Północno-wschodnie wybrzeże Australii po raz kolejny doświadcza ogromnej powodzi. Nieustanne ulewne deszcze powodują wzrost zagrożenia nizinnych terenów rolniczych w stanie Queensland.
Jak powiedziała w niedzielę, burmistrz miasta Banana Shire Maureen Clancy, poziom wody w rzece Dawson osiągnął 12,2 metra. "Powodzie już spowodowały wielkie straty dla lokalnych przedsiębiorstw i gospodarstw, a prawdopodobnie większość upraw będzie stracona - mówi Maureen Clancy -. Lokalne władze są przygotowane na najgorsze czyli utratę upraw w ogóle"
Adobe Flash Player not installed or older than 9.0.115!
Tymczasem, ulewne deszcze były też przeszkodą w organizacji corocznego festiwalu muzyki chrześcijańskiej w Toowoomba. Według biura prasowego Departamentu Bezpieczeństwa Publicznego, przepływ wody praktycznie rozdarł dach pawilonu, w którym było około 15 000 osób. Na szczęście nie było rannych. Niestety według prognoz meteorologów w najbliższych dniach pogoda tylko się pogorszy.
Największa powódź nawiedziła kontynent australijski w końcu grudnia 2010 r. i była przyczyną długotrwałych ulewnych deszczy. Wysoki poziom wody podtopił trzecie co do wielkości miasto w kraju - Brisbane. Powódź spowodowała szkody oszacowane na 6 mld dolarów.