|
Wulkany, nawet te najbardziej nam odległe, mogą mieć wpływ na nasze życie, o czym przekonaliśmy się wiosną tego roku. Wulkanolodzy śledzą obecnie wulkany, które mogą być groźne dla całej planety.
Wulkan Lunayyir w Arabii Saudyjskiej Wulkan, który spędza sen z powiek mieszkańcom wybrzeży Morza Czerwonego, położony jest w północno-zachodniej części Arabii Saudyjskiej. Po raz ostatni dawał o sobie znać w 1000 roku, kiedy jego erupcja zapisała się na kartach arabskiej historii. W 2009 roku między kwietniem a czerwcem w rejonie wulkanu zanotowano 30 tysięcy wstrząsów. Najsilniejsze trzęsienie nastąpiło 19 maja i miało 5,4 stopnia w skali Richtera. Wstrząsy zmusiły władze do ogłoszenia ewakuacji 40 tysięcy mieszkańców podnóży wulkanu. Góra jest bardzo niebezpieczna, ponieważ charakteryzuje się gwałtownymi erupcjami. Lawa spływająca po stokach wulkanu może objąć obszar o powierzchni nawet 180 tysięcy kilometrów kwadratowych. Na płaskich pustynnych obszarach ucieczka przed lawą może być bardzo trudna. Wulkan Taal na Filipinach Naukowcy z coraz większym niepokojem obserwują wulkan Taal znajdujący się na wyspie u wybrzeży filipińskiego Luzonu. Nie jest to tylko kolejny wulkan grożący erupcją. Taal znajduje się na liście 16 najbardziej niebezpiecznych wulkanów na naszej planecie, który w historii był odpowiedzialny za śmierć tysięcy ludzi i gigantyczne zniszczenia. W rejonie wulkanu zaczynają się pojawiać coraz to silniejsze trzęsienia ziemi, które według wulkanologów świadczą o tym, że wulkan zaczyna budzić się ze snu trwającego od 1977 roku. Między 1 a 27 września 2010 roku zanotowano 10 trzęsień ziemi, zaś 28 września w ciągu 24 godzin aż 17 wstrząsów. Pierwsze oznaki podwyższonej aktywności wulkanu zaobserwowano w listopadzie 2005 roku. Od tego czasu obowiązywał pierwszy stopień w 5-stopniowej skali aktywności wulkanicznej. W czerwcu wulkanolodzy zdecydowali się po raz pierwszy wprowadzić stopień drugi, który oznacza pełną gotowość ludności zamieszkującej rejon wulkanu do ewakuacji. Naukowcy sądzą, że wkrótce trzeba będzie ogłosić stopień trzeci, co będzie jednoznaczne z masową ewakuacją ludności. Już teraz ruch turystyczny zaczyna być ograniczany. Rejon wulkany nie jest dostępny dla turystów, którzy corocznie bardzo licznie odwiedzają wulkan Taal. To niesamowicie malowniczy region, ponieważ po historycznych erupcjach wulkan zapadł się, a w jego rozległym kraterze znajduje się jezioro. Jedną z największych erupcji zanotowano w 1911 roku, kiedy na jeziorze powstało tsunami, które wylewając się na położone nad jego brzegami wioski, spowodowało śmierć 1334 osób. Od tego czasu wulkan jest stale monitorowany, zarówno z uwagi na trzęsienia ziemi, jak i temperaturę wód jeziora. Im wstrząsy są silniejsze i im woda w jeziorze jest cieplejsza, tym większe prawdopodobieństwo erupcji wulkanu. Wulkan Katmai na Alasce Mimo iż wulkan jest nieaktywny od czerwca 1912 roku, czyli już od 98 lat, to jednak wulkanolodzy nadal się nim interesują. W październiku huraganowy wiatr uniósł olbrzymie ilości popiołu wulkanicznego na wysokość 3 kilometrów. Wulkanolodzy natychmiast zaczęli przyglądać się wulkanowi, ponieważ istniało podejrzenie, że zbudził się ze snu. Jednak ostatecznie okazało się, że popiół to jedynie efekt silnego wiatru. Do podobnego zjawiska doszło w 2003 roku. Wtedy popiół unoszący się na wysokości 2 kilometrów przewędrował aż 400 kilometrów, tym samym stanowiąc zagrożenie dla samolotów i ujęć wody pitnej. www.twojapogoda.pl Zobacz : Wulkany
|