Home Teraźniejszość Ciekawostki Zagadka norweskiej spirali (coś się chyba nie zgadza)

Menu użytkownika

Reklamy

Pomóż utrzymać tę stronę
Pietrek
 
Zagadka norweskiej spirali (coś się chyba nie zgadza) PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 2
SłabyŚwietny 
Ciekawostki
Wpisany przez pc   
Niedziela, 13 Grudzień 2009 09:14
Tajemnicze zjawisko, które pojawiło się nad Norwegią przypominało portal do podróży w czasie rodem z filmów fantastycznych, jednakże dziwna spirala zaobserwowana rankiem 8 grudnia 2009 roku była skutkiem nieudanej próby wystrzelenia rosyjskiego pocisku - twierdzi astrofizyk z Harvardu, który monitoruje wszelkie wysyłane w kosmos obiekty. W swej opinii zgodny jest z norweskimi ekspertami, którzy potwierdzają taką wersję zdarzenia.
 
 
 
 
Gigantyczna i jasna biała spirala widoczna była rzekomo nad całą północną częścią Norwegii między godziną 6:45 a 7:00.

- Składała się początkowo z zielonego promienia światła o kolorze podobnym do zorzy polarnej z tajemniczą wirującą spiralą na jednym końcu - mówi świadek Nick Banbury z Harstad. Spirala stawała się potem coraz większa i większa aż przekształciła się w wielką łunę na niebie, od której odchodził zielony promień.

Spekulacje na temat tego, że mogła ona powstać dzięki meteorowi zostały szybko odrzucone, a to głównie z tej racji, że dziwne zjawisko trwało zbyt długo, aby mogła odpowiadać za nie kosmiczna skała. Wkrótce uwagę zwróciła możliwość mówiąca o pocisku, który wyrwał się spod kontroli.
 


Według Jonathana McDowella - astrofizyka z Harvard-Smithsonian Center for Astrophysics w Cambridge była to bez wątpienia „nieudana próba wystrzelenia pocisku".

Jak mówi naukowiec, najprawdopodobniej chodziło o test rosyjskiego pocisku balistycznego Buława.

- Wiemy, że na Morzu Białym znajduje się rosyjski okręt podwodny Dymitr Doński, który przygotowywał się do testu pocisku Buława, który sprawiał dotąd duże problemy - dodaje.

Podobnego zdania jest Truli Lenne Hansen – kierownik obserwatorium w Troms, który powiedział, że starty rakiet (rosyjskich i nie tylko) to powszechny widok w tym rejonie.

- Widywaliśmy rakiety wystrzeliwane z północno-zachodniej Rosji i poligonu w Kirunie w północnej Szwecji oraz z pobliskiego Andenes na północy Norwegii, ale czegoś takiego nie widzieliśmy – dodał Hansen.

Z 11 poprzednich testów pocisku, które rozpoczęto w 2005 roku sześć zakończyło się niepowodzeniem. W pisemnym oświadczeniu strona rosyjska potwierdziła wystrzelenie pocisku, jednakże zaprzeczyła, iż zjawisko obserwowane w Norwegii miało z tym jakikolwiek związek.

Jak doszło jednakże do powstania tak zdumiewającego widowiska? McDowell twierdzi, że kształt spirali sugeruje, że do problemu z pociskiem doszło znacznie ponad atmosferą. Jeśli zdarzyłoby się to na mniejszej wysokości, oddziaływanie atmosfery sprawiłoby, że pocisk szybko spadłby na Ziemię tworząc na niebie wzór przypominający skierowany w dół korkociąg, który z kolei zostałby szybko rozwiany przez wiatr.

Pocisk Buława składa się z trzech części, które odpalają się wraz z nabieraniem przezeń wysokości. Jak mówi McDowell mogło dojść do uszkodzenia trzeciego stopnia rakiety, zaś wydostające się z boku spaliny sprawiły, że pocisk zaczął wirować.



W 1984 roku doszło do obserwacji rzekomego UFO, której źródłem był również pocisk wystrzelony z łodzi podwodnej. Powyżej przedstawiono etapy formowania się tajemniczego zjawiska.
 
                         
 

Kto wie, za jak wiele domniemanych obserwacji UFO (o których pogłoski pojawiły się i tym razem) odpowiadać mogą podobne incydenty. Inne wydarzenie, które dało początek historii o spotkaniu z niezidentyfikowanym obiektem latającym miało miejsce 7 września 1984 roku, kiedy samolot Tu-134A należący do „Aerofłotu” znajdował się w drodze z Tbilisi przez Rostów nad Donem do Tallina. Ok. 4 rano przelatywał w okolicach stolicy Białorusi. Niespodziewanie jeden z członków załogi, Giennadij Lazurin, zauważył na niebie niewielką żółtą plamkę. Wkrótce oślepił go jasny promień światła, który potem przekształcił się w stożek. Następnie obok niego pojawił się kolejny, a potem jeszcze jeden. Wkrótce załoga Tu-134 obserwowała punkt otoczony koncentrycznymi pierścieniami, który później przekształcił się w zieloną chmurę. Jak się potem okazało tajemniczym obiektem był najprawdopodobniej pocisk wystrzelony przez jedną z radzieckich łodzi podwodnych.
 
Okręt podwodny  Dymitr Doński, jest jedną z trzech jednostek typu "Tajfun" znanego z filmu "Polowanie na Czerwony Październik". Pozostałe dwa to „Archangielsk” i „Severstal”. 
 
„Tajfun” był od początku projektem ambitnym i nowatorskim. Do jego minusów należy zaliczyć jednak olbrzymi koszt każdej z poszczególnych jednostek. Kłopotliwa była też ich budowa. Wszystkie sześć „Tajfunów” zostało skonstruowanych we wspomnianym Sewierodowinsku, ponieważ inne stocznie były zwyczajnie zbyt małe aby pomieścić gigantyczny kadłub.

Po upadku Związku Radzieckiego trzy spośród sześciu jednostek zostały wycofane z linii i podzieliły los dziesiątek postsowieckich okrętów rdzewiejących w północnych portach rosyjskich. Ich eksploatacja była zwyczajnie zbyt droga dla nadwerężonej gospodarki. W latach 2005 – 2006 przygotowano je do złomowania i prawdopodobnie dziś już nie istnieją. Trzy pozostałe, przechrzczone na: „Dymitr Doński”, „Archangielsk” i „Severstal”, pozostają na stanie floty do dnia dzisiejszego. Około roku 2000 testowano na nich nowe pociski balistyczne, typu Buława. Próby te zakończyły się jednak – według niektórych źródeł – niepowodzeniem. Mimo to trzy „Tajfuny” pozostają w linii. Planowana jest ich modernizacja i użytkowanie przynajmniej do czasu wprowadzenia wystarczającej liczby najnowszych okrętów atomowych klasy „Borej”.

Konstrukcja „Tajfuna” nie jest jednak do końca anachroniczna. Biuro konstrukcyjne Rubin wystąpiło ostatnio z projektem budowy nowych ( przebudowy starych? ) Tajfunów na podwodne statki transportowe obsługujące obszar Arktyki. Ładownia giganta miałaby się znajdować w miejscu dawnych wyrzutni rakiet balistycznych! 
 
 
 
waldek1984.info/
J. Krzewiński: “Okręty Wojenne świata”
Federation of American Science
 

Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
Przona  - ...   |2010-01-03 13:55:23
masz racje choc tynel czasoprzestrzeny by wyjasnial wszystko i koncowy efekt rozproszenie i czarna plama..;] bardzo mozliwe ...
Blad   |2009-12-15 12:34:27
wszystko odbyło się 9 wieczorem, a więc wygląda ma test (nieudany z resztą) Buławy. Jeżeli byłby to tunel czasoprzestrzenny (most Einsteina-Rosena) koła nie byłyby spiralne, byłoby to koło podobne do widzianego jakiś czas nad moskwą.
Piotr C.  - Coś się chyba nie zgadza   |2009-12-13 10:30:17
Wygląda na to że spirala pojawiła się dzień wcześniej niż wystrzelono rakietę.

http://russianforces.org/navy/slbms/bulava.shtml
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
:angry::0:confused::cheer:
B):evil::silly::dry:
:lol::kiss::D:pinch:
:(:shock::X:side:
:):P:unsure::woohoo:
:huh::whistle:;):s
:!::?::idea::arrow:
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

!joomlacomment 4.0 Copyright (C) 2009 Compojoom.com . All rights reserved."

Zmieniony: Poniedziałek, 14 Grudzień 2009 18:44
 
 

Szukaj w serwisie

Czas do 2012

Time now
25. May 2012, 11:08
Count to
21. December 2012, 12:00
Time left
210 days
1 hours
51 minutes

Nasza księgarnia

Kup i czytaj
Reklama
Reklama
Reklama