Menu użytkownika

Reklamy

Pomóż utrzymać tę stronę
Pietrek
 
WIEŻA BABEL PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 11
SłabyŚwietny 
Religie i Wierzenia
Wpisany przez Znalezione w Internecie   
Wtorek, 26 Maj 2009 13:47

   A On [Jezus] rzekł do nich: O głupi i gnuśnego serca, by uwierzyć we wszystko, co powiedzieli prorocy. (ŁUKASZA 24:25)

A Kusz zrodził Nimroda, który był pierwszym mocarzem na ziemi. Był on dzielnym myśliwym przed Jahweh. Dlatego mówi się: Dzielny myśliwy przed Jahweh jak Nimrod. A zaczątkiem jego królestwa był Babilon, Erech, Akkad i Kalne w kraju Synear [dzisiejsze Międzyrzecze, czyli Mezopotamia]. Z tego kraju wyruszył do Asyrii i zbudował Niniwę i Rechowot-Ir, i Kalach oraz Resen, wielkie miasto między Niniwą a Kalach.
1 MOJŻESZOWA (GENESIS) 10:8-12


Cała ziemia miała jeden język i jednakowe słowa. Podczas swojej wędrówki ze wschodu znaleźli równinę w kraju Synear i tam się osiedlili. I mówili jeden do drugiego: Nuże, wyrabiajmy cegłę i wypalajmy ją w ogniu! I używali cegły zamiast kamienia, a smoły zamiast zaprawy. Potem rzekli: Nuże, zbudujmy sobie miasto i wieżę, której szczyt sięgałby aż do nieba, i uczyńmy sobie imię, abyśmy nie rozproszyli się po całej ziemi! Wtedy zstąpił Jahweh, aby zobaczyć miasto i wieżę, które budowali ludzie. I rzekł Jahweh: Oto jeden lud i wszyscy mają jeden język, a to dopiero początek ich dzieła. Teraz już dla nich nic nie będzie niemożliwe, cokolwiek zamierzą uczynić. Przeto zstąpmy tam i pomieszajmy ich język, aby nikt nie rozumiał języka drugiego! I rozproszył ich Jahweh stamtąd po całej ziemi, i przestali budować miasto. Dlatego nazwano je Babel, bo tam pomieszał Jahweh język całej ziemi i rozproszył ich stamtąd po całej powierzchni ziemi.
1 MOJŻESZOWA (GENESIS) 11:1-9

A Heberowi urodzili się dwaj synowie: jeden miał na imię Peleg, gdyż za jego czasów podzielili się mieszkańcy ziemi, a imię brata jego było Joktan.
1 MOJŻESZOWA (GENESIS) 10:25

Peleg urodził się ok. 2470 roku przed Chrystusem (zobacz programik ukazujący główne daty z historii ludzkości według Biblii). Najprawdopodobniej w tym też czasie ludzie zaprzestali budowy wielkiej wieży w Babilonie i rozproszyli się stamtąd na wszystkie kontynenty. Kto chce być głupi i gnuśnego serca niech w to nie wierzy.

I będzie miał upodobanie w bojaźni Pana. Nie według widzenia swoich oczu będzie sądził ani według słyszenia swoich uszu rozstrzygał, lecz według sprawiedliwości będzie sądził biednych i według słuszności rozstrzygał sprawy ubogich na ziemi. Rózgą swoich ust będzie chłostał zuchwalca, a tchnieniem swoich warg zabije bezbożnika.
(IZAJASZA 11:3-4)

Czy pozostał jakiś ślad po samej wieży Babel?

Pierwsze pytanie jakie można sobie zadać to czy Babel i Babilon to jedno i to samo miasto. Hebrajskie 'babel' pochodzące od czasownika 'balal' (=mieszać, zanikać) oznacza 'pomieszanie'. Słowo to może pochodzić od babilońskiego 'babalu', które tłumaczy się jako 'rozpraszać, zanikać'. Nic dziwnego, że taka etymologia nie podobała się Babilończykom, którzy wskazywali raczej na dwu-członowy zwrot 'bab-ilu' (='boskie wrota') jako wyjaśnienie nazwy ich miasta. Jednak większość uczonych chrześcijańskich jest zgodna co do tego, że wieżę Babel wzniesiono w samym Babilonie lub też jego bliskim sąsiedztwie (np. Birs Nimrud 19 km na południe od Babilonu).
W samym mieście stała potężna wieża 'Etemenanki' (='Kamień węgielny niebios i ziemi'), po której dziś pozostał zaledwie niski pagórek. O wieży tej wspominają już teksty klinowe pochodzące z ok. 2000 roku p.n.e. i w ciągu stuleci była ona wielokrotnie niszczona i odbudowywana. W czasach Nabuchodonozora jej wysokość wynosiła 90 metrów, tyle samo co każda krawędź podstawy. Na szczycie tej 7-kondygnacyjnej budowli znajdowała się świątynia bożka Marduka. Jednakże obszar świątynny rozpościerał się na działce o bokach 450 na 550 m! Najprawdopodobniej Etemenanki zbudowano na bazie nie dokończonej wieży Babel. Być może pierwotna wysokość wieży miała liczyć właśnie ok. 500 metrów.
Godnym uwagi jest fakt, iż badania archeologiczne potwierdziły pozornie idiotyczny rodzaj techniki murarskiej zastosowanej przy budowie biblijnej wieży (smoła z tego co wiem raczej nigdy nie służyła i nie służy jako zaprawa murarska). Werner Keller ('Śladami Biblii', MAK, 1998, str. 275) pisze:
'Badania wykazały, że do budowy wieży, a zwłaszcza jej fundamentów, użyto istotnie pokrywanych asfaltem cegieł. Wymagały tego najwidoczniej praktykowane wówczas budowlane przepisy bezpieczeństwa. Wznosząc bowiem budowlę w pobliżu rzeki trzeba się było liczyć z regularnymi wylewami i stałą, większą wilgotnością gruntu. Przy pomocy "smoły", tzn. asfaltu, można zatem było uszczelnić fundamenty i mur przed wodą, a zarazem uodpornić je na działanie wilgoci.' No tak, Biblia nie wyjaśniała przyczyn zastosowania smoły przy budowie wieży, ale, jak się okazuje, nie był to powód do podważania autentyczności biblijnej relacji...
Czy po tym jak ludzie zmuszeni byli przerwać budowę wieży Babel porzucili oni pomysł wzniesienia takiej potężnej piramidy? Każdy wie jak trudną do pokonania siłą jest tradycja. Potężna machina jaką jest kościół rzymsko-katolicki nie była w stanie przezwyciężyć i wykorzenić pogańskich zwyczajów oraz ceremoniałów przekazywanych z pokolenia w pokolenie wśród rozlicznych narodów tak, iż do dziś obchodzone są one pod mylącą nazwą 'świąt kościelnych' lub stanowią część rozlicznych obrzędów religijnych nie mających nic wspólnego z chrześcijaństwem. Można by więc podejrzewać, że chociaż potomkowie Noego usiłujący zbudować potężną wieżę Babel nie dopięli swego celu to jednak przekazali oni kolejnym pokoleniom swe marzenia, plany, zdolności, wiedzę i światopogląd, które popchnęły ich niegdyś do stworzenia tej potężnej budowli. Oprócz tego fakt, iż zostali oni rozproszeni na wszystkie strony świata wcale nie oznacza, iż pomysł wzniesienia wielkiej wieży został im całkowicie wybity z głowy. Historia uczy nas, że ludzie są bardzo opornym gatunkiem, szczególnie jeśli chodzi o przyjmowanie pouczeń od Stwórcy...
Czy rozproszeni ludzie zachowali niespełnione marzenia swej cywilizacji?

Zacznę może od ludów, które pozostały w Mezopotamii (np. Sumerowie), które wznosiły tzw. zikkuraty lub też 'ziguraty' (jednym z nich była 'Etemenanki'). Były to swego rodzaju schodkowe piramidy, na których najwyższej platformie znajdowała się świątynia bóstwa. Najlepiej znany jest chyba zikkurat w Ur zachowany do poziomu drugiej platformy. Zikkurat w Tszoga Zambil w południowym Iranie ma jeszcze 3 platformy pozostałe z pierwotnych 5-ciu i wznosi się na wysokość 25 metrów. Z olbrzymiego zikkuratu w Dur Kurigalzu na wschód od Bagdadu pozostał zwietrzały kloc wysoki na 57 metrów. Średnia wysokość tych budowli wynosiła ok. 60 metrów.


Kliknij by powiększyć:
Zikkurat w Ur - rekonstrukcja i stan dzisiejszy

Mieszkający ponad tysiąc kilometrów na wschód od Sumerów Egipcjanie także wznosili gigantyczne piramidy w okresie Starego i Średniego Państwa, ale uważa się, iż służyły one nie jako miejsca kultu, ale grobowce królów Egiptu. Najbardziej znana jest 'Wielka Piramida' w Gizie, która świadczy o sporej wiedzy matematycznej i astronomicznej starożytnych architektów oraz dowodzi niezwykłych zdolności egipskich budowniczych. (Newton posługiwał się podobno jej wymiarami przy obliczaniu obwodu Ziemi i uzyskał doskonałe wyniki).
    Wilka Piramida mierzy niemal tyle co 60-piętrowy wieżowiec
Kliknij by powiększyć     
Schodkowa piramida Dżesera w Sakkarze
Jeżeli jednak pamięć o wielkich planach związanych z budową wieży Babel oraz zdolności niezbędne do takiego przedsięwzięcia przetrwały wśród wielu rozproszonych ludów, to czy znajdujemy tego typu budowle w wielu różnych miejscach świata? Czy ktoś jeszcze oprócz ludów zamieszkujących Mezopotamię i Egipt wznosił piramidy? Otóż odpowiedź brzmi 'tak'.

Przede wszystkim sporą ilość piramid zbudowano w Peru i Meksyku. Bardziej niż egipskie piramidy przypominają one sumeryjskie zikkuraty i podobnie jak one służyły głównie jako miejsca kultu oraz składania ofiar bożkom.
Kliknij na zdjęcie z lewej by powiększyć: tego typu budowle cechują Amerykę Środkową.

Całkiem niedawno niemiecki badacz Hartwig Hausdorf zaprezentował bardzo ciekawe zdjęcia tzw. Białej Piramidy wysokiej rzekomo na 300 metrów (DIE WEISSE PYRAMIDE, Knaur: Munich 1994) położonej w górach Qin Ling Shan około 100 km na południowy zachód od miasta Xi'an, a także zdjęcia piramid wzniesionych w prowincji Shensi w Chinach, która pozostaje strefą zakazaną. Jak widać na zdjęciach część z nich przypomina kształtem schodkowe zikkuraty, podczas gdy inne wyglądają raczej jak gładkie piramidy Egipcjan. Więcej informacji na http://hawk.hama-med.ac.jp/dbk/chnpyramid.html.

Kliknij by powiększyć: chińskie piramidy to często kopce usypane z ziemi

Na wyspach kanaryjskich (chodzi tu konkretnie o Guimar) także odkryto schodkową piramidę. Dr Thor Heyerdahl, badający wcześniej piramidy Tucume w Peru, zakłada, iż budowla miała charakter sakralny.
Poza tym w Borobudur na Jawie istnieje jedna z najbardziej monumentalnych świątyń buddyjskich. Piramida ta, stojąca na wzgórzu, liczy sobie 35 metrów od podstawy, której powierzchnia ma 123x123 metry. Sama piramida składa się, podobnie jak schodkowa piramida Dżesera, z sześciu czworokątnych 'platform'. Nad nimi są trzy koliste tarasy zwieńczone obiektem o przeznaczeniu sakralnym.

Niesamowitą sensację wywołały dokonane w połowie lat 80-tych i 90-tych XX wieku odkrycia piramid znajdujących się obecnie pod wodą. Budowle te będące na głębokości od 20 do 35 metrów pod powierzchnią wody są nadal znajdywane wokół Okinawy (Japonia) oraz niedaleko brzegu wysepki Yonaguni położonej ponad 300 mil morskich na południe od Okinawy (parametry tej wysepki to, bodajże, 22.49N i 125.30E). Wielu świeckich geologów (np. prof. Masaki Kimura z Ryukyu University na Okinawie oraz prof. Robert Schoch z Boston University, USA) potwierdziło, iż ponad wszelką wątpliwość struktury te nie są dziełem erozji (duże i regularne odstępy pomiędzy poszczególnymi platformami; ostre i wyraźne kształty piramid; brak fragmentów skał, które musiałyby leżeć porozrzucane u podnóża piramid, gdyby powstały one w skutek erozji). Bardziej sceptyczni uczeni przyznają, iż piramidy te są przynajmniej po części dziełem rąk ludzkich (np. Teruaki Ishii, profesor geologii w Tokyo University, Japonia). Wszyscy badacze są zgodni co do tego, iż zbudowano je pod koniec epoki lodowcowej. Zgodnie z teorią płyt nawodnych dr Waltera Browna epoka lodowcowa nastała w wyniku globalnego potopu i kataklizmów z nim związanych ok. 2700 p.n.e. Aby dowiedzieć się więcej na temat owych podwodnych piramid wystarczy w jakiejś anglojęzycznej wyszukiwarce (np. www.google.com) wpisać słowa 'pyramid' oraz 'underwater'.
Kliknij by powiększyć: piramidy wokół Okinawy i w pobliżu Yonaguni znajdują się obecnie pod wodą



Wielu świeckich uczonych dostrzegło niesamowite podobieństwa pomiędzy tego typu budowlami z Afryki, Azji i Ameryki Środkowej. Niektóre z nich znajdują się obecnie pod wodą - przypuszcza się więc, iż spora część piramid powstała parę tysięcy lat temu kiedy topniały jeszcze lodowce, które utworzyły się, według teorii hydroplatform, na skutek kataklizmów związanych z globalnym potopem. Te starożytne piramidy są odległe od siebie o tysiące kilometrów, ale łączące je szczegóły wskazują na istnienie jakiegoś wspólnego źródła - pewnej starożytnej cywilizacji, która istniała pierwotnie gdzieś w rejonie Międzyrzecza. Badacze otwarcie przyznają, że nie są znane powody, dla których owo prastare społeczeństwo posiadające niezwykłą wiedzę i zdolności rozproszyło się po całej ziemi. Jednak ich zapał do wznoszenia piramid manifestował się jeszcze przez wiele stuleci...

Obecnie zdecydowana większość uczonych jest w pełni zgodna z Biblią co do tego, że wszyscy ludzie mają jedną wspólną parę przodków. Ale dla udokumentowania historycznej wartości biblijnego opowiadania o rozproszeniu narodów z rejonu Międzyrzecza w szczególny sposób przyczyniły się badania prastarych kultur Ameryki Środkowej i Południowej. Już niemal pół wieku temu niewierzący historyk Zenon Kosidowski w swojej powszechnie znanej popularnonaukowej książce "Gdy Słońce było bogiem" (Warszawa: Iskry, 1962) napisał:
"Archeolodzy spotkali się tu [w Ameryce] z bodaj że jedynym wypadkiem, że nawarstwienia kulturowe, tak zazwyczaj pouczające, zgoła milczą o stopniowym rozwoju owych cywilizacji, o ich wielowiekowym narastaniu i dojrzewaniu. Sądzić by można po znaleziskach, że pojawiły się one z dnia na dzień w kształcie już udoskonalonym i że znikły równie nagle, jak powstały. [...] Zjawisko raptownego pojawienia się owych dojrzałych kultur może mieć jedno tylko wytłumaczenie: Indianie nie byli na kontynencie amerykańskim tuziemcami, lecz zjawili się tam jako emigranci z wieloma już zdobyczami kulturalnymi swej rasy." (Kosidowski 1962:344-6)
Innymi słowy badania archeologiczne dowodzą tego, iż pierwsze ludy, które pojawiły się w Ameryce nie wyłoniły się z grupy dzikusów, lecz przybyły tam nagle już z własnym dorobkiem nieźle rozwiniętej cywilizacji. Odkrycie to idealnie pasuje do tego o czym mówi Biblia: ucywilizowane społeczeństwo usiłujące stworzyć sobie niebo na ziemi bez potrzeby Boga zostało podzielone na rozliczne ludy i rozproszone na wszystkie krańce ziemi. Wiele z nich zdołało zachować przynajmniej część wiedzy i umiejętności, które posiadali budowniczowie wieży Babel. Ale to jeszcze nie wszystko.
Badania dowiodły także, że owo zaludnianie Ameryki przez już ucywilizowane ludy nie trwało na przestrzeni tysiącleci, lecz dokonało się mniej więcej w tym samym czasie: narody te były ze sobą blisko spokrewnione, miały podobne zwyczaje i religię.
"Jedną rzecz wolno przyjąć jako pewnik: ludy kontynentu amerykańskiego były ze sobą blisko spokrewnione zarówno rasowo, jak i kulturalnie. Wskazuje na to wiele zbieżności w ich obyczajach i religii. Wszyscy Indianie budowali świątynie na podwyższeniach w kształcie piramid, uprawiali kult słońca i księżyca oraz wierzyli w mit białego brodatego boga, którego emblematem był "upierzony wąż." (Kosidowski 1962:345)
Część uczonych twierdzi, że pierwsza para ludzi mieszkała w Afryce. Inni badacze, np. wielu lingwistów, wskazuje na tereny położone nieco na północ od Mezopotamii jako miejsce gdzie zrodził się pierwotny język. Są to oczywiście rejony przybliżone i jako takie są zgodne z tym o czym mówi Pismo Święte: ludy, które obecnie zamieszkują Amerykę Północną i Południową, Europę, Azję, Australię i Oceanię oraz Afrykę wszystkie wywodzą się z jednej pary ludzi a także z pierwotnej cywilizacji, której dziełem miała być potężna wieża sięgająca nieba.

Można by jednak powiedzieć: 'Czy te ludy rozproszyły się w wyniku podziału języków w Babilonie? Czy niezwykle podobne do siebie i wykazujące wiele wspólnych cech piramidy są rzeczywiście dowodem na to, że narody, które je stworzyły nosiły w sobie pamięć o potężnym przedsięwzięciu jakim była budowa wieży Babel? Czy tradycja budowy piramid ma rzeczywiście swe korzenie w próbie wzniesienia potężnej wieży sięgającej nieba, którą ludzie pod wodzą Nimroda usiłowali stworzyć 230 lat po potopie?' Myślę, że tak, gdyż relacje o budowie wielkiej wieży, gdzie nastąpiło pomieszanie języków i rozproszenie narodów zachowały się w podaniach ludowych wielu kultur składając w ten sposób dodatkowe świadectwo przemawiające za prawdziwością biblijnej relacji. Kliknij na łącze poniżej, by dowiedzieć się czegoś więcej na ten temat.
Byłoby nieco dziwnym gdyby podanie o potopie zostało zachowane wśród wielu ludów natomiast relacja o wieży Babel znalazła by się jedynie w księdze Genesis. Sceptycy mieli by wówczas spore podstawy do tego by uznawać opowieść o budowie potężnej wieży, podziale języków i rozproszeniu narodów za hebrajski mit mający niewiele wspólnego z prawdą. Jednak, podobnie jak podania o potopie (zobacz tutaj), historia o wieży Babel przetrwała wśród różnych ludów, które w większości przypadków nie były spokrewnione ani kulturowo ani językowo z Izraelitami.
Inskrypcja Nabuchodonozora

Przede wszystkim relacja o budowie wieży w Babel (tj. w Babilonie bądź w pobliskiej Borsippie) zachowała się wśród ludów Mezopotamii. Siegfried H. Horn w swojej książce "Z archeologią przez kraje biblijne" (Warszawa: Znaki Czasu, 2000) wspomina pobieżnie o pewnych inskrypcjach Nebukadnesara dotyczących budowy wieży w Birs Nimrud (dawna Borsippa) znajdującego się 19 km na południe od Babilonu oraz o odrestaurowaniu prastarego ziguratu w samym Babilonie (Siegfried 2000:37-8). Jako że autor jest człowiekiem wierzącym można by podejrzewać, iż inskrypcje te nie mają żadnej wartości dla celów weryfikacji Biblii, gdyż Siegfried nie opisuje ani nie skupia się na żadnej z nich. Jednakże prawda jest zupełnie inna.
Jeffrey R. Grant opublikował w 1999 roku bardzo ciekawą pracę pt. "The Signature of God/The Handwriting of God" ("Podpis Boga/Pismo Boga") - książkę tę można zamówić w potężnej internetowej księgarni Amazon. Na stronie 40 Grant opisuje bardzo zaskakujące odkrycie dokonane jeszcze w XIX wieku:
"Rząd francuski wysłał profesora Opperta w celu sporządzenia raportu na temat inskrypcji zapisanej pismem klinowym odkrytej w ruinach Babilonu. Oppert przetłumaczył długą inskrypcję Króla Nebukadnesara, w której król odwoływał się do tej wieży w chaldejskim języku jako Barzippa, co znaczy Wieża-językowa". Treść inskrypcji Nabuchodonozora nie pozostawia żadnych wątpliwości co do tego, że podania o budowie wielkiej wieży w Babilonie gdzie nastąpiło pomieszanie języków i rozproszenie narodów zachowane zostało nie tylko wśród Hebrajczyków, ale, przede wszystkim, wśród ludów Mezopotamii. Podobnie też jak księga Genesis relacja Nabuchodonozora mówi o tym, że wieżę dawno temu usiłował wznieść pewien król (Mojżesz podał nawet jego imię - Nimrod), lecz nie dokończył swego dzieła. A oto treść samej inskrypcji (tłumaczenie brzmi czasami niegramatycznie po polsku, ale oddaje za to dosłowny przekaz tekstu klinowego):

POCZĄTEK
Dopełniłem jej wspaniałość srebrem, złotem, innymi metalami, kamieniem, glazurowanymi cegłami, jodłą i sosną.
Pierwsza, która jest domem podstawy ziemi,
najstarsza z pomników Babilonu;
A zbudowałem i ukończyłem ją.
Wysoce wywyższyłem jej głowę cegłami pokrytymi miedzią.
Mówimy dla innego, to jest, tego gmachu, dom siedmiu świateł ziemi, najstarszy pomnik Borsippa.
Dawny król zbudował ją, (liczą 42 wieki) lecz nie dokończył jej głowy.
Od odległego czasu ludzie porzucili ją bez ładu [=porządku] wyrażając swoje słowa.
Od tamtego czasu trzęsienie ziemi i grzmot rozproszyły wysuszoną na słońcu glinę.
Cegły pokrycia popękały a ziemia z wnętrza rozproszyła się na stosy. Merodach, wielki bóg, pobudził mój umysł, bym naprawił ten budynek.
Nie zmieniłem jej miejsca ani też nie zabrałem fundamentu.
W szczęśliwym miesiącu, w pomyślny dzień
Rozpocząłem budować portyki wokół tych mas nie wypalanych cegieł
i pokrycia z wypalanych cegieł.
Przystosowałem kręgi, położyłem inskrypcję mojego imienia w Kittir portyku.
Przyłożyłem moją dłoń by ukończyć ją. I by wywyższyć jej głowę.
Jak to było w starożytnych dniach tak ja wywyższyłem jej szczyt.
KONIEC

Powyższa inskrypcja przetłumaczona przez profesora Opperta została także niezależnie przetłumaczona przez Williama Loftusa i zamieszczona w jego książce "Travels and Researches in Chaldea and Sinai" (London: James Nisbet, 1857) gdzie też można ją znaleźć na stronie 29. Powyższe fakty są też pokrótce omówione na paru stronach anglojęzycznych (np. BibleProbe).
Jasnym jest więc, że biblijna opowieść o wieży w Babel nie powstała wcale w czasie wygnania babilońskiego ani też nie jest wymysłem hebrajskich wieszczów, których zainspirowały ziguraty w Babilonie. Jako że powyższe podanie o budowie wieży gdzie nastąpiło pomieszanie języków zachowało się także u samych Chaldejczyków i, jak to sugeruje król Nabuchodonozor, było przez wiele wieków przekazywane kolejnym pokoleniom znaczy to, że relacja ta pochodzi z czasów tak zamierzchłych, że już w VI wieku przed Chrystusem określano je jako 'starożytne'.

Można by teraz powiedzieć: 'No dobrze..., wiemy że podanie to jest o wiele starsze niż można by się tego spodziewać, ale czy naprawdę ma ono coś wspólnego z prawdą? Przecież Abraham pochodzący z Ur chaldejskiego mógł znać tą bajeczkę i przekazać ją swoim potomkom. Może to być prastary sumeryjski mit, który odziedziczyli Hebrajczycy'.
Teoretycznie mogło by tak być. Jednak, ku zakłopotaniu sceptyków, ta sama opowieść pojawia się nie tylko wśród Babilończyków i Hebrajczyków, którzy mają swe korzenie w kulturze Sumerów, ale także wśród narodów, które są oddalone od Mezopotamii o tysiące kilometrów. Znaczy to, iż relacja o wieży Babel nie pochodzi od Sumerów, bo jest starsza od nich samych.
Plemiona Miao (Miautso) w Chinach

Plemiona Miautso nie tylko zachowały relację o potopie przekazywaną z pokolenia w pokolenie (zobacz tutaj), lecz także dość szczegółową historię związaną z budową wielkiej wieży i podziałem narodów. Podobieństwa do tekstu biblijnego są tu tak ogromne, że jasno i wyraźnie wskazują na to, iż przodkowie Miautso i Sumerów byli niegdyś jednym narodem:
    Lo-han tedy zrodził Kusaha i Mesaja.
Lo-szan zrodził Elana i Nga-szura. [imiona te są niezwykle podobne do tych, które wymienia Biblia - potomkowie Hama: Kusz, Micraim oraz potomkowie Szema: Elam, Aszszur]
Ich potomstwo zrodzone stało się plemionami i ludami;
Ich potomkowie założyli obozowiska i miasta.
Ich śpiewanie było całe na tę samą melodię i muzykę;
Ich mówienie było całe z tymi samymi słowami i językiem.
Wtedy powiedzieli zbudujmy sobie bardzo duże miasto;
Wznieśmy do nieba bardzo wysoką wieżę.
To było złe, ale oni podjęli tą decyzję;
Nie właściwe, ale oni pochopnie upierali się.
Bóg uderzył w nich wtedy, zmienił ich język i akcent.
Zstępując w gniewie, powieszał melodie i głosy.
Mowa jednego dla innych, którzy go słyszą nie ma znaczenia;
On mówi słowami, ale oni nie mogą go zrozumieć.
Więc miasto, które oni budowali nie zostało nigdy dokończone;
Wieża, którą uczynili musi więc stać nieukończona.
W rozpaczy tedy podzielili się oni pod całym niebem,
Oddzielają się oni jeden od drugiego by obiec glob. [dosłowne tłumaczenie brzmi: 'Oni podzieleni poszli żyć otoczyć świata kulę.' - ciekawą rzeczą jest to, iż plemiona te nie wiedzą o tym, że ziemia jest okrągła: utraciły przynajmniej część dorobku prastarej cywilizacji, z której się wywodzą...]
Przybywają do sześciu kątów [=rogów] i mówią sześcioma językami.

By zobaczyć większą część powyższego tekstu (po angielsku) kliknij tutaj.

Opowieść ta zachowana wśród plemion Miautso jest kolejnym dowodem na to, iż relacja o budowie wieży Babel nie jest ani żydowską bajeczką ani też późniejszym dodatkiem do księgi Genesis. Podania o wieży języków, podobnie jak historia o potopie, istniały wśród wielu rozlicznych narodów jeszcze na długo przedtem niż na świecie pojawił się Mojżesz. Jako ciekawostkę można tu przytoczyć fakt, iż chiński znak dla słowa 'pożądać' składa się z paru członów: symbol kobiety oraz dwa drzewa, natomiast słowo 'ostrzegać' Chińczycy zapisują w równie ciekawy sposób: symbol na słowo 'Bóg' i dwa 'drzewa'. Podobnych związków z biblijną księgą Rodzaju w języku chińskim można znaleźć więcej (np. na pub8.ezboard.com/fbibleprobefrm34).
Sceptyk jednak powie: 'Chińczycy nie mieszkają wcale aż tak daleko od Mezopotamii. Mogli zapożyczyć niektóre legendy od Sumerów a same plemiona Miautso mogą być dalekimi potomkami Sumerów'. Żeby więc zaoszczędzić czasu sceptykom można uprzedzić takie błędne rozumowanie opisując przykład legendy o 'wieży-językowej' zachowanej wśród ludu, który zamieszkiwał tereny oddalone o kilkanaście tysięcy kilometrów od kraju Sumerów...
Toltekowie: spadkobiercy kultury Teotihuacan w Meksyku

O Toltekach Hiszpańscy konkwistadorzy dowiedzieli się od Azteków, których kultura i cywilizacja zostały wzbogacone przez dorobek Tolteków. Toltekowie byli dominującym narodem w centralnym Meksyku od X do połowy XII w. n.e. Przenieśli się oni w ten rejon po upadku Teotihuacan pod koniec VII wieku. Około 1150 roku ich główne miasto Tula zostało zniszczone a sami Toltekowie ulegli rozproszeniu i wymieszaniu z okolicznymi ludami. Wywarli oni znaczny wpływ na najbardziej znane z historii społeczności tej części świata: kulturę Majów i Azteków.

Według legendy Tolteków wiek 'pierwszego świata' trwał 716 lat (wg Biblii 1656 lat), po których człowiek i cała ziemia zostały zniszczone przez powodzie i błyskawice, oprócz tych, którzy schronili się w toptlipetlacali, czyli zamkniętej skrzyni. Po tym jak się ponownie rozmnożyli, zbudowali olbrzymią wieżę "jako środek ucieczki przed drugim potopem, gdyby taki się zdarzył".

To podanie zachowane wśród Tolteków - podobnie jak i ustne tradycje wielu innych ludów nawiązujące do budowy wielkiej 'wieży języków' i rozproszenia narodów - jest powszechnie znanym faktem. Przytaczają go światowej klasy lingwiści w swoich pracach poświęconych badaniom nad językiem (np. V. Fromkin i R. Rodman w 'An Introduction to Language', 1988, str. 415). Można też dowiedzieć się co nieco na temat tej legendy w internecie (np. na www.cwd.co.uk/babel/toltecs.htm).

Mówiąc o Toltekach można także wspomnieć o legendzie zachowanej wśród plemion z Cholula. W tym meksykańskim mieście w stanie Puebla odkryto największą w Mezoameryce piramidę schodkową - zajmuje ona powierzchnię 45 arów, czyli ponad 3 razy tyle co 'Wielka Piramida' Cheopsa -, a na jej szczycie stoi obecnie kościół zbudowany przez Hiszpanów a wzniesiony na miejscu oryginalnej świątyni indiańskiej. Ojciec Duran w swoim dziele "Historia Antiqua de la Nueva Espana" (1585 n.e.) cytuje legendę, którą usłyszał z ust bardzo starego rodowitego Indianina Cholula. Owa opowieść rdzennego mieszkańca tego miasta zadziwiająco przypomina relację biblijną o wieży w Babel:

"Na początku, zanim światło słońca zostało stworzone, ziemia była w niewyraźnych kształtach i ciemności, i pozbawiona wszelkiej stworzonej rzeczy; wszystko było równiną, bez wzgórza czy wzniesienia, otoczona w każdej części wodą, bez drzewa czy stworzonej rzeczy; i natychmiast po tym jak światło i słońce wzeszły na wschodzie to pojawili się olbrzymi ludzie o zniekształconej posturze i posiedli ziemię, i pragnąc widzieć narodziny słońca, jak również jego zachód, zaproponowali by pójść i szukać ich. Dzieląc się na dwie grupy, jedni poszli na zachód a drudzy na wschód; ci właśnie podróżowali; aż morze odcięło ich drogę, wtedy też postanowili wrócić na miejsce, z którego wyruszyli, i przybyli na to miejsce, nie znajdując sposobów na dotarcie do słońca, będąc zakochani w jego świetle i pięknie, postanowili zbudować wieżę tak wysoką, że jej szczyt sięgnąłby nieba. Zgromadziwszy materiały na ten cel, znaleźli bardzo lepką glinę i bitum [do ciekłych substancji bitumicznych zalicza się ropa naftowa a do stałych asfalt kopalny oraz wosk ziemny - ozokeryt, występujący najczęściej w kolorze czarnym], za pomocą których szybko zabrali się do budowania wieży;"

Dalszy ciąg tej opowieści jest podobny jak w Biblii: dzieło ludzi wzbudziło gniew 'Pana Niebios', który "podzielił i rozproszył jej [wieży] budowniczych na wszystkie strony ziemi".

Bez wątpienia, podania Indian meksykańskich i Chaldejczyków mają wspólne źródło. Jeżeli udałoby się nam określić przybliżony czas i miejsce powstania tych legend moglibyśmy zweryfikować otrzymane dane z Biblią. Jeżeli chodzi o mieszkańców Mezopotamii sprawa jest w miarę prosta: ziguraty są tak stare jak kultura Sumerów i zaczęto je wznosić ok. 4,5 tysiąca lat temu (czyli z grubsza licząc ok. 2500 p.n.e.) - jest rzeczą wysoce wątpliwą by podanie o wieży Babel zostało zrodzone setki lat wcześniej niż zaczęto budować owe tarasowe piramidy. Jeżeli chodzi o Tolteków sprawa się nieco komplikuje. Encyklopedyczne dane podają III w. p.n.e. jako okres zaczątków Teotihuacan, jednakże istnieje grupa badaczy, którzy twierdzą, iż miasto wzniesiono ok. 10 czy 12 tysięcy lat temu. Jeżeli zwrócimy uwagę na fakt, że zasiedlanie Ameryki nie było procesem trwającym całe tysiąclecia, lecz raczej dość raptownym (wskazuje na to opisane już powyżej pokrewieństwo i podobne wierzenia prastarych Indian amerykańskich) to dla ułatwienia sprawy możemy spróbować połączyć początki Teotihuacan z początkiem pobliskiej cywilizacji Majów. Ta z kolei sięga jakieś 4 tysiące lat wstecz, czyli pierwsze jej ślady datuje się na ok. 2000 p.n.e.
Tak więc pierwsze piramidy w Ameryce zaczęto wznosić zapewne nie później niż paręset lat po pierwszych ziguratach. W tym samym też czasie zaczęto budować piramidy w Egipcie (tj. ok. 2500 p.n.e. lub nawet nieco później biorąc pod uwagę pewne poprawki na datowanie pierwszych dynastii królów Egiptu za pomocą cyklu Sotisa). W tym samym, mniej więcej, okresie wiele innych narodów budowało piramidy (niektóre znajdują się obecnie kilkanaście czy parędziesiąt metrów pod wodą, co świadczy o tym, iż poziom morza znaczcie się podniósł w ciągu paru tysiącleci).
Wielu badaczy zwracało uwagę na bliskie więzy łączące prastare ludy zamieszkujące Amerykę z Azjatami lub nawet mieszkańcami Afryki. Uważa się, iż plemiona emigrujące do obu Ameryk przywędrowały tam głównie ze wschodnich rejonów Azji oraz z wysp Oceanii, zaś do wschodniej Azji i Oceanii przybyły podążając z terenów Międzyrzecza lub jemu pobliskich. Badacze są, w zdecydowanej większości, zgodni co do tego, że kolebka ludzkiej cywilizacji mieściła się gdzieś w okolicach Mezopotamii (niektórzy wskazują na dolinę Indusu). To właśnie tam prowadzą ślady licznych legend dotyczących budowy wielkiej 'wieży językowej'.

Podsumowując otrzymujemy następujący scenariusz. Jakieś 4 i pół tysiąca lat temu w Mezopotamii wyłania się wysoko rozwinięta cywilizacja. Po jej nagłym upadku następuje rozproszenie licznych ludów na wszystkie krańce świata. Wiele narodów, które rozbiegły się po całym świecie wznosi piramidy mające wiele niezwykłych cech wspólnych. Pierwsze takie 'schody do nieba' powstają w kraju Sumerów i Egipcie. Narody podążające na wschód docierają po wielu dziesięcioleciach do wschodnich granic kontynentu azjatyckiego wznosząc również piramidy. Te plemiona, którym udaje się w jakikolwiek sposób dotrzeć do obu Ameryk przynoszą ze sobą wysoko rozwiniętą cywilizację, której częścią jest właśnie budowa piramid. Legendy zachowane wśród tych rozproszonych ludów, ich zapał do wznoszenia piramidalnych budowli oraz miejsce, z którego przybyły wyraźnie wskazują na ich bezpośredni związek. Poza tym, istnieje wiele innych 'dziwactw', które wykluczają przypadek i jako jedynie logiczne rozwiązanie narzucają myśl o wspólnych korzeniach licznych cywilizacji istniejących od paru tysięcy lat na wszystkich, niemalże, kontynentach. Przykładem takiego 'dziwactwa' jest pozornie nielogiczny 360-dniowy kalendarz (ani słoneczny ani księżycowy), który stosowali początkowo nie tylko Egipcjanie i mieszkańcy Mezopotamii, ale także np. Majowie. Wszystkie takie 360-dniowe kalendarze zostały następnie na różne sposoby zreformowane.

Podania o wieży Babel - czy też 'wieży językowej' - istniejące na całym świecie musiały powstać mniej więcej wtedy (lub niedługo po tym) jak zaczęto wznosić pierwsze piramidy czy zikkuraty. Jest rzeczą nielogiczną i wysoce nieprawdopodobną, by mit o budowie wielkiej wieży sięgającej nieba powstał kilkaset czy kilka tysięcy lat wcześniej niż ludzie wpadli na pomysł zbudowania takiej (lub jej podobnej) wieży. Jednocześnie niewielu uczonych odważyłoby się powiedzieć, że pierwsze piramidy powstały przed rokiem 2800 p.n.e. Tak więc podania o wielkiej 'wieży językowej' nie mogły absolutnie powstać przed tą datą. Z drugiej zaś strony ok. 2000 p.n.e. w Ameryce Środkowej pojawia się cywilizacja, której korzenie wywodzą się z Azji. Indianie amerykańscy także zachowali legendę o 'wieży językowej'. Znaczy to, iż legenda ta musiała powstać przed rokiem 2000 p.n.e., gdyż została zabrana przez rozliczne plemiona do obu Ameryk.
Biblia stwierdza, iż ok. 2470 p.n.e. społeczność zamieszkująca rejony Mezopotamii usiłowała zbudować wielką piramidę sięgającą nieba. Ich zamysł się nie powiódł, lecz zamiast tego zostali rozproszeni. Z tych rozproszonych ludów pochodzą wszystkie dzisiejsze narody świata. Powyżej przedstawione rozumowanie i argumentacja są, jak widać, całkowicie zgodne z Biblią i dowodzą tego, iż Mojżesz nie wymyślał sobie treści ksiąg, które pisał.

Pomimo wszystkich przedstawionych powyżej faktów sceptycy będą nadal wysuwać liczne wątpliwości. Mogą powiedzieć: 'No dobrze. Powiedzmy, że wszystkie te cywilizacje i narody wywodzą się z okolic Mezopotamii i że to właśnie tam jakieś 3 czy 2,5 tysiąca lat p.n.e. była kolebka ludzkiej cywilizacji. Ale przecież te narody mogły pozostawać ze sobą w pokojowych stosunkach i wspólnie tworzyć wielkie państwo. Małe prawdopodobieństwo takiej sytuacji wcale jej nie wyklucza. Czy języki świata zawierają rzeczywiście jakieś dowody na to, że miał miejsce cud podziału języków?'.

 

http://potop-exodus.w.interia.pl/babel/piramidy.html
Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
:angry::0:confused::cheer:
B):evil::silly::dry:
:lol::kiss::D:pinch:
:(:shock::X:side:
:):P:unsure::woohoo:
:huh::whistle:;):s
:!::?::idea::arrow:
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

!joomlacomment 4.0 Copyright (C) 2009 Compojoom.com . All rights reserved."

 
 

Szukaj w serwisie

Czas do 2012

Time now
24. May 2012, 23:14
Count to
21. December 2012, 12:00
Time left
210 days
13 hours
45 minutes

Nasza księgarnia

Kup i czytaj
Reklama
Reklama
Reklama