Home Teraźniejszość Teorie Spiskowe Polska wystąpiła do Rosji o zapisy z czarnych skrzynek

Menu użytkownika

Reklamy

Pomóż utrzymać tę stronę
Pietrek
 
Polska wystąpiła do Rosji o zapisy z czarnych skrzynek PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 1
SłabyŚwietny 
Teorie Spiskowe
Wpisany przez ap   
Poniedziałek, 19 Kwiecień 2010 09:04
Spis treści
Polska wystąpiła do Rosji o zapisy z czarnych skrzynek
kontrwywiad
Wszystkie strony

Polska wystąpiła do strony rosyjskiej o przekazanie polskiej prokuraturze zapisów tzw. czarnych skrzynek samolotu, który rozbił się w Smoleńsku - podał Naczelny Prokurator Wojskowy płk Krzysztof Parulski.

 

- W chwili obecnej zakończyło się już wykonywanie czynności procesowych na miejscu katastrofy z 10 kwietnia 2010 r., a zebrane szczątki samolotu TU 154 M o numerze 101 zostały przetransportowane na płytę lotniska "Siewiernyj" w Smoleńsku, gdzie ułożono je w skali rzeczywistej - głosi poniedziałkowy komunikat NPW. Nad szczątkami samolotu podjęła prace podkomisja techniczna Międzynarodowej Komisji Lotniczej. Przypomniano, że w Instytucie Medycyny Sądowej w Moskwie nadal prowadzone są badania genetyczne dotychczas niezidentyfikowanych 20 ofiar katastrofy. Prace mają zakończyć się w środę.

Komunikat podaje, że w Międzypaństwowym Komitecie Lotnictwa rosyjsko-polska podkomisja kontynuuje prace nad analizą zapisów rejestratora głosów i rejestratora parametrów lotu. - Minister Sprawiedliwości oraz Prokurator Generalny RP wystąpili do strony rosyjskiej o przekazanie polskiej prokuraturze w ramach pomocy prawnej dokumentów rzeczowych dotyczących zapisów wymienionych rejestratorów (tzw. czarnych skrzynek) znalezionych na miejscu katastrofy - informuje komunikat. Parulski dodał, że po jego powrocie do kraju planowana jest konferencja prasowa celem przekazania opinii publicznej informacji dotyczących prowadzonego śledztwa.

Rosjanie będą przesyłać swoje materiały

Strona rosyjska będzie "sukcesywnie i w miarę postępów śledztwa" przekazywać polskiej prokuraturze materiały swego śledztwa - zapewnił Prokurator Generalny Rosji Jurij Czajka swego polskiego odpowiednika Andrzeja Seremeta. Jeszcze w dniu tragedii Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła własne śledztwo w sprawie "nieumyślnego sprowadzenia katastrofy w ruchu powietrznym, w wyniku której śmierć ponieśli wszyscy pasażerowie samolotu TU-154 Sił Powietrznych RP, numer boczny 101, w tym prezydent RP Lech Kaczyński oraz członkowie załogi". Czynności śledztwa prowadzone są i w Polsce, i w Rosji. Kilku polskich prokuratorów uczestniczyło w czynnościach prowadzonych przez prokuraturę rosyjską, m.in. w procesie identyfikacji zwłok, w pracach związanych z odczytywaniem zapisów z czarnych skrzynek oraz - co jest ewenementem - w przesłuchaniach świadków.

Zabezpieczyli dokumentację lotu

W Warszawie polscy prokuratorzy zabezpieczyli w 36. Specjalnym Pułku Lotnictwa Transportowego oraz na lotnisku dokumentację lotu, dokumenty nt. załogi, komunikaty pogodowe. W ramach pomocy prawnej dla rosyjskiego śledztwa ABW zabezpieczała materiał porównawczy DNA oraz "inną dokumentację" niezbędną do identyfikacji ciał. Od czwartku w Instytucie Technicznym Wojsk Lotniczych w Warszawie trwają badania czarnej skrzynki TU-154, tzw. rejestratora parametrów lotu. Zawartość tej skrzynki musi być przebadana w Polsce, bo jest to produkt polski i tylko u nas można ją odczytać.

W czwartek Seremet mówił, że w kilku ostatnich sekundach "piloci wiedzieli, że się rozbiją". Zapowiedział, że zapis rozmów z czarnych skrzynek zostanie ujawniony; upublicznione nie zostaną tylko "treści intymne".
 

gazeta.pl

 

Prokuratura dementuje: Nie ma nagrań z kabiny pasażerskiej Tu-154

Nie istnieją nagrania z kabiny pasażerskiej rozbitego Tu-154 - dementuje w rozmowie z TOK FM rzecznik prasowy Naczelnego Prokuratora Wojskowego płk Zbigniew Rzepa. "Dziennik Gazeta Prawna" napisał dziś za anonimowym źródłem, że urządzenie rejestrujące w kabinie pilotów nagrało także krzyki dochodzące z przedziałów pasażerskich samolotu.

Czarna skrzynka nagrała jedynie dźwięki tła z kokpitu załogi., do którego - jak mówił rzecznik Prokuratury - nie mógł dotrzeć dźwięk z kabiny pasażerskiej. Płk Zbigniew Rzepa dodał, że "w Moskwie pracuje tylko jeden prokurator wojskowy, który nie mógł ujawnić "Dziennikowi Gazecie "Prawnej" tych nieprawdziwych informacji".

"DGP" podał dzisiaj, że urządzenie rejestrujące z kabiny pilotów nagrało także dźwięki z pomieszczeń pasażerskich. Tuż za kokpitem znajdowało się pomieszczenie stewardess, a za nim trzy saloniki. Gazeta powołuje się bowiem w tekście na "jednego z wojskowych prokuratorów", który miał powiedzieć: - W kilkudziesięciu ostatnich sekundach nagrania rejestrator z kokpitu nagrał rosnący szmer z przedziałów pasażerskich. Aż w końcu usłyszeliśmy nieludzki krzyk przerażenia.


Nikt z pasażerów nie naciskał na załogę

W minionym tygodniu Prokurator generalny Andrzej Seremet w radiu TOK FM ujawnił, że piloci prezydenckiego samolotu wiedzieli o zbliżającej się katastrofie . Zapowiedział, że zapis z czarnych skrzynek zostanie ujawniony; upublicznione nie zostaną tylko "treści intymne". Dodał, że wbrew wcześniejszym doniesieniom nie ma potwierdzenia o rozmowach załogi z kimś spoza kabiny, o naleganiach, aby mimo warunków atmosferycznych uniemożliwiających lądowanie jednak lądować.

Pojawiające się w mediach informacje o ewentualnych przyczynach katastrofy wojskowi prokuratorzy nazywają spekulacjami

Rosyjskie media o przyczynach katastrofy

Analiza zapisów rozmów pilotów Tu-154, który rozbił się w Smoleńsku, wykazuje, że nikt z pasażerów nie naciskał na załogę , by lądowała na niewidocznym we mgle lotnisku, a najprawdopodobniejszą przyczyną katastrofy był błąd pilota - informowała agencja Interfax, powołując się na "źródło w komisji badającej wypadek".

Rozmówca agencji powiedział, że błąd kapitana samolotu miał polegać na tym, że nie wziął pod uwagę właściwości maszyny rosyjskiej, która traci wysokość szybciej niż inne odrzutowce. Bowiem Tu-154, lecąc z małą szybkością, opada, kiedy pilot próbuje wyrównać kurs maszyny. Wcześniej świadkowie opowiadali, że widzieli, jak pilot po tym, kiedy na bardzo niskim pułapie wyleciał z mgły i zobaczył, że ziemia jest bardzo blisko, a pas startowy - daleko, spróbował wyrównać lot i podnieść maszynę. W tym momencie odrzutowiec zaczepił o czubki drzew.

"Warunki nie trudne, lecz ekstremalne"

Natomiast od innego "źródła bliskiego komisji" Interfax dowiedział się, że nie ma podstaw, by twierdzić, że "wysoko postawieni pasażerowie" zmusili pilotów do lądowania w Smoleńsku. - Rejestrator rozmów, zapisy, na którym zostały rozszyfrowane, nie zarejestrował żadnego nacisku na pilotów - zapewnił rozmówca agencji.

Moskiewski dziennik "Kommiersant" opisał warunki panujące w Smoleńsku jako "nie trudne, lecz ekstremalne". - Prawdopodobieństwo katastrofy przy takim lądowaniu było bardzo wysokie. Pilot prezydenckiej maszyny dobrze o tym wiedział. Niemniej poszedł na nieuzasadnione z punktu widzenia wszystkich instrukcji latania i elementarnego zdrowego rozsądku ryzyko - twierdzi nie nazwany ekspert, którego cytuje gazeta.

Jak powiedział Radiu TOK FM Rzecznik prasowy Naczelnego Prokuratora Wojskowego płk Zbigniew Rzepa nieprawdziwe są doniesienia dzisiejszego Dziennika Gazety Prawnej, jakoby istniały nagrania z kabiny pasażerskiej, Skrzynka nagrała jedynie dźwięki tła z kokpitu załogi., do którego - jak mówił rzecznik Prokuratury - nie mógł dotrzeć dźwięk z kabiny pasażerskiej. Jak dodał płk Zbigniew Rzepa - w Moskwie pracuje tylko jeden prokurator wojskowy, który nie mógł ujawnić Dziennikowi Gazecie Prawnej tych nieprawdziwych informacji. Gazeta powołuje się bowiem w dzisiejszym tekście na „jednego z wojskowych prokuratorów”. 

 

 

 

Poczytaj także

Katastrofa samolotu prezydenta. Nikt nie przeżył

KavkazCenter : Terroryści z FSB mordują Prezydenta...

Katastrofa i pogrzeb Prezydenta: seria niesamowitych przypadków !

Wawel - miejsce podziału

13 tajemniczych katastrof



Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
Blad   |2010-04-19 13:03:40
Jak to Polska wystąpiła o czarne skrzynki? Samolot Tu-154 był polską własnością, a więc Czarne skrzynki także są polską własnością, nie jestem wrogiem Rosji ale nie mogę czytać takich rzeczy. Polska także wystąpiła o zwrot naszych dóbr narodowych znajdujących się w Ermitażu czy muzeum moskiewskim, i co??
Rosjanie do odczytu zapisów dopuścili tylko 1 (słownie jednego) prokuratora z całej ekipy polskich prokuratorów. Znając możliwości zacierania wszelkich śladów i stwarzania pozorów jak również po prostu wmawiania nieprawdy pomimo jasnych dowodów mam wielkie obawy o nierzetelność i brak dobrych chęci ze strony rosyjskiej. Dlaczego nie zostanie powołana międzynarodowa komisja do zbadania tej sprawy? Rozdmuchiwanie naszych wewnętrznych spraw na forum międzynarodowym nie jest najlepszym rozwiązaniem,, ale lepiej to zrobić wcześniej niż miałby się to odbić wielką czkawką do czego niestety dojdzie.
Jeżeli czarne skrzynki nagrały krzyki z kokpitów, to równie dobrze mogły nagrać rozmowy naszych wszystkich najważniejszych na tematy związane z działalnością państwa polskiego. Gdyby to stało się amerykanom ten sprzęt nie dostałby się (albo przynajmniej próbowaliby żeby się nie dostał) w niepowołane ręce. Widocznie NOWYM władzom RP nie zależy na tajemnicach państwowych.

http://birdflu666.wordpress.com/2010/04/18/questions-about-plane-crash-grow-in-poland/
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
:angry::0:confused::cheer:
B):evil::silly::dry:
:lol::kiss::D:pinch:
:(:shock::X:side:
:):P:unsure::woohoo:
:huh::whistle:;):s
:!::?::idea::arrow:
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

!joomlacomment 4.0 Copyright (C) 2009 Compojoom.com . All rights reserved."

Zmieniony: Poniedziałek, 19 Kwiecień 2010 09:41
 
 

Szukaj w serwisie

Czas do 2012

Time now
25. May 2012, 05:02
Count to
21. December 2012, 12:00
Time left
210 days
7 hours
57 minutes

Nasza księgarnia

Kup i czytaj
Reklama
Reklama
Reklama