|
Rosyjska prokuratura poinformowała, że śledczy i polscy eksperci zaczęli już badać czarne skrzynki. Zabezpieczono także dowody na warszawskim lotnisku Okęcie.
Oprócz badania zapisów skrzynek i szczątków samolotu, prowadzone są ekspertyzy medyczno-prawne. Badane są także zapisy rozmów pilotów rozbitego samolotu ze służbami lotniskowymi.
Do laboratorium został dostarczony rejestrator dźwięku i rejestrator parametrów lotu. Tam rozpoczęła się ich analiza w obecności przedstawicieli polskiej prokuratury. Eksperci jednak ustalili, że najprawdopodobniej z powodu silnego wstrząsu taśma z zapisem parametrów lotów przemieściła się wewnątrz czarnej skrzynki. Artur Górski, poseł Prawa i Sprawiedliwości udzielił szokującego wywiadu dla "Naszego Dziennika". Ci, którzy liczyli na nowa jakość w polskiej polityce, mogą już porzucić swoje marzenia- Mam niemal pewność, że Rosjanie mataczą. Jeśli się złoży w całość informacje, które napływają, nawet jeśli odnoszą się do różnych scenariuszy, a także weźmie się pod uwagę ewentualne intencje Rosjan, to można powiedzieć, choć bez stuprocentowej pewności, że Rosja jest w jakimś sensie odpowiedzialna za ten nowy Katyń - zauważa Górski. Według posła Rosjanie chcieli zepsuć uroczystości katyńskie. - Rosjanie chcieli prawdopodobnie uniemożliwić prezydentowi Kaczyńskiemu wzięcie udziału w sobotnich uroczystościach, aby ich ranga i wymowa nie przyćmiła tych sprzed kilku dni. Wiadomo, że prezydent ani z Mińska, ani z Moskwy nie zdążyłby do Katynia, a wtedy uroczystości nie miałyby wymiaru oficjalnego, nie zakłóciłyby w swej wymowie rosyjskiego przekazu sprzed kilku dni - wyjawia. - Rosjanie nałożyli całkowite embargo na wszelkie informacje o wypadku. - Starali się przejąć nad nimi całkowitą kontrolę. Nikogo nie dopuszczono do wraku, a dziennikarzom, którzy czekali na przylot samolotu, rekwirowano taśmy z nagraniami, kasowano zdjęcia fotoreporterom, a komórki w niektórych sieciach straciły zupełnie zasięg - dodaje Górski. Parlamentarzysta idzie też o krok dalej. - Mieliśmy sygnały, że Bronisław Komorowski podjął w sobotę pierwsze próby przejęcia kontroli nad IPN i BBN. A jeszcze nie ostygły ciała prezesa Kurtyki i ministra Szczygły. Już niebawem możemy mieć sytuację nie tylko dominacji jednej partii, ale dyktaturę niczym w komunizmie albo putinowskiej Rosji - grzmi. fakt.pl
|