Mamy nadzieję że podoba Ci się nasza praca i to co chcemy Wam wszystkim przekazać. Jeżeli chciał(a)byś nam podziękować i wspomóc utrzymanie tej strony, a może i w przyszłości założenie Radio kliknij w przycisk umieszczony w stopce każdej stronki i przekaż darowiznę.
W Wielkiej Brytanii wszczęto śledztwo w sprawie makabrycznego wypadku, do jakiego doszło w hrabstwie Somerset. Z relacji świadków wynika, że w jednej chwili z nieba spadło stado szpaków. Większość z nich znaleziono martwych; sześć ptaków, które jeszcze żyły, uśpiono.
Szpaki spadają z nieba (fot. flickr/Ruth L/cc 3.0/ndw/sa)
Zdarzenie wywołało oburzenie wśród wielu Brytyjczyków. Jak podał dziennik "The Daily Telegraph", do incydentu doszło w niedzielę w Croxley. Wracająca do domu pielęgniarka zauważyła w swoim ogrodzie przerażający obraz - stado martwych ptaków. Jak powiedział jeden z jej sąsiadów, ptaki po prostu nagle zaczęły spadać z nieba. W całej sprawie najbardziej zastanawiające jest to, że wszystkie spadły do jednego ogrodu. Martwe zwierzęta leżały tuż obok siebie - na polu o średnicy zaledwie 3,5 metra znajdowało się 75 ptaków. Wszystkie miały połamane dzioby oraz nogi i posiadały liczne rany.
Dotąd pojawiło się kilka prób wyjaśnienia tajemniczego wypadku. Według jednej z hipotez, ptaki były ścigane przez jakiegoś drapieżnika, prawdopodobnie krogulca. Według przedstawiciela organizacji broniącej praw zwierząt, szpaki próbując uciec przed agresorem mogły wykonać lot nurkowy, ale ponieważ leciały zbyt nisko, wszystkie uderzyły o ziemię.
Według innej z wersji, ptaki mogły zatruć się chemikaliami, którymi uprzednio spryskano roślinność na której żerowały.
Na razie obrońcy praw zwierząt mają nadzieję, że był to tylko nieszczęśliwy wypadek. Tymczasem 53-letnia Julie Knight, w ogrodzie której znaleziono zwierzęta, nie może wymazać z pamięci przerażającego obrazu. "To było jak coś z horroru, jak z "Ptaków" Hitchcocka. To było absolutnie przerażające." - opowiada kobieta. "Z nieba padały szpaki. Widział to jeden z moich sąsiadów. Wyglądało to tak, jakby po prostu wypadały z nieba."
Dodajmy, że do podobnego incydentu, ale na większą skalę doszło w ubiegłym roku w amerykańskim mieście Franklin w stanie New Jersey. Ludzie jadący do pracy i dzieci idące do szkoły - wszyscy byli wówczas świadkami deszczu martwych ptaków, które zaczęły "zasypywać" prywatne posesje, drogi dojazdowe czy samochody mieszkańców. Z nieba spadały głównie szpaki. Obywatele zamieszkujący obszar dotknięty tym dziwnym zjawiskiem zostali wkrótce poinformowani, że są zobowiązani do usuwania padliny, którą zostały zbombardowane ich ogródki. Jedna z mieszkanek naliczyła na swojej działce aż 150 nieżywych czarnych szpaków.
video:
Adobe Flash Player not installed or older than 9.0.115!
Jak się później okazało, w sprawie maczał palce amerykański Departament Rolnictwa, który nakazał otruć ptaki za pomocą pestycydów. Za pomocą środka chemicznego DRC-1339 uśmiercono przynajmniej 5 tysięcy ptaków. Wydając rozporządzenie, urzędnicy chcieli zniwelować zagrożenie, jakie ich zdaniem wywołują szpaki. Carol Bannerman pełniąca funkcję rzecznika Departamentu Rolnictwa stwierdziła, że szpaki stanowią olbrzymie niebezpieczeństwo dla gospodarstw rolnych, ponieważ konsumują paszę przeznaczoną dla bydła i kurczaków, a pozostawiając swoje odchody na farmach, stwarzają zagrożenie epidemiologiczne.