|
Właśnie skończyłem książkę “Anioły I demony” Browna. I mam tak bardzo mieszane uczucia co do książki, a właściwie co do treści w niej zawartych. Bardzo długo , podczas czytania, zastanawiałem się dlaczego papież zastanawia się czy nie zabronić wiernym pójścia do kina. Przecież w tej książce poza wątkiem kryminalno – przygodowym jest sporo prawdy. Może więcej niż sporo.
To jest prawda historyczna, wiele lat udawało się zatrzeć jej ślady, wiele lat udawało się ukryć prawdę za mgłą ciemności. Iluminaci istnieli i byli tępieni, Templariusze istnieli i zostali wytępieni, co do „teorii spiskowych” to wiem jedno, od wieków istniały organizacje i stowarzyszenia dążące do przejęcia władzy a więc dlaczego miałoby ich nie być teraz?
Z czasem czytania zacząłem nawet utożsamiać się z filozofią religii i wiary objętej książką, która zaczęła wyrażać moje myśli. Kim jest Bóg, po co jesteśmy na ziemi, a skoro jest Bóg, dlaczego dopuszcza do wielu okropności dotykających ludzkość. NAUKA I RELIGIA NIE POZOSTAJĄ W SPRZECZNOŚCI. NAUKA JEST PO PROSTU ZBYT MŁODA, ŻEBY TO ZROZUMIEĆ – Panie Langdon, co Biblia mówi o stworzeniu świata? Co Bóg stworzył? Langdon poczuł się niezręcznie, gdyż nie wiedział, co to ma wspólnego z tematem rozmowy. – Hmm, Bóg stworzył... światło i ciemność, niebo i piekło... – Właśnie – przerwała mu dziewczyna. – Stwarzał parami przeciwieństwa. Tworzył symetrię. Idealną równowagę. – Obróciła się do Kohlera. – Dyrektorze, nauka twierdzi to samo, co religia, że każda rzecz we wszechświecie stworzona w wyniku Wielkiego Wybuchu ma swoje przeciwieństwo. – Łącznie z samą materią – szepnął Kohler, jakby do siebie. Czytając książkę zupełnie pochłonął mnie klimat Watykanu. Klimat wypełniony historią, wspólnie z profesorem Langdonem rozwiązywałem zagadki Iluminatów odkrywając „Ścieżkę Światła” „Ścieżkę Oświecenia” przedzierając się poprzez zabytki Rzymu. Pochłaniałem wiedzę symboli, Ziemi, Powietrza, Ognia i Wody. Moja wiedza na temat samego Watykanu i panujących tam zwyczajów jest bardzo znikoma, opisana w bardzo ciekawy sposób podnosiła atmosferę. Sam wątek kryminalno-przygodowy wywołał u mnie mieszane uczucia. Za każdym razem mnie zadziwiając. W samej końcówce książki trzy razy zmieniałem swoje zdanie na ten temat, chociaż ostatni rozdział wcale mnie nie zaskoczył. !5 maja wchodzi na ekrany film nakręcony na kanwie tej książki, jestem bardzo ciekaw w jaki sposob reżyser ukazał tą całą ukrytą wiedzę pomiędzy wierszami, ale ja dowiem sie dwa dni wcześniej. Premiera 13 maja.
|