|
Wulkany
|
|
Wpisany przez Andrzej Puchalski
|
|
Środa, 27 Maj 2009 07:14 |
|
Z długiego snu w każdej chwili może się zbudzić wulkan położony na zachodnich krańcach Arabii Saudyjskiej, kilkadziesiąt kilometrów na wschód od plaż Morza Czerwonego.
W ostatnich dniach w rejonie wulkanu wystąpiło około 50 wstrząsów z których jeden miał siłę 5,7 stopnia w skali Richtera, a więc jak na ten region świata był bardzo silny. Władze nie chcąc czekać na nieszczęście postanowiły ewakuować ludność z wiosek w promieniu 40 kilometrów od stożka wulkanicznego. W bezpiecznym miejscu ulokowano ponad 2 tysiące ludzi. To wyjątkowo niesprzyjający pod względem pogody okres, ponieważ popołudniami temperatura osiąga w cieniu prawie 50 stopni. Wulkan Harrat Lunayyir nie dawał oznak życia od 1000 roku, czyli od czasu swojej pierwszej zanotowanej w kronikach erupcji. Niestety wulkanolodzy niewiele wiedzą na jego temat. W zachodniej części Półwyspu Arabskiego prowadzenie badań naukowych jest niezwykle utrudnione z powodu zawiłości prawnych. Na razie wulkan ani nie emituje popiołów, ani też nie produkuje lawy. Lokalne media informują o panice wśród ludności, która obawia się toksycznych gazów wydobywających się z wnętrza wulkanu. Naukowcy uspokajają, że najnowsze pomiary nie wskazują na jakiekolwiek emisje groźnych gazów. Wstrząsy nie muszą oznaczać, że wulkan wybuchnie, natomiast z całą pewnością są wskazówką, że po tysiącu lat od ostatniej erupcji wcale nie jest wygasły i wciąż zachodzą w nim gwałtowne procesy, które tak samo mogą ustać, jak doprowadzić do erupcji. Poniżej więcej informacji. www.twojapogoda.pl 
|
|
Zmieniony: Środa, 13 Styczeń 2010 02:14 |