|
Teraźniejszość
|
|
Wpisany przez ap
|
|
Niedziela, 23 Sierpień 2009 09:01 |
Prezydent Korei Południowej Lee Myung-Bak przyjął w Seulu delegację komunistycznej Korei. Wysłannicy Phenianu przekazali mu ustne przesłanie od przywódcy Korei północnej Kim Jong Ila. Wyrazili nadzieję, że wszystkie problemy między obu państawmi zostaną rozwiązane poprzez dialog i współpracę.
O spotkaniu, które trwało około pół godziny, poinformował rzecznik prezydenta Korei Południowej. Było to pierwsze spotkanie przedstawicieli obu Korei od czasu, gdy prezydent Lee Myung-Bak objął półtora roku temu urząd. Wysocy rangą przedstawiciele komunistycznej Korei przybyło z Phenianu, by uczcić pamięć zmarłego we wtorek byłego prezydenta Korei Południowej Kim Dae Dzunga. Po raz pierwszy w historii przedstawiciele Północy oddali hołd byłemu przywódcy Południa. Formalnie państwa koreańskie pozostają w stanie wojny od 1950 roku, ale wysłannicy Phenianu liczą na poprawę stosunków z Koreą Południową.
Do spotkania między przedstawicielami zwaśnionych państw doszło na kilka godzin przed pogrzebem Kim Dae Dzunga. Wysłannicy południowokoreańscy nie wezmą udziału w uroczystościach pogrzebowych. Przed ich rozpoczęciem mają udać się z powrotem do Phenianu. Ceremonia rozpocznie się dziś o godz. 7 rano naszego czasu w budynku parlamentu w Seulu. Zaproszono na nią zaproszonych 24 tysiące osób.
Były prezydent Korei Południowej zmarł we wtorek w wieku 85 lat. Uhonorowany w 2000 roku Pokojową Nagrodą Nobla, działał na rzecz demokracji i porozumienia między państwami koreańskimi. gazeta.pl
|