|
Już mało kto ma wątpliwości, że nasza planeta się budzi. Chodzi tu o wzmożoną aktywność sejsmiczną ziemi. Seria potężnych trzęsień ziemi trwa i nic nie wskazuje na to, żeby miała się szybko zakończyć.
Ostatnie, gigantyczne trzęsienie ziemi w Nowej Zelandii znów nam o tym przypomniało. Było silniejsze niż to na Haiti, z początku tego roku i podniosło duże połacie miasta aż o 3,5 metra !
Na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się być całkiem normalne. Nowa Zelandia położona jest na styku płyt tektonicznych i trzęsienia ziemi nie są tam raczej niczym niezwykłym. Ziemia trzęsie się tam każdego roku co najmniej 14000 razy, z czego średnio tylko 150 wstrząsów jest odczuwalne.
Jeśli jednak ktoś z Was sądzi, iż ostatnie trzęsienie należało do tych "zwykłych", tyle że mocniejszych, to bardzo się myli.
Podobna sytuacja miała miejsce kilka miesięcy temu w Ameryce Południowej, przede wszystkim w Chile. Seria trzęsień ziemi na tym kontynencie była tak potężna, że aż przesunęła całe miasta o kilka metrów na zachód, a skutki tego były odczuwalne nawet kilka tysięcy kilometrów dalej, na Atlantyku. Niedługo potem Meksyk nawiedziło nie mniej potężne trzęsienie. Potem znów Chiny i obszar Indonezji. Ani trzęsienia w Chile, ani to w Nowej Zelandii nie należały do tych zwykłych:
Siła trzęsienia oceniana jest na 7,1 w skali Richtera i było to najsilniejsze trzęsienie ziemi w Nowej Zelandii od 1931 roku.
Wstępne badania naukowców wykazały, iż część całej płyty, na której położona jest Nowa Zelandia, jakby oderwała się i mocno przesunęła na zachód, tworząc kompletnie nowy uskok tektoniczny. Na terenie Nowej Zelandii położone są trzy potężne super-wulkany: Lake Taupo, Wakamaru i Caldera Reporoa. Dwa pierwsze należą do grupy największych znanych na ziemi super-wulkanów, o najwyższym indeksie eksplozywności w skali VEI równym 8 stopni. Musimy przy tym pamiętać, iż średni wybuch super-wulkanu jest dziesiątki razy silniejszy, niż średni wybuch wulkanu.
Na kilka godzin przed omawianym trzęsieniem ziemi, wszystkie 3 super-wulkany dały znać o sobie. Ziemia w ich okolicach zatrzęsła się z tą samą siłą - 4,3 stopnia w skali Richtera i u wszystkich epicentrum wystąpiło na głębokości 120 km. Także wszystkie 3 wulkany wykazały się w sierpniu wyraźnie zwiększoną aktywnością, co można by potraktować jako zapowiedź niedawnych wydarzeń. Czy powstanie nowego uskoku, który z reguły jeszcze długo bywa bardzo aktywny, oraz to ze super-wulkany na Nowej Zelandii się budzą, oznacza że cała płyta i wyspa są zagrożone ? Tego nikt nie wie, ale sytuacja jest co najmniej daleka od stabilnej i pewnej. globalnaswiadomosc
|