|
Jak podają pewne, nieoficjalne źródła, papież Benedykt XVI jest coraz bliższy podjęcia decyzji o reaktywowaniu zakonu Templariuszy. Decyzja o odnowieniu "Fratres Militiae Templi, Pauperes Commilitones Christi Templique Salomonis", czyli Zakonu Ubogich Rycerzy Chrystusa i Świątyni Salomona może zostać ogłoszona podczas najbliższych Świąt Wielkanocnych, ewentualnie na najblizszym Konsystorzu. Zwłokę mogą spowodować istniejące wciąż rozbieżności, co do przyszłej siedziby Zakonu. Jak informują nasze źródła, w grę wchodzą obecnie już tylko dwie lokalizacje: Paryż i Jerozolima.
Początkowo wydawało się, że niemal pewną siedzibą Odnowionych Templariuszy będzie dawna paryska komandoria "Templum", a raczej teren na którym do czasów Rewolucji Francuskiej się znajdowała. Po rozwiązaniu Zakonu w 1314 roku, znalazła się ona w rękach joanitów, którzy w dalszym ciągu moga się legitymować słusznymi prawami do terenów dawnego Templum. Sprawa ta była poruszana podczas wizyty Benedykta XVI we Francji, gdzie spotkał się z prezydentem Sarkozy'm w 2008 roku. Jednak pomimo początkowych postępów w tajnych negocjacjach, wszystko rozbiło się o żądania Sarkozy'ego, by w zamian za ustępstwa i zwrot joanitom terenów Templum, papież unieważnił pierwsze małżeństwo francuskiego prezydenta i pobłogosławił jego związek z Carlą Bruni. Od tamtego czasu rozpatrywano wiele innych rozwiązań, jednak dopiero ostatni wzrost napięcia w Ziemi Świętej i awantury wokół planów żydowskich ekstremistów zmierzających do odbudowy Trzeciej Świątyni, sprawiły że prezydent Autonomii Palestyńskiej, Mahmud Abbas, zgodził się na ulokowanie Templariuszy w ich dawnej siedzibie, czyli ... w meczecie Al Aksa. Wydawać się to może szokujące, lecz w rzeczywistości nie pozbawione jest sporej dawki przebiegłości i arabskiego sprytu. Muzułmanie i tak niewielką korzyść mają z meczetu, do którego dostęp jest regularnie zamykany lub ograniczany tylko dla osób powyżej 50 roku życia. W ciągu ostatnich 6 tygodni, tylko przez kilkanaście dni dostęp do meczetu Al Aksa nie był niczym skrępowany. Palestyńczycy podejrzewają, że Żydzi chca doprowadzić do destrukcji meczetów na wzgórzu Światynnym i dlatego ulokowanie w jednym z nich zakonu bezpośrednio podległego papieżowi, może doprowadzić do konfliktu między Izraelem a światem chrześcijańskim, czyli pozbawić Izrael wsparcia jedynych sojuszników, a to oznaczałoby osiągnięcie przez Arabów jednego ze strategicznych celów - alienacji żydowskiego państwa i to za tak niewielką cenę jak odstąpienie kilkunastu Templeariuszom rzadko używanego meczetu.
Dyskrecja jaka towarzyszy sprawie restytucji Zakonu Ubogich Rycerzy, sprawia że poza tymi nielicznymi przeciekami odnośnie lokalizacji siedziby, nie wiadomo praktycznie nic więcej. Nieznani są kandydaci na Wielkiego Mistrza Zakonu (choć spekuluje się, o kimś z kręgu Kawalerów Maltańskich), nic nie wiadomo o regule ani o liczebności nowego zgromadzenia. Wreszcie ostatnia choć najważniejsza kwestia, jaki charakter mają mieć Odrodzeni Templariusze? Czy będzie to zakon kultywujący tradycję, prowadzący badania kulturowe i archeologiczne, czy też może, wzorem swych poprzedników sprzed 700 lat, będzie to zmilitaryzowana jednostka, zapewniająca np. ochronę chrześcijańskim pielgrzymom, którzy coraz częściej padają w Jerozolimie ofiarami napaści ze strony ortodoksyjnych fanatyków. Być może odpowiedzi na te pytania poznamy już za kilka dni. konservat.cba.pl
|