|
Powodzie
|
|
Wpisany przez ap
|
|
Sobota, 17 Kwiecień 2010 13:52 |
|
Tak aktywnej pory mokrej mieszkańcy Kenii nie przeżywali od lat. Anomalia El Nińo sprawia, że nad środkową i wschodnią Afryką rozwijają się chmury burzowe, które każdego dnia przynoszą potężne ulewy.
Obok Ugandy, Somalii i Tanzanii, to właśnie w Kenii skutki powodzi są najbardziej opłakane. W ciągu ostatniego miesiąca wielka woda odebrała życie 38 osobom. 5 milionów mieszkańców zostało dotkniętych kataklizmem w różnym stopniu, na przykład poprzez zanieczyszczenie ujęć wody pitnej czy też zniszczenie upraw na polach. W jeszcze trudniejszej sytuacji znalazły się 3 miliony ludzi, którzy stracili w wyniku powodzi dach nad głową. W tej chwili zmuszeni są oni koczować na specjalnie przygotowanych polach namiotowych, które co chwilę są podtapiane przez deszcze. Wolontariusze Czerwonego Krzyża są wysyłani przede wszystkim do zachodniej części kraju, gdzie rozciąga się Dolina Ryftowa. Tamtejsi mieszkańcy stracili dostęp do czystej wody i żywności, dlatego zmuszeni są zaspokajać pragnienie w zanieczyszczonych rzekach, tym samym stwarzając zagrożenie wybuchem epidemii malarii, cholery i tyfusu. Nie wszystkim można pomóc, ponieważ dojazd do niektórych wiosek jest praktycznie niemożliwy z powodu uszkodzeń mostów i kładek. Sytuacja zaczyna przypominać tą z 2006 roku, kiedy na skutek powodzi w całej Kenii zginęło 20 osób, natomiast z powodu rozprzestrzeniania się tropikalnych chorób, będących skutkiem powodzi, zmarły aż 154 osoby. Dlatego też organizacje humanitarne robią co mogą, aby tamten dramat się nie powtórzył i żeby więcej ludzi nie zginęło z powodu epidemii aniżeli największej od kilku lat powodzi. www.twojapogoda.pl
|