|
Historia Noego, który otrzymał od Boga polecenie zbudowania Arki mającej ocalić przed zagładą jego rodzinę oraz przedstawicieli różnych gatunków zwierząt jest wszystkim doskonale znana. Nie wiadomo jednak było, jak ów obiekt pływający wyglądał.
Dotychczasowe wyobrażenia wskazywały na to, że był to statek, którego konstrukcja nie różniła się za bardzo od jednostek, które pływały po morzach i oceanach jeszcze kilka stuleci temu. Najnowsze odkrycie rzuca jednak zupełnie nowe światło na Arkę Noego i pozwala określić jej kształt. Według najnowszych ustaleń, Arka Noego była okrągła.
Naukowcy zainteresowani historią opisanej w Biblii tratwy już od dawna zastanawiali się, w jaki sposób ludzie i zwierzęta, które trafiły na nią poruszały się po jej pokładzie. Dotąd przedstawiano ją bowiem, jako potężny obiekt, który formą przypominał tradycyjne statki. Odkryte niedawno prastare tablice pozwalają częściowo rozwiać wątpliwości towarzyszące projektowi Arki Noego. Informacje zawarte na glinianych tabliczkach sprzed 3700 lat wyraźnie mówią o tym, że słynna Arka miała okrągły kształt i zbudowana była z trzciny.
Dokumenty, które po raz pierwszy tak precyzyjnie definiują wygląd olbrzymiej tratwy, zostały odnalezione na Bliskim Wschodzie przez Leonarda Simmonsa - żołnierza służącego w Królewskich Siłach Lotniczych w latach 1945-1948. Simmons, którego pasjonowała historia, przekazał je następnie swojemu synowi Douglasowi. - poinformował dziennik "The Guardian". Potomek Leonarda Simmonsa odwiedził jednego ze specjalistów, który nie miał problemów z rozszyfrowaniem znajdującego się na glinianych tablicach zapisu. Irving Finkel z brytyjskiego muzeum, który przetłumaczył sześćdziesiąt linijek tekstu znajdującego się na tablicach przyznał, że jest to pierwszy tak dokładny zapis prezentujący kształt Arki.
Irving Finkel stwierdził, że informacja o wyglądzie Arki Noego różni się znacznie od wyobrażeń człowieka współczesnego oraz wizji artystów. Większość osób wyobraża sobie, że Arka Noego była kolosem, który po zesłaniu przez Boga klęski przemierzał morza. Finkel rysuje nieco inną wizję, zgodną z najnowszymi dokumentami. "Arka nie musiała nigdzie płynąć. Miała tylko unosić się na wodzie, a instrukcje zgodne są z typem statku, który oni znali bardzo dobrze." - powiedział Finkel.
Brytyjski dziennik przypomniał, że w XIX w. wielu zapalonych archeologów przeznaczało całe fortuny na odnalezienie dowodów, które mogłyby świadczyć o prawdziwości biblijnego zapisu na temat powodzi. Odnaleziona przez Simmonsa tablica pochodzi z ok. 1700 r. p.n.e. niewiarygodne.pl
|