|
W USA i Europie zaczyna się nowa, groźna epidemia rzadkiej choroby: gorączki Zachodniego Nilu - czytamy w serwisie newizv.ru.
Tymczasem dzisiaj Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ogłosiła koniec pandemii grypy A/H1N1, tzw. świńskiej grypy, która od kwietnia 2009 roku spowodowała ok. 18,5 tys. zgonów. Konsekwencje gorączki Zachodniego Nilu mogą się okazać bardziej straszne i bardziej poważne niż efekty ptasiej grypy czy świńskiej grypy.
W miastach USA i Europy zanotowano już przypadki tej niezwykle rzadkiej choroby.
Lekarze zabili na alarm na początku lipca. 5 lipca w Nowym Jorku stwierdzono gorączkę Zachodniego Nilu u 66-letniej kobiety. W tym miesiącu zanotowano w Stanach Zjednoczonych kolejne dwa przypadki tej choroby wirusowej.
W poprzednim miesiącu w amerykańskiej prasie pojawiły się sugestie, że choroba mogła trafić od Ameryki z Grecji. Miały ją przynieść ptaki, a dokładniej pasożyty ptaków, które nie zostały zauważone podczas kwarantanny - podaje newizv.ru.
Na początku epidemiolodzy odnieśli się do tej wersji sceptycznie, lecz wkrótce stała się ona bardziej prawdopodobna, gdy okazało się, że w Grecji akurat rozpoczęła się epidemia gorączki Zachodniego Nilu. Obecnie w tym kraju zanotowano 22 przypadków zainfekowania niebezpiecznym wirusem, który często przenoszą komary i kleszcze.
Epicentrum rozprzestrzeniania się choroby są Saloniki. Tam hospitalizowano siedem osób. Niestety, zanotowano także śmiertelny przypadek. Zmarł 76-letni mężczyzna.
Cechą charakterystyczną greckiego ogniska epidemii gorączki Zachodniego Nilu jest to, że dotyka ona ludzi starszych, chociaż dotąd twierdzono, że cierpią na nią raczej ludzie w młodszym wieku.
Według lekarzy, pierwsze symptomy gorączki Zachodniego Nilu to dolegliwe bóle głowy, mięśni oraz gwałtowny wzrost temperatury do 40 stopni Celsjusza. Statystyki podają, że tylko 4 proc. przypadków zachorowań na gorączkę Zachodniego Nilu kończyło się śmiercią.
Koniec pandemii świńskiej grypy
Tymczasem Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ogłosiła koniec pandemii grypy A/H1N1, tzw. świńskiej grypy, która od kwietnia 2009 roku spowodowała ok. 18,5 tys. zgonów.
Jak poinformowała dyrektor organizacji Margaret Chan, nie ma już potrzeby utrzymywania szóstego, najwyższego poziomu alertu. - Obecnie wkraczamy w okres postpandemii - powiedziała w czasie telekonferencji. Dodała, że "wirus A/H1N1 w dużej mierze wygasł".
W ocenie Chan wirus może jednak w najbliższych latach - mimo końca pandemii - cyrkulować tak jak wirus grypy sezonowej.
Dyrektor WHO poinformowała ponadto, że zgromadzone szczepionki są w dalszym ciągu skuteczne i powinny zostać użyte do ochrony grup szczególnego ryzyka.
Deklaracja WHO została poprzedzona we wtorek konsultacjami światowych ekspertów ds. grypy.
Organizacja ogłosiła pandemię świńskiej grypy w czerwcu 2009 roku; była to pierwsza pandemia od 1968 roku. Decyzja zapadła po spotkaniu WHO ze specjalistami ONZ. onet.pl
|