Sporą sensację w Izraelu wywołał niezidentyfikowany obiekt, który spadł w sobotę z nieba, na plażę w pobliżu Tel Avivu. Niewielki czarny kamień, przypominający meteoryt, choć o niezrozumiałej gąbczastej konsystencji, przez długi czas płonął i nic nie pomagało gaszenie go wodą. Każdorazowo po wyciągnięciu z wody, obiekt rozpalał się na nowo, zgasł dopiero po dłuższym czasie. Naukowcy wykluczają, by był to meteoryt lub jakiś inny obiekt kosmicznego pochodzenia, podejrzewają, że jest to raczej wytwór człowieka.
W niedzielę, dyrektor Geological Survey of Israel, dr. Ittai Gavrieli powiedział, że badania przeprowadzone w Instytucie jednoznacznie wykluczyły kosmiczne pochodzenie. "- To zdecydowanie nie jest meteoryt ani żadna znana substancja, to coś stworzonego przez człowieka."
Gavrieli nie był zaskoczony tym, że obiekt płonął jasnym ogniem, mimo kilkukrotnego zanurzania go w wodzie. Wyjasnił, że wskazuje to na dużą zawartaść fosforu, która powoduje w zetknięciu z powietrzem, samozapłon.
Nie odpowiada jednak na pytanie co to może być? Naukowiec przyznaje, że nie spotkał się z niczym podobnym i być może dalsze badania pozwolą znaleźć odpowiedź, z czego jest kamień zrobiony i skąd się wziął.
konservat.cba.pl
Adobe Flash Player not installed or older than 9.0.115!