|
Od wielu lat ,toczą sie dyskusje na temat ochrony prywatności. Mamy przecież prawo zachować swoje prywatne życie,problemy,stan konta w banku oraz choroby tylko dla siebie. Jeśli nie chcemy dzielić sie tym wszystkim z innymi ludzmi,możemy zachować to dla siebie - cóż okazuje sie, że nasze "prawo" jest tylko prawem umownym ,a w praktyce ma niewiele wspólnego z rzeczywistością.
Walka z terroryzmem skłoniła rządy do inwigilacji obywateli na niespotykaną dotąd skalę.Kontrola transakcji finansowych,rozmow telefonicznych i Internetu,lokalizowanie telefonów komorkowych,kamery,systemy rozpoznawania twarzy,nadajniki umieszczane w kartach kredytowych,banknotach,sprzęcie domowym,a nawet w śmietnikach,powodują,że dzialania przeciętnego obywatela średniej wielkości miasta są rejestrowane nawet kilkaset razy dziennie. Śledzą nie tylko rządy.Dziś praktycznie każdy może stać sie posiadaczem sprzetu ,który umozliwi wgląd w życie innych ludzi. Świat wkroczył w epokę masowego szpiegostwa. Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych już w latach 80-tych ,używał programu Promis ,pozwalającego śledzić poczynania obywateli.Wiadomo nie od dzis,że miejscem , w którym jesteśmy najbardziej "narażeni" na inwigilacje jest miejsce pracy.Korporacje zatrudniają specjalistów do spraw szpiegostwa pracowników oni zaś kontrolują każdy ruch pracownika od przeglądu poczty e-mail poprzez wgląd w historie stron internetowych ,które zdaży sie nam przeglądac ww godzinach pracy aż po rejestracje rozmów telefonicznych.Nadgorliwemu szefowi nie przejdzie nic obok uszu ,wszystko trafi na jego biurko. Powszechna stała sie technologia GPS,te nadajniki są montowane w telefonach komórkowych ,ale nie tylko aby ułatwić nam dotarcie od punktu A do B ,również po to aby np.nasz szef mógł zlokalizować swojego pracownika i sprawdzić czy znajduje sie tam gdzie być powinien czy też spędza czas pracy np. w kawiarni lub domu.Wróćmy do programu Promis.Przeszukiwał on bazy danych,zestawiając informacje z różnych źródeł i tworząc na tej podstawie hipotezy,ułatwiające działania policji i służb specjalnych. Jeżeli np.pan X zaczął zużywać w swoim domu więcej wody i gazu,to znaczy,że może mieć gości,Promis zaczął więc sprawdzać dane jego przyjaciół.Jeżeli okazało sie że jeden z nich,w tym samym czasie znacznie obniżył zużycie wody i gazu w swom mieszkaniu,istaniało duże prawdopodobieństwo ,że to właśnie on był gościem.Ale nie tylko nasz sedes czy prysznic może zdradzić nasze tajemnice. Urządzeniem ,które zrewolucjonizowało sposób śledzenia ludzi,stał sie telefon komórkowy.Każda włączona komórka co kilkanaście minut wysyła do najbliższej stacji bazowej (BTS) informacje o swojej obecności w sieci.Informacja zawiera unikalny numer IMEI, wskazuje kierunek ,z którego łączył się jej właściciel oraz przybliżoną odległośc od stacji BTS.Dzięki tym informacjom ,mozna zlokalizować właściciela z dokładnością do 15 metrów w dużym mieście i do pół kilometra w terenie otwartym.Nowa technologia FootPath brytyjskiej firmy Path Intelligence umożliwia już określenie pozycji danej osoby z dokładnością do metra. Amerykański sędzia Lewis Kaplan ujawnił też,że FBI ,stosuje metody podsłuchu poprzez zdalne załączenie mikrofonu telefonu komórkowego.Technika ta zwana - roving bug -działa bez względu na to czy telefon jest włączony czy też nie i jest możliwa poprzez zdalne załadowanie specjalnego programu,co odbywa sie bez wiedzy użytkownika. Na podsłuch tego rodzaju najbardziej narażone są telefony Nokia,Motorola i Samsung. Siedząc przed monitorem komputera ,popijasz sobie kawe i przeglądasz strony o których wstyd powiedzieć księdzu przy spowiedzi - myślisz ,że jesteś jedyny kto widzi co widnieje na monitorze ?! Nic bardziej mylnego. Najbardziej powszechnym oprogramowaniem jest Microsoft Windows, w 1999 informatyk Andrew Fernandez odkrył.że ów oprogramowaniu oprócz standardowego klucza do szyfrów KEY znajduje sie też drugi, oznaczony NSA-KEY. National Security Agency- Agencja Bezpieczeństwa Narodowego USA,to druga obok CIA agencja wywiadowcza USA,zajmująca sie szpiegostwem elektronicznym. Jak mozna przypuszczać Microsoft zaprzeczył ,by umieszczał "furtki", umożliwiające amerykańskiemu wywiadowi dostęp do zawartości praktycznie każdemu komputerowi na świecie posiadającego ów system. Jednak wkrótce brytyjski dziennikarz Duncan Campbell znalazł dowody że NSA uzgodniła z Microsoftem umieszczenie specjalnych kluczy we wszystkich wersjach Windowsów ,począwszy od 95-OSR2.Informacje te potwierdził też wywiad francuski. Niezależnie od tego ,co siezi w naszych komputerach i komórkach możemy być pewni ,że każda nasza rozmowa,SMS,czy e-mail zostaną sprawdzone przez system stacji nasluchowych,obejmujących swoim zasięiem całą Ziemie i przechwytujący również przekazy z satelitów telekomunikacyjnych.System tena nazywa sie Echelon,a jego budowa rozpoczela sie ponad 60 lat temu na mocy porozumie agencji wywiadowczych z USA,UK,Kanady,Australii,Nowej Zelandii,Niemiec,Holandii,Japonii,Norwegi ,Korei Południowej i Turcji. We wszystkich tych krajach dzialają stacje nasluchowe Echelonu. Dzienna wydajność systemu to 3 miliardy przekazów ,wszystkie wiadomości są filtrowane w poszukiwaniu niezbędnych informacji począwszy od słów kluczów poprzez numery telefonów aż po identyfikacje głosową.Tak odfiltrowana wiadomosc jest przesyłana do agencji wywiadowczej ,która zamawia takie dane. W Wielkiej Brytanii ,podczas procesu 2 kobiet ,które wdarly sie na teren stacji nasłuchowej Echelonu w Manwith Hill ,wyszlo na jaw ,że przez stacje są poprowadzone trzy główne kable światłowodowe w kraju. Dawało to wywiadom bezpośreni dostęp do wszystkich wiadomości przesyłanych łączmi British Telecom. Dziś każdy rząd a nawet obywatel czy firma może sobie zafundować własny mini-Echelon.Simens wypuscił na rynek system o prostej nazwie - Platforma Wywiadowcza. Dotychczas sprzedano 90 takich PW ,nie ujawniono nabywców tych systemów ale jesli jesteś posiadaczem jednej z nich zapewne możesz sam to sprawdzić :) Na moskiewskim lotnisku Domodiedowo ,testuje sie urządzenie do rozpoznawania myśli. Na tablicy odlotów co jakiś czas na ułamek sekundy wyświetlana jest np.twarz Bin Ladena czy arabski napis "islamski dżihad".Twórcy systemu twierdzą że obrazy wywołują u osób zaangażowanych w działalnosc terrorystyczną zmiane mimiki twarzy,temperatury ,rytmu serca i oddechu.Informacje te zostaną odczytane przez system kamer oraz czujnikow umieszczonych w fotelach hali odlotów i przekazane do analizy komputerom. W USA od 2007 roku ,każdy wyprodukowany samochud musi być wyposażony w system zdalnego kontrolowania ciśnienia w oponach.Słuzy do tego tzw. czip RFID- identyfikacja za pomocą fal radiowych,przekazuje informacje o wyniku pomiaru do kabiny kierowcy. Ten czip moze byc wykozystany w inny sposób np. do sledzenia samochodu, wystarczy zaopatrzyc sie w urządzenie odbierające sygnał. Czip RFID ,był wykorzystywany na początku do znakowania cennych przesyłek oraz zabezpieczenia towarów w sklepach przed kradzieżą. Są też wszczepiane zwierzętom - w Polsce jest obowiązek czipowania psów.Spadajaca cena RFID,spowodowała ,że coraz większa liczba przedmiotów codziennego użytku została w ów czip wyposażona- stwarza to nieznane dotąd mozliwości inwigilacji ludzi. Prawdą jest ,że "wielki brat " ma oczy i uszy skierowane wszędzie , ale im bardziej będziemy zastanawiać sie nad problemem inwigilacji tym większa będzie nasza paranoja. Możemy "bronić" swojej prywatności na wiele sposobów ,choćby kasowanie histori wyświetlanych stron ,nie archiwowanie wiadomości ,kasowanie maili itp. Trzeba też pamiętać o tym co wyrzucamy na śmieci ,wyciągi z kont listy z urzędów wszystko to zanim wyrzucimy trzeba zniszczyć aby nie wpadły te informacje w niepowołane ręce. Niestety malo pocieszające jest to iż pomimo naszych starań zachowania prywatności ,na nic sie zdają ów próby w oczach Echelonu.
Bibliografia William Blum "Państwo zła" www.bezpieczenstwoekonomiczne.pl www.cryptome.org www.epic.org
|