|
symptomy wojny
|
|
Wpisany przez ap
|
|
Środa, 23 Grudzień 2009 15:36 |
|
Mahmud Ahmdineżad powiedział podczas przemówienia, że państwa Zachodu, a zwłaszcza Stany Zjednoczone, chcą ustanowić swoją dominację nad regionem Bliskiego Wschodu. Prezydent Iranu odrzucił wcześniej ofertę przedstawioną mu przez tzw. Grupę 5+1 dotyczącą wzbogaconego uranu, który miał być wysłany za granicę w celu przetworzenia go na paliwo do celów cywilnych.
Ahmadineżad ostro skrytykował Zachód podczas swego przemówienia w historycznym mieście Shiraz. – Problemem jest to, że Stany Zjednoczone chcą zdominować cały region Bliskiego Wschodu, ale na ich drodze stoi jeden kraj, będący przeszkodą w osiągnięciu tego celu – ten kraj to Iran – oświadczył prezydent Iranu.
Jak dodał Ahmadineżad, doniesienia mediów na temat irańskiego programu nuklearnego są "pretekstem i wymówką do mieszania się w sprawy Bliskiego Wschodu".
– Nuklearna gra ciągle się powtarza, jest już staromodna i nudna. Bądźcie uczciwi i przyznajcie wprost, że waszym celem jest ustanowienie waszej dominacji nad naszym regionem. Iran nie pozwoli wam na to. Uniemożliwi wam to irański naród oraz nasi sąsiedzi – oświadczył Ahmadineżad.
Kończy się ultimatum postawione Iranowi
Biały Dom i amerykański Departament Stanu oświadczyły wcześniej, że prowadzą konsultacje ze światowymi przywódcami w sprawie kroków, które mogą zostać podjęte wobec Iranu, w związku upływającym wkrótce rocznym ultimatum dotyczącym programu atomowego rozwijanego przez ten kraj.
- Przywódcy Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Rosji, Francji, Chin i Niemiec (tzw. Grupa 5+1) podczas wtorkowego spotkania przedyskutowali możliwe sankcje przeciw Iranowi – ujawnił asystent sekretarza stanu P.J. Crowley.
Wyciekły tajne dane; Iran oszukał świat ws. broni atomowej
Crowley powiedział, że grupa jest "przekonana, że Iran musi odpowiedzieć na postawione mu pytania dotyczące atomowych aspiracji albo napotkać dodatkową presję" ze strony społeczności międzynarodowej. Jak dodał, Waszyngton będzie prowadził szerokie konsultacje w sprawie opcji możliwych do zastosowania wobec Iranu.
W październiku sześć państw zaoferowało Iranowi umowę, w ramach której Teheran miał wysłać za granicę wzbogacony uran, który zostałby przetworzony w paliwo do reaktora atomowego do celów cywilnych.
Robert Gibbs, rzecznik Białego Domu, stwierdził następnie, że "czas na zaakceptowanie przez Iran umowy wyczerpuje się".
- Decyzja o tym, czy Iran dorósł do odpowiedzialności, należy do tego kraju - oświadczył Gibbs. – Zaoferowaliśmy Teheranowi możliwość wyboru innej drogi. Jeśli Iran jej nie wybierze, to zareagujemy odpowiednim posunięciem – dodał.Prezydent Iranu Mahmud Ahmadineżad we wtorek odrzucił ofertę mówiąc, że społeczność międzynarodowa może postawić Iranowi ultimatum tyle razy, ile tylko chce – My nie będziemy się tym przejmować - dodał. Zarzucił także Amerykanom sfałszowanie dokumentu, z którego wynika, że irański program atomowy ma charakter militarny.
Gibbs, komentując decyzje Ahmadineżada, powiedział, że "społeczność międzynarodowa jest przygotowana, by podjąć dodatkowe kroki" jeśli Iran nie odpowie na postawione mu wcześniej roczne ultimatum.
– Pan Ahmadineżad może nie zdawać sobie sprawy z upływającego ultimatum, ale my będziemy przestrzegać terminu – dodał.
Tłumaczenie: Onet.pl
|
|
|
Czas do 2012
| Time now | 25. May 2012, 11:18 | | Count to | 21. December 2012, 12:00 | | Time left | 210 days 1 hours 41 minutes |
|