|
Ciekawostki
|
|
Wpisany przez pc
|
|
Czwartek, 17 Czerwiec 2010 13:25 |
|
Władze koncernu BP od tygodni próbują zatamować wyciek ropy w Zatoce Meksykańskiej PAP Zdaniem specjalisty od techniki wojskowej, przy pomocy potężnej konwencjonalnej bomby można zlikwidować wyciek ropy naftowej w Zatoce Meksykańskiej - informuje serwis "BBC New/Science".
Mimo wielu prób podejmowanych przez inżynierów firmy BP, ropa nadal przedostaje się w ogromnych ilościach do oceanu.
Franz Gayl, były doradca naukowy US Marines, proponuje zdetonowanie pod wodą jednej z największych bomb świata - ważącej 9800 kilogramów paliwowo -powietrznej - GBU-43 MOAB lub wcześniejszego modelu BLU-82B/C-130 "Daisy Cutter" (6800 kilogramów). Podwodna fala uderzeniowa powinna zacisnąć metalową rurę, sięgającą do złoża - woda jest praktycznie nieściśliwa, natomiast pod ciśnieniem ropy poddaje się nieco naciskowi.
Wypowiadający się dla BBC eksperci twierdzą, że takie radykalne rozwiązanie może równie dobrze zakończyć wyciek, jak i powiększyć go. Gayl podkreśla, że metodę należałoby najpierw wypróbować na modelu komputerowym. W każdym razie konwencjonalna bomba to rozwiązanie "czystsze" niż rzekomo stosowane w przeszłości w tym celu przez Związek Radziecki ładunki atomowe. onet.pl
|