Mamy nadzieję że podoba Ci się nasza praca i to co chcemy Wam wszystkim przekazać. Jeżeli chciał(a)byś nam podziękować i wspomóc utrzymanie tej strony, a może i w przyszłości założenie Radio kliknij w przycisk umieszczony w stopce każdej stronki i przekaż darowiznę.
4. Zdjęcie satelitarne miejsca wypadku dostarczone przez DigitalGlobe datowane nadzień 12.04.2010
Widoczność w miejscu zdarzenia zgodnie z materiałem ok. 70 - 100 metrów (gęsta mgła oraz unoszący się dym) pogoda prawie bezwietrzna. Materiał bardzo słaby jakościowo. Teren zdarzenia podmokły, występujące w dużych ilościach miejsca wypełnione wodą.
Czas zdarzenia
Zgodnie z najnowszymi doniesieniami urządzenia przestały pracować o godzinie 08:41 czasu polskiego (wcześniej był podawany czas 08:56) - Mogę powiedzieć, że z relacji tych, którzy uczestniczą razem z Rosjanami, jeśli chodzi o badanie tego, co w aparaturze samolotu do tej chwili odzyskano, to przerwanie pracy niektórych instrumentów wskazywałoby na godzinę wcześniejszą, czyli 8:41 - powiedział Donald Tusk.
Analiza
Przy takim założeniu czasowym Sławomir Wiśniewski właśnie o tej porze (sekundy wcześniej) zobaczył przez okno spadający samolot TU-154M
„Nagle usłyszał pan huk samolotowych silników.
Tak, ale myślałem, że samolot leci pusty. Godzinę wcześniej wydawało mi się bowiem, że maszyna lądowała. Wówczas również słyszałem huk silników… Mimo to podszedłem do okna, żeby zobaczyć maszynę.
Co pan widział z okna? Całej sylwetki samolotu, od dzioba do ogona, nie widziałem. Tylko lewe skrzydło orzące ziemię oraz fragment kadłuba. … Samolot był już mocno przechylony, około 40 stopni w lewo.
Co pan tam zastał? Nie było foteli, walizek, toreb ani – przede wszystkim – ciał czy ludzkich szczątków. Dopiero potem powiedziano mi, że ciała były gdzie indziej. Tam, gdzie ja byłem, spadł tylko silnik, części kadłuba. Ciała były zaś w głębi lasu, po prawej stronie, tam gdzie do góry nogami leżały koła, podwozie (miejsce to można zobaczyć na niektórych zdjęciach prasowych – red.). A więc miejsce które nagrał Andrij.
Odległość od hotelu do miejsca zdarzenia wynosiła ok. 400 metrów. Przyjmijmy że prędkość biegu z kamerą wynosiła ok. 10 km/h a więc droga zajęła mu ok. 2,5 minuty dodajmy do tego czas na kamerę a więc możemy przyjąć że przybliżony czas startu nagrywania materiału jest godzina 8:45.
Podbiega od strony Zachodniej i zaczyna kręcić materiał. Pomimo tego że twierdzi że był pierwszy na miejscu zdarzenia w materiale słychać dźwięki obecności innych osób. W 00:24 s nagrania słychać przyspieszający silnik samochodu , 00:32 głosy ludzkie, w 01:00 wyraźnie słychać ciężki sprzęt, 01:14 widać strażaków. Ze ścieżki dźwiękowej filmu nie słychać syreny lotniskowej, natomiast słychać sygnały dźwiękowe poszczególnych jednostek straży pożarnej. Cały materiał jest nagrywany z kierunku nalotu samolotu TU-154
00:07 przybliżone położenie czarnej skrzynki 02:31 – przybliżone miejsce położenia bojowego wozu gaśniczego widocznego na materiale
Przybliżona analiza czasu z uwzględnieniem nagrania Andrija.
Andrij pracuje w pobliskim warsztacie samochodowym oddalonym o ok. 100 metrów, po usłyszeniu wybuchu wybiega z warsztatu i jest na miejscu po ok. 30 sekundach. I zaczyna nagrywać sytuację na swoim telefonie komórkowym. Tutaj oprę się na materiale z analizy przez wishper95. Jest godzina 08:42 00;00 u wylotu ścieżki którą przemierza widać płonące szczątki samolotu, jest to widoczne ciemną plamą na zdjęciu. 00:11 widać 3 postacie poruszające się szybkim krokiem idące z kierunku lotniska i słychać język Polski, wg analizy padają słowa „uspokój się” . Osoby te udają się w kierunku wschodnim a więc w kierunku nadejścia Sławomira Wiśniewskiego. 00:34 zaczyna wyć lotniskowa syrena. Całość nagrania trwa 1:23. Reasumując jest godzina ok. 8:43 – 8:44.
Zdjęcia miejsca zdarzenia znajdujące się na mapach Google, wskazują nieprzerwany płot. Po ułożeniu cienia można wywnioskować że płot jest pełen, niestety nie można stwierdzić z jakiego jest materiału. Zdjęcie udostępnione satelitarne udostępnione przez firmę DigitalGlobe z dnia 12 kwietnia 2010 wskazuje że ciągłość płotu została przerwana i wykorzystano to jako drogę dojazdową do miejsca zdarzenia. Jeżeli na materiale filmowym nagranym przez Sławomira Wiśniewskiego od strony lotniska widzimy stojący tam wóz gaśniczy w 2 minucie jego nagrania, a więc ok. 08:47 z rozwiniętymi liniami gaśniczymi (01:24 widoczny strażak) można wyciągnąć wniosek że ciągłość płotu została przerwana na długo przed katastrofą.
Sławomir Wiśniewski podczas wywiadu powiedział jeszcze :
Podobno miał pan na miejscu kłopoty? Dopóki byli strażacy, wszystko było OK. Zapytali, kim jestem; gdy powiedziałem, że z telewizji, nie robili żadnych kłopotów. Potem jednak pojawili się ludzie z Federalnej Służby Ochrony. Na filmie słychać, jak krzyczą: „Federalna Służba Ochrony. Oddawaj kamerę!”. Doszło do szarpaniny. Dwa byczki wzięły mnie pod pachy. W międzyczasie widziałem, że przez las od strony lotniska przybiegło kilku naszych dyplomatów w garniturach. Czy Sławomir Wiśniewski widział "osoby mówiące w języku polskim" z filmu Andrija Mendiereja? Prawdopodobnie Tak.