|
AKCJA RATUNKOWA W REJONIE SUMATRY Co najmniej 9 osób zginęło podczas katastrofy promu "The Dumai Express 10", który zatonął nieopodal Sumatry. Na jednostce mogły zgodnie z prawem przebywać maksymalnie 273 osoby, ale ratownicy ocalili z przeładowanej jednostki już 292 osoby.
O katastrofie poinformowała w niedzielę policja. Przyczyną wypadku prawdopodobnie była zła pogoda. - Według książki pokładowej prom przewoził 228 pasażerów i 14 członków załogi. Obecnie wiele osób utrzymuje się na wodzie i próbujemy jak najszybciej ich uratować - powiedział wcześniej AFP przedstawiciel policji, Boy Herlabang. Statek zatonął u wybrzeży Sumatry Jednak zapiski nie zgadzały się ze stanem faktycznym, a z wody wydobyto do tej pory prawie 300 rozbitków. Zdaniem dyrekcji indonezyjskiego transportu morskiego był to "klasyczny przypadek" łamania przepisów bezpieczeństwa.
Prom "Dumai Express 10" zatonął po półtorej godziny żeglugi z miejscowości Batam do Dumai na wyspie Riau. W poszukiwaniach bierze udział dziewięć okrętów i liczne łodzie rybackie.
Dwie katastrofy
W opałach znalazł się też drugi prom - "Dumai Express 15", który osiadł na mieliźnie pomiędzy wyspami Batam i Moro. Jednak w tym przypadku przeprowadzono już skuteczną akcję ratunkową i wszystkich 278 pasażerów jest bezpiecznych na pokładzie innych jednostek. tvn24
|