Home Teraźniejszość Teraźniejszość Iran: blokada na media i telefony

Menu użytkownika

Reklamy

Pomóż utrzymać tę stronę
Pietrek
 
Iran: blokada na media i telefony PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 
Teraźniejszość
Wpisany przez ap   
Środa, 17 Czerwiec 2009 00:03

Zwolennicy Mir-Hosejna Musawiego przez Twitter zwoływali się na wiec. Ten i inne serwisy społecznościowe to obecnie nie tylko sposób porozumiewania się dla Irańczyków. ale i ważne źródło wiedzy o sytuacji w Teheranie. Irańskie władze zablokowały mediom dostęp do informacji: dziś agencje nie opublikowały żadnych nowych zdjęć.

 

 

Portale społecznościowe, takie jak Twitter czy Facebook, stały się punktem zbornym dla młodych, mieszkających w miastach Irańczyków, przeciwnych władzy prezydenta Mahmuda Ahmadineżada, którego ogłoszono zwycięzcą piątkowych wyborów.

"Uwaga! Marsz Musawiego trwa. Godz. 17.00" - głosił we wtorek jeden z postów na Twitterze. "Powodzenia na wiecu. Nie jedźcie samochodami; będą już na was czekać, kiedy wrócicie do aut" - głosił inny z wpisów, które napływały na stronę o wyborach co kilka sekund.

Amerykańskie władze apelują do administratorów Twittera

Tymczasem przedstawiciel amerykańskich władz ujawnił, że Departament Stanu USA skontaktował się w weekend z administratorem Twittera, żeby opóźnił planowaną modernizację, która mogłaby odciąć w ciągu dnia usługi dla Irańczyków.

- Przekazaliśmy im, że Twitter jest ważną formą komunikacji - dodał przedstawiciel amerykańskich władz. Prośbę przekazano mimo oficjalnych deklaracji prezydenta Baracka Obamy, że USA nie będą angażować się w powyborczą dyskusję.

Władze zabroniły dziennikarzom wychodzić z biur

W czasie wyborów irański rząd zablokował możliwość wysyłania SMS-ów, które kandydaci opozycji wykorzystywali do zmobilizowania ważnego elektoratu, jakim są młodzi ludzie. Mieszkańcy Teheranu nie mogli wysyłać SMS-ów jeszcze w poniedziałek - podaje agencja Reutera.

Zablokowano również perską sekcję BBC.

Obecni w Teheranie zagraniczni dziennikarze nie mogą robić materiałów. Jedyne nowe agencyjne zdjęcie, jakie dziś otrzymaliśmy, to kadr z irańskiej telewizji. Wydawca z agencji Reutera zaznaczył w wieczornej depeszy podsumowującej dzień w Teheranie: "Reporterzy agencji Reutera zostali objęci wydanym przez irańskie władze zakazem, który zabrania reporterom zagranicznych mediów wychodzić z biur w celu relacjonowania, filmowania i fotografowania wydarzeń w Teheranie".

Europejskie media śledzą "twittujących"

Portal Gazeta.pl, a także zagraniczne media, m.in. brytyjski "Guardian" relacjonując sytuację w Teheranie opierały się dziś głownie na doniesieniach od świadków. Były to informacje przesyłane bezpośrednio do naszej redakcji, ale także te, które mieszkańcy Teheranu sami umieszczali w internecie. Głównie - na Twitterze.

W Iranie bardzo popularny jest też Facebook (ma tam 150 tys. użytkowników), ale wyborami władze zablokowały dostęp do tego serwisu. Administratorzy Facebooka wyrazili wczoraj w komunikacie "rozczarowanie", że wielu jego użytkowników ma trudności z wejściem na stronę.

Musawi ma na swej głównej stronie na Facebooku ponad 48 tys. zwolenników. Ahmadineża też ma swoją stronę, a na niej 2.615 zwolenników. Grupa pod hasłem: "Zakładam się, że znajdę milion ludzi, którym nie podoba się Mahmud Ahmadineżad!" liczy 57 tys. członków.

Dla Musawiego, głównego rywala Ahmadineżada w czasie kampanii wyborczej, internet i irańska blogosfera stały się głównym narzędziem mobilizacji osób krytycznie nastawionych do konserwatywnych władz państwa.

W 70-milionowym Iranie ponad 23 mln mieszkańców ma dostęp do internetu, 60 proc. z nich ma mniej niż 20 lat.

 

Gazeta.pl

Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
:angry::0:confused::cheer:
B):evil::silly::dry:
:lol::kiss::D:pinch:
:(:shock::X:side:
:):P:unsure::woohoo:
:huh::whistle:;):s
:!::?::idea::arrow:
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

!joomlacomment 4.0 Copyright (C) 2009 Compojoom.com . All rights reserved."

 
 

Szukaj w serwisie

Czas do 2012

Time now
25. May 2012, 00:13
Count to
21. December 2012, 12:00
Time left
210 days
12 hours
46 minutes

Nasza księgarnia

Kup i czytaj
Reklama
Reklama
Reklama