Home Pogoda artykuły Powodzie Polska - Fala kulminacyjna na Odrze, Wisła przerwała wały. Ewakuowano już 2 tys. osób

Menu użytkownika

Reklamy

Pomóż utrzymać tę stronę
Pietrek
 
Polska - Fala kulminacyjna na Odrze, Wisła przerwała wały. Ewakuowano już 2 tys. osób PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 1
SłabyŚwietny 
Powodzie
Wpisany przez ap   
Wtorek, 18 Maj 2010 07:56

Przez Racibórz przeszła nad ranem kulminacyjna fala na Odrze nie przelewając się przez wały do miasta. W Bieruniu koło Tychów Wisła przerwała wały zalewając kilkadziesiąt domów. W całym kraju ewakuowanych zostało około 2 tys. mieszkańców południowej Polski. Premier wraz z szefem MSWiA Jerzym Millerem będą sprawdzać we wtorek w Małopolsce i na Śląsku.



Zobacz zdjęcia: Powtórka z 1997 roku?
Zobacz zdjęcia: Nieujarzmiona Odra

Sytuacja na południu Polski jest dynamiczna. Na bieżąco podejmowane są decyzje na temat ewakuacji ludności z kolejnych terenów. Do tej pory w całym kraju ewakuowano łącznie 2000 osób. Najgorsza sytuacja nadal utrzymuje się na terenie województwa małopolskiego, śląskiego i podkarpackiego. Trudna sytuacja jest także w województwie świętokrzyskim.

W województwach najbardziej podtopionych na terenie Małopolski, Śląska, Podkarpacia i w świętokrzyskim pracuje ponad 5700 ratowników: strażaków PSP i OSP, w tym 500 słuchaczy ze szkół pożarniczych. Od niedzieli strażacy interweniowali na tych terenach około 7 tysięcy razy. Służby korzystają ze specjalistycznego sprzętu: pływających transporterów, łodzi ratunkowych, pontonów, agregatów, ciężkiego sprzętu inżynieryjnego, samochodów terenowych i śmigłowców.

Synoptycy z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej informują, że opady deszczu mogą utrzymywać się przez kilka najbliższych dni.

Śląsk - 600 ewakuowanych, przerwane wały

Ok. 600 osób ewakuowano od niedzieli w woj. śląskim. Śląscy strażacy obliczyli, że w całym regionie do godz. 5.00 rano zalanych zostało łącznie 2668 różnych budynków. Woda uszkodziła lub zalała drogi w 118 miejscach, przelała lub przerwała wały na 25 odcinkach.

Jak poinformował rzecznik śląskiej straży pożarnej Jarosław Wojtasik, lokalne zalania i podtopienia rozszerzyły się w nocy także na północną część regionu. W związku z niekontrolowanym zrzutem ze zbiornika (poprzez przelew awaryjny) w Poraju woda wypełniła obwałowania płynącej m.in. przez Częstochowę Warty.

- Na całej długości nadzorujemy, umacniamy i podnosimy wały Warty. Mimo to wystąpiło podtopienie m.in. w gminie Poczesna - powiedział Wojtasik. Zaznaczył, że kolejne lokalne podtopienia i zalania pól i gospodarstw wystąpiły na stosunkowo spokojnych dotąd rzekach, jak Liswarta (m.in. w Dankowicach) i Przemsza, Brynica czy Szarlejka w centralnej części regionu.

W nocy i nad ranem do Raciborza nadeszła kulminacyjna fala na Odrze, nie przelewając się jednak przez wały do miasta. W krytycznym momencie woda podeszła na ok. metr pod szczyt wałów. W 1997 r. woda podniosła się tam do prawie 10,5 m, przerywając je. Strażacy nad ranem, gdy poziom wody w Odrze zaczął się stabilizować, umacniali jeszcze rozmiękczone umocnienia.

W najtrudniejszym momencie Odra na wodowskazie w Raciborzu-Miedoni sięgnęła o godz. 5.00 rano 8,72 m. Wcześniej władze miasta zarządziły ewakuację mieszkańców najniżej położonych terenów centrum oraz trzech dzielnic: Płonia, Ostróg i Markowice. Na opuszczenie swoich domów i nocleg w miejskiej szkole zdecydowały się tylko 24 osoby.

Przechodząca fala na Odrze przelała się przez wał w miejscowości Nieboczowy, gdzie w ciągu najbliższych kilku lat ma powstać ogromny suchy zbiornik retencyjny zabezpieczający przed powodzią m.in. Kędzierzyn-Koźle, Opole i Wrocław. Teraz woda w Nieboczowach zalała wyrobiska żwirowe i ok. 40 posesji. Strażacy pomogli w ewakuacji stamtąd kilku osób.

We wtorek nad ranem w powiecie bieruńsko-lędzińskim z wałów wystąpiła Wisła w rejonie Bierunia Bijasowic, zalewając kilkadziesiąt domów. Ewakuowano ok. 40 osób. W rejonie Tychów i Bierunia lokalne podtopienia powodowała też rzeka Gostynka.

W poniedziałek przed północą woda przelała się też przez broniony od ponad doby wał rzeki Kłodnicy w peryferyjnej dzielnicy Zabrza - Makoszowach. Przeciek po pewnym czasie uszczelniono. Już wcześniej, po drugiej stronie rzeki ewakuowano blisko 50 osób z położonej tam wsi Przyszowice. Wieczorna ewakuacja w Zabrzu objęła kilkadziesięciu mieszkańców.

W poniedziałek w całym regionie ewakuowano ok. 460 osób - ok. 360 w powiecie bielskim, 46 w powiecie cieszyńskim i 48 w powiecie gliwickim. W nocy kolejne ewakuacje objęły m.in. rejon Skoczowa, Czechowic-Dziedzic oraz Kaniowa i Dankowic w powiecie bielskim. Woda sięgnęła tam dachów niektórych domów, część działań strażacy prowadzili tylko z łodzi.

Dodatkowe niebezpieczeństwo przelewania się wałów i lokalnych podtopień wiąże się z koniecznością częściowego zrzucania wody z wypełnionych zbiorników retencyjnych. W nocy na kolejną falę opadów przygotowywano w ten sposób zbiornik w Goczałkowicach - operację tę koordynowano z podobnymi zrzutami na wpadającej niżej do Wisły Sole.

Z powodu podtopień nieprzejezdna jest m.in. drogę krajową nr 1 w Goczałkowicach. Objazd dla pojazdów do 3,5 tony wytyczono przez Czechowice-Dziedzice. Nieprzejezdna dla samochodów osobowych jest droga nr 81, tzw. wiślanka, między Skoczowem a Zbytkowem. Objazd dla tych tras wytyczono wąską drogą wojewódzką nr 938 z Cieszyna do Pawłowic - od rana były tam duże korki.

Inne nieprzejezdne z powodu podtopień drogi to: DK-98 na odcinku od Chałupek do Olzy oraz w rejonie skrzyżowana z DK-45 od Raciborza, a także DK-88 Gliwice-Bytom. W Bytomiu zamknięto podtopiony fragment obwodnicy miasta. Woda zalewała drogę nr 44 z Gliwic do Tychów - w rejonie Przyszowic, lokalny objazd wytyczono drogą nr 921.

Podmyte lub zalane zostały też lokalne drogi m.in. w Łaziskach, Mszanie, Bukowie i Pruchnej. Woda uszkodziła mosty m.in. w Skoczowie, Górkach Wielkich, dwa w Drogomyślu, w Kończycach Wielkich oraz Małych, w Zebrzydowicach i w Marklowicach Górnych. Ogółem strażacy obronili dotąd 25 mostów.

Jak poinformował dyrektor katowickiego Zakładu Linii Kolejowych Karol Trzoński, we wtorek rano coraz więcej wody było na zalanych torach między dwiema dzielnicami Katowic: Ligotą i Bronowem na trasie do Bielska-Białej i granicy państwa. Funkcjonował nadal objazd tego miejsca jednym torem podmytego towarowego szlaku przez Radoszowy.

Kłopoty były nadal m.in. w rejonie Czechowic-Dziedzic, gdzie woda podeszła pod tory. Przy wjeździe do tego węzła od strony Pszczyny ruch na podmytym nasypie odbywał się jednym torem. Z Czechowic-Dziedzic nie jeździły po południu pociągi do Oświęcimia. Zamknięty przez Czechów zostały mosty kolejowe w Chałupkach i czeskim Cieszynie. 

Zalane były też lokalne linie kolejowe z Rybnika do Pszczyny w Radostowicach i z Suchej Beskidzkiej do Żywca. W aglomeracji katowickiej rozlewiska na torach tramwajów zablokowały ruch m.in. ruch na linii nr 3 w Zabrzu Makoszowach oraz na linii 19 między centrum Bytomia a dzielnicą Stroszek. Z tego powodu w zajezdni w Stroszku uziemiona została też część taboru.

W co najmniej kilkudziesięciu różnych placówkach oświatowych w regionie, m.in. w powiatach bielskim i żywieckim, odwołano normalne lekcje. Wiele samorządów i organizacji lokalnych rozpoczęło już organizację pomocy dla poszkodowanych. Służby wojewody śląskiego mają - w razie potrzeb - koordynować przekazywanie żywności.

Według strażaków, dotąd przy ok. 2,7 tys. interwencjach zaangażowanych było 516 sekcji zawodowych straży pożarnej i 1569 sekcji ochotniczych oraz 216 sekcji innych służb, jak policja, służby miejskie, górnicze, ratownicy czy żołnierze. Z danych meteorologów wynika, że w niedzielę na każdy metr kwadratowy w regionie spadły średnio 43 mm wody, w poniedziałek - 39 mm.

Małopolska - ciężko w Krakowie i na drogach, 1200 ewakuowanych

W 88 gminach województwa małopolskiego obowiązywał rano alarm przeciwpowodziowy, a stan pogotowia przeciwpowodziowego w 33. Zablokowane są trzy drogi wojewódzkie.

- Zablokowana jest droga nr 79, prowadząca z Krakowa do Sandomierza, w miejscowości Koszyce. Tam jest ponad metr wody. Poza tym droga nr 28 w Suchej Beskidzkiej i 75 w miejscowości Uszew (Kraków - Nowy Sącz) - poinformował rzecznik małopolskiej straży pożarnej Andrzej Siekanka.

Bardzo trudne warunki panują w samym Krakowie. Spore utrudnienia są na ul. Księcia Józefa (wylotowa w stronę Oświęcimia), zalane są m.in. ul. Tyniecka.

Na "zakopiance" pod Krakowem (Mogilany) doszło do wypadku z udziałem busa, w którym zostało rannych 8 osób. Według pierwszych ustaleń doszło do niego z powodu niedostosowania prędkości przez kierującego do bardzo trudnych warunków jazdy. Droga jest zablokowana.

W Małopolsce utonęły trzy osoby do poniedziałkowego wieczora: w pow. tarnowskim wyłowiono z wody zwłoki 60-letniej kobiety, w pow. bocheńskim potok porwał 45-latka, w Krakowie utonął 8-letni chłopiec. Na szczęście przez noc nie zwiększyła się liczba ofiar. Do tej pory z zagrożonych terenów ewakuowano prawie 1200 osób, strażacy podjęli ponad 2,5 tys. interwencji. Przy walce z żywiołem pracuje ich w Małopolsce 2 tys.

Podkarpackie - alarm w 11 powiatach, 60 gospodarstw ewakuowanych

Według Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Rzeszowie, na Podkarpaciu rano alarm powodziowy obowiązywał w 11 powiatach: ropczycko-sędziszowskim; jasielskim; sanockim w gminach: Zarszyn i Sanok; dębickim w gminach: Brzostek i Dębica; strzyżowskim; rzeszowskim w gminach: Boguchwała, Lubenia, Dynów, Trzebownisko i Tyczyn; mieleckim; krośnieńskim; łańcuckim dla gmin: Czarna, Białobrzegi, Żołynia; brzozowskim: w gminie Haczów oraz Rzeszowie. W kolejnych 13 ogłoszono pogotowie przeciwpowodziowe.

Ostatniej nocy ewakuowano 11 gospodarstw w powiecie mieleckim w gminach Przecław, Wadowice Górne oraz Radomyśl Wielki. Z kolei w podmieleckiej gminie Czermin ewakuowano dobytek z 50 gospodarstw.

Straż pożarna w ciągu ostatnich kilkunastu godzin zanotowała ponad 100 interwencji związanych z sytuacją powodziową.

- M.in. nad ranem na pograniczu miejscowości Kozłów i Pustynia k. Dębicy przerwanych zostało ok. 30 metrów wału przeciwpowodziowego na Wisłoce. W konsekwencji ewakuowaliśmy dobytek z niższych kondygnacji znajdującego się w pobliżu ośrodka wypoczynkowego - powiedział oficer operacyjny podkarpackiej straży pożarnej Maciej Nowak.

Świętokrzyskie - trzy miejscowości ewakuowane, kolejne w kolejce

W województwie świętokrzyskim ewakuowano mieszkańców trzech miejscowości w gminie Nowy Korczyn, przygotowywana jest ewakuacja dziewięciu miejscowości w gminie Pacanów. Zamknięty został most w Piotrowicach na drodze krajowej 79 Warszawa-Sandomierz-Kraków.

W gminie Nowy Korczyn w nocy ewakuowano część ludzi oraz zwierzęta w miejscowości Łęka, Podraje i Podzamcze. W tych wsiach mieszka około 350 osób. Przygotowano dla nich miejsca w szkołach i remizie, ale część wyjechała do rodzin. Woda zalała piwnice szkoły w Nowym Korczynie i zagraża tamtejszemu kościołowi. Wokół świątyni ułożono worki z piaskiem. Trwają przygotowania do ewakuacji dziewięciu miejscowości w gminie Pacanów. Do wojewody wystąpiono o udostępnienie amfibii.

Wisła w rejonie Nowego Korczyna ma poziom 10 metrów. Najtrudniejsza sytuacja w powiecie buskim jest w Parchocimiu, gdzie występują tzw. podsiąki pod wałem wiślanym. Na Nidzie, która w rejonie Nowego Korczyna wpada do Wisły, wystąpiła tzw. cofka.

Groźna jest rzeka Nidzica. Ewakuowano pojedyncze gospodarstwa w Senisławicach, Morawiankach i Chwalibogowicach. Problem strażacy mają z dwoma osobami w Senisławicach, które w poniedziałek nie chciały się ewakuować. Teraz szybki nurt wody bardzo to utrudnia, a ratownicy nie mają odpowiedniego sprzętu.

Wisła przekroczyła poważnie stany alarmowe, stany ostrzegawcze są przekroczone w Sandomierzu i Zawichoście. Na innych rzekach przekroczone są stany alarmowe.

Zamknięto most w Piotrowicach na granicy z Małopolską na trasie 79 tzw. nadwiślance Warszawa-Sandomierz-Kraków. Nieprzejezdne z powodu zalania są dwie drogi lokalne - jedna w gminie Wąchock, a druga w Stąporkowie.

Dolny Śląsk - fala kulminacyjna w czwartek

Sytuacja hydrologiczna na Dolnym Śląsku nie zmienia się. Nadal obowiązują pogotowia przeciwpowodziowe w dolinie Odry w powiatach: oławskim, wrocławskim, trzebnickim, średzkim, wołowskim, legnickim, lubińskim, górowskim, głogowskim i mieście Wrocław.

Jak powiedział Andrzej Bąk z Centrum Zarządzania Kryzysowego Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego we Wrocławiu fala kulminacyjna spodziewana jest we Wrocławiu w czwartek i prawdopodobnie będzie dość płaska, ale bardzo długa. - Przewidujemy, że będzie miała 1,5-metra ponad stany alarmowe - wyjaśnił Bąk.

Według niego to może oznaczać, że dojdzie do zalania polderów. - Większych strat nie powinniśmy zanotować - mówił Bąk.

(meg) wp.pl

Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
:angry::0:confused::cheer:
B):evil::silly::dry:
:lol::kiss::D:pinch:
:(:shock::X:side:
:):P:unsure::woohoo:
:huh::whistle:;):s
:!::?::idea::arrow:
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

!joomlacomment 4.0 Copyright (C) 2009 Compojoom.com . All rights reserved."

 
 

Szukaj w serwisie

Czas do 2012

Time now
24. May 2012, 16:22
Count to
21. December 2012, 12:00
Time left
210 days
20 hours
37 minutes

Nasza księgarnia

Kup i czytaj
Reklama
Reklama
Reklama