|
Powodzie
|
|
Wpisany przez ap
|
|
Czwartek, 06 Styczeń 2011 11:05 |
Zniszczone przez powódź tereny północno-wschodniej Australii nawiedziły kolejne ulewy. Meteorolodzy przewidują, że deszcz będzie padał przez trzy dni.
W prawie 80-tysięcznym mieście Rockhampton, w którym wylała rzeka Fitzroy, woda zaczyna powoli opadać. Jej poziom przekracza jednak 8 metrów, a służby ratownicze obawiają się pogorszenia sytuacji z powodu obecnych deszczów.
W innych miejscowościach, w których woda opada, zagrożeniem są setki jadowitych węży, wypłoszonych przez powódź z ich kryjówek. Na zalanych terenach pojawiły się też dziesiątki krokodyli. Powódź - jedna z największych w dziejach Australii - pochłonęła 10 ofiar śmiertelnych.
Woda zalała obszar o powierzchni Francji i Niemiec, a poszkodowanych jest 200 tysięcy osób. Kataklizm unieruchomił linie kolejowe, porty i kopalnie. W północno-wschodniej Australii wydobywa się połowę światowego węgla, wykorzystywanego do produkcji stali. dżek, IAR/ gazeta.pl
|