- We wtorek rozpoczęliśmy produkcję wzbogaconego w 20 procentach paliwa nuklearnego - poinformowała państwowa telewizja irańska.
Prace nad wzbogacaniem uranu trwają w elektrowni atomowej w Natanz. Irańskie władze twierdzą, że zdecydowały się na samodzielne wzbogacanie z powodu zablokowania rozmów z szóstką mocarstw (USA, Rosja, Chiny, Wielka Brytania, Francja i Niemcy) w sprawie wymiany nisko wzbogaconego uranu na materiał wysoko wzbogacony do reaktora atomowego. Iran dotychczas wzbogacał uran do 3,5%.
Ta decyzja może zwiększyć presję na wprowadzenie sankcji wobec irańskiego rządu. Amerykański sekretarz obrony Robert Gates powiedział, że Stany Zjednoczone będą dążyły do wprowadzenia sankcji przez ONZ w ciągu następnych kilku tygodni. O jak najszybsze ukaranie Teheranu zaapelował też izraelski wicepremier Silvan Shalom. "Społeczność międzynarodowa musi zdecydować, czy będzie nadal wierzyła w iluzję współpracy z Iranem czy też wprowadzi sankcje wobec irańskiego rządu" powiedział Shalom w izraelskim radiu. putBan(62);google_protectAndRun("ads_core.google_render_ad", google_handleError, google_render_ad); Prezes irańskiej agencji atomowej ogłosił, że proces wzbogacania uranu zostanie zatrzymany, jeśli kraje zachodnie dostarczą Iranowi paliwa nuklearnego. Propozycję tę podchwyciły Chiny. Rzecznik chińskiego MSZ Ma Zhaoxu wezwał we wtorek wszystkie zainteresowane strony, by dążyły do zawarcia porozumienia w paliwa nuklearnego.
Uran wzbogacony w nieznacznym stopniu służy za paliwo, ale wzbogacony do ok. 90% staje się bronią. Kraje zachodnie obawiają się, że Iran pod pozorem prowadzenia cywilnego programu atomowego chce zbudować broń jądrową. Rząd w Teheranie zaprzecza i przekonuje, że jego działania mają charakter pokojowy i służą pozyskaniu energii elektrycznej. Izrael żąda "paraliżujących" sankcji wobec Iranu Premier Izraela Benjamin Netanjahu zażądał natychmiastowego nałożenia "paraliżujących" sankcji na Iran, który tego dnia przystąpił do wzbogacania uranu do 20 procent. - Iran pędzi, żeby produkować broń nuklearną. (...) Wierzę, że potrzebna jest teraz zdecydowana akcja społeczności międzynarodowej. To oznacza paraliżujące sankcje i muszą one zostać nałożone zaraz - powiedział Netanjahu na spotkaniu z europejskimi dyplomatami. Za szybkim przyjęciem sankcji wobec Iranu opowiedział się we wtorek także minister obrony USA Robert Gates, podkreślając, że powinno to nastąpić "w ciągu tygodni, a nie miesięcy". O "pilnej potrzebie" posunięcia naprzód sprawy sankcji wobec Iranu Gates rozmawiał w tych dniach z przywódcami Turcji, Włoch i Francji. Natomiast Chiny wezwały wszystkie zainteresowane strony, by dążyły do zawarcia porozumienia w sprawie wspieranej przez społeczność międzynarodową propozycji dla Iranu, dotyczącej paliwa nuklearnego. W styczniu Teheran zagroził, że wyprodukuje uran wzbogacony do 20 proc., jeśli społeczność międzynarodowa nie przyjmie jego oferty wymiany nisko wzbogaconego (3,5 proc.) uranu na materiał wysoko wzbogacony. Iran potrzebuje 20-procentowego uranu do swego reaktora atomowego w Teheranie. Zaproponowana kilka miesięcy temu i, jak dotąd, odrzucana przez Iran propozycja Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) przewidywała, że Iran przekaże dwie trzecie swoich zasobów nisko wzbogaconego uranu za granicę, gdzie zostaną przetworzone na pręty do wykorzystania w reaktorach produkujących izotopy do celów medycznych. Teheran zażądał ostatnio, by pręty paliwowe dostarczono mu, gdy tylko przekaże nisko wzbogacony uran. Kraje zachodnie obawiają się, że Iran pod pozorem prowadzenia cywilnego programu atomowego chce zbudować broń jądrową. Iran zaprzecza i przekonuje, że jego działania mają charakter pokojowy. gazeta.pl
|