|
Wulkany
|
|
Wpisany przez Andrzej Puchalski
|
|
Środa, 10 Czerwiec 2009 08:11 |
|
Wulkan Galeras zbudził się z krótkiego snu. Mieszkańcy południowo-zachodniej części Kolumbii w Ameryce Południowej mieli okazję zobaczyć najpiękniejszy spektakl na tym wulkanie od stycznia. Z krateru na znaczną wysokość tryskały fontanny lawy.
Następująca po wstępnej erupcji noc minęła pod znakiem strachu, ponieważ w zagrożeniu znalazło się blisko pół miliona mieszkańców stóp wulkanu, w tym największego miasta w regionie o nazwie Pasto, które oddalone jest od wulkanu o zaledwie 9 kilometrów. W pośpiechu, pod osłoną nocy, ze swych domów ewakuowano około 8 tysięcy ludzi. Nie obyło się bez paniki, ponieważ mieszkańcy mają wciąż z pamięci erupcję z 14 stycznia 1993 roku, kiedy lawa pozbawiła życia 6 naukowców i 3 turystów. Wulkanolodzy ostrzegają, że większość erupcji wulkanu Galeras była gwałtowna i często nieprzewidywalna. Dlatego też władze regionu zdecydowały się w najbliższych kilkudziesięciu godzinach zwiększyć liczbę ewakuowanych spod wznoszącego się na wysokość 4276 metrów wulkanu. Z krateru wciąż wydobywają się olbrzymie ilości popiołu, który opada na grunt przykrywając go coraz grubszą warstwą. W związku z tym ludność obawia się o skażenie źródeł wody pitnej. Galeras to wulkan leżący w paśmie Andów, który powstał ponad pół miliona lat temu, ale kształtowany jest aż po dziś dzień. Poniżej zdjęcie wulkanu. www.twojapogoda.pl 
|
|
Zmieniony: Środa, 13 Styczeń 2010 02:10 |