Jej proroctwa szybko wyszły poza granice naszego kraju. Mówiła bowiem o rzeczach, które dotyczyły nie tylko Polski, choć co najmniej nietaktem byłoby pominąć fakt, że nasza ojczyzna zajmowała w przepowiedniach „Podlasianki” kluczowe miejsce. Jej wizje między innymi wróżą Polakom wielką sławę, stąd też może profetka jest tak popularna w naszym kraju.
A wszystko zaczęło się od przepowiedni trzeciej wojny światowej. Po niej rzekomo na terenie dzisiejszej Europy powstaną nowe Stany Zjednoczone, a na ich czele stanie nie inne miasto, tylko nasza polska Warszawa. Według „Podlasianki” obecna stolica Polski wkrótce będzie potęgą, najważniejszym miastem, obok Paryża i Tokio. Twierdziła: „Nie do Germanów, lecz do Słowian należy przyszłość Europy. Polska jest wezwana do wielkiej misji i dlatego powinna stać się wzorem dla innych narodów”.
Zgodnie z proroctwem idylla Polaków będzie trwała około pół roku. Dlaczego tak krótko? Co stanie się potem? O tym mówi kolejna przepowiednia, będąca wizją nieuchronnie zbliżającego się końca świata. Tajemnicza kobieta wielokrotnie podkreślała, że widzenia o zbliżającej się zagładzie ludzkości miała w trzech różnych okresach swego życia. Były to lata: 1926, 1932 i 1950. Nie było na nie żadnej reguły, nie pojawiały się też cyklicznie, lecz znienacka, kiedy najmniej można było się tego spodziewać.
Czasem były to obrazy i przeraźliwe jęki, innym razem formalne słowa, jakby diabelska zapowiedź tego, co się wydarzy. Wszystkie, bez wyjątku mówiły, że koniec naszych dziejów jest już bliski i, co najbardziej przerażające, nieuchronny. Z zapisków „Podlasianki” wynika, że pewnego wieczoru, kiedy próbowała kolejny już raz rozszyfrować treści zawarte w Księdze Apokalipsy, ukazał jej się Anioł, który przemówił takimi oto słowy: »Wiele z tego, co tu napisane, spełni się w twoich czasach. Wznieś oczy. [...] »Ludzkość wkracza w ostatnią, trzecią fazę swego rozwoju«.
W tym miejscu dla zrozumienia słów Anioła konieczny jest krótki komentarz. Otóż według wierzeń era ludzkości zamyka się w tak zwanych trzech fazach. Pierwsza z nich to faza działania Ducha Świętego, czyli lata do narodzenia Chrystusa, drugą także mamy za sobą, a trwała do roku 2000. Obecnie świat znajduje się w fazie trzeciej, która trwać powinna do 3000 roku. Wszystkie trzy fazy tworzą tak zwany wielki kosmiczny tydzień ludzkości, który obejmuje siedem tysiącleci, jak siedem dni Stworzenia Świata.
Od razu nasuwa się pytanie. Kiedy nastąpi zapowiadany koniec ery człowieka? Czy tak popularna ostatnio data 2012 to nie za wcześnie? Kolejna przepowiednia „Podlasianki” mówi wyraźnie o dwóch możliwościach końca świata. Pierwszy ze scenariuszy mówi wyraźnie o masowych działaniach zbrojnych, z których do prawdziwej zagłady doprowadzi trzecia wojna światowa. Nie jest jednak powiedziane, że wydarzy się ona na pewno. Po II wojnie bowiem, ludzie mieli szansę poruszyć swoje sumienia i skłonić się do pokuty. Według przepowiedni II wojna miała być momentem zwrotnym w dziejach ludzkości. Momentem, w którym między innymi Polacy przekonają się, że świat zmierza w złym kierunku, że zatraciliśmy wartości, które powinny nam przyświecać.
I tu pojawia się właśnie drugi scenariusz, ten szczególnie umiłowany przez Boga. Działania zbrojne, wycieńczające ludzi w I połowie XX wieku miały spowodować skruchę i bojaźń, która stanie się gwarantem łagodnego końca naszej ery, bez płaczu i zgrzytania zębów. Czy wypełniliśmy wolę Pana? Czy my, jako Polacy, zdołaliśmy przez lata wpisać się w łagodniejszy scenariusz Apokalipsy?
Jeśli tak, to skąd ta mnogość przepowiedni o wielkich kataklizmach, które rzekomo zniszczą nas w 2012 roku? A może pokuta była zbyt mała i czeka nas koniec jakiego nie jesteśmy sobie nawet w stanie wyobrazić? Możemy tylko mieć nadzieję, że los będzie łaskawy dla Polski, która przez lata wycierpiała już wiele tyranii i zniewag.
Jedno jest pewne - moralna postawa każdego człowieka będzie miała decydujący wpływ zarówno na czas, jak i okoliczności, w których nastąpi koniec świata. Choć trzeźwym okiem patrząc, pierwszy scenariusz wydaje nam się być bardziej realny, nie powinniśmy się poddawać. Zmieniajmy życie na lepsze, dla siebie samych, dla przyszłych pokoleń.
Autor: Kamila Kłos Źródła: Wydawnictwo Astrum/ onet.pl