopadzie ubiegłego roku w Kalifornijczycy uczestniczyli w największych w historii ćwiczeniach na wypadek potężnego trzęsienia ziemi. Według założeń południową część tego stanu miało nawiedzić trzęsienie o sile 7,5 stopnia w skali Richtera, które miało spowodować śmierć 2 tysięcy osób, zranienie 50 tysięcy osób i pozbawienie dachu nad głową 250 tysięcy osób. Ćwiczenia osobiście nadzorowane były przez Arnold'a Schwarzenegger'a, gubernatora Kalifornii. Poniżej więcej informacji o trzęsieniach ziemi. www.twojapogoda.pl Nawiązując do trzęsień ziemi chciałbym zwrócić uwagę na Polskę. Od dłuższego już czasu występują niewielkie trzęsienia ziemi niedaleko Polkowic. Są to drgania o sile 2 - 3 stopni w skali Richtera. Drgania te są niewyczuwalne dla człowieka, jednak sejsmografy je rejestrują. Ostatnie dzisiaj rano o godzinie 7,00 Z ostatniej chwili Trzęsienie ziemi o sile 2,8 w skali Richtera, o godzinie 14:28:51.6 UTC miało miejsce 16 km od Rybnika
|