|
Wulkany
|
|
Wpisany przez ap
|
|
Wtorek, 23 Czerwiec 2009 20:55 |
|
Niezwykłe zdjęcie wykonano z pokładu Międzynarodowej Stacji Kosmicznej z wysokości przeszło 300 kilometrów nad powierzchnią ziemi. Szczególnie ciekawi ono wulkanologów, ponieważ obrazuje gigantyczną erupcję wulkanu Sarychev na rosyjskich Kurylach.
Zdjęcie erupcji, które zamieszczamy pod artykułem, można było wykonać tylko dlatego, że w nisko płynących do niebie chmurach pojawiła się dziura. Nie było to zjawisko w pełni naturalne. To efekt wytworzenia się fali uderzeniowej, a także zjawiska wyparowania chmur na skutek gwałtownego ich podgrzewania przez rozpalony niemal do czerwoności popiół wraz z gazami. Zniknęły chmury otaczające słup popiołu, ponieważ w takiej sytuacji masy powietrza otaczają słup i opadają wokół niego. Kolejnym ciekawym zjawiskiem jest obłok utworzony nad słupem popiołów. To pileus (w języku łacińskim czapka), który bardzo często jest częścią chmury burzowej cumulonimbus. Pojawia się on na samej górze chmury i świadczy o zachodzeniu zjawiska inwersji, czyli odwrócenia się temperatury. Na szczycie słupa popiołu temperatura powietrza jest wyższa aniżeli w niższych jego częściach. Na lewym skraju zdjęcia widoczny jest rozprzestrzeniający się popiół, który na innych zdjęciach wykonanych w ostatnich dniach gnany wiatrem opanował już znaczną część Oceanu Spokojnego. Jego ślady w atmosferze znajdują się nawet 2,5 tysiąca kilometrów na południowy wschód od wulkanu, dla porównania to tyle ile w linii prostej z Warszawy na południe Hiszpanii. Wulkanolodzy mogą zobaczyć również schodzący po stokach wulkanu Sarychev potok piroklastyczny, czyli mieszanina gorącego popiołu, gazów i kawałków skał. Ruch lotniczy łączący zachodnią Kanadę ze wschodnią Azją został wstrzymany, ponieważ gorący popiół mógłby uszkodzić silniki samolotów. Poniżej omawiane zdjęcie. www.twojapogoda.pl 
|
|
Zmieniony: Środa, 13 Styczeń 2010 02:07 |