|
Minister obrony Ehud Barak, podpisał w sobotę późnym wieczorem decyzję o przedłużeniu blokady bezpieczeństwa na Zachodnim Brzegu Jordanu, aby zapobiec przybywaniu do wschodniej Jerozolimy Palestyńczyków z terenu Autonomii. Ma to zapobiec spodziewanej od weekendu fali zamieszek i protestów w mieście.
Decyzję swą minister Barak podjął właśnie po doniesieniach wywiadu wskazujących na duże prawdopodobieństwo niepokojów, a obowiązywać ma ona do wtorku, czyli 16 marca do północy. Źródła wywiadowcze wskazywały jako potencjalne ognisko zapalne, planowane na poniedziałek otwarcie nowej, odbudowanej synagogi Hurva. Ma to nastąpić 15 marca w obecności członków rządu i Knessetu. W ostatniej chwili z udziału w uroczystości poświęcenia synagogi zrezygnował premier Netanjahu, który nie chce swą obecnością drażnić ani Palestyńczyków ani USA. Siły bezpieczeństwa zostały także przygotowane do przeciwdziałania dalszym protestom na całym terytorium Zachodniego Brzegu, które wybuchają w różnych miejscach w związku z decyzją izraelskiego rządu o budowie 1600 nowych domów żydowskich we wschodniej, arabskiej części Jerozolimy. Decyzja ta oprócz protestów na ulicach wywołała już liczne kontrowersje w świecie dyplomatycznym, skrytykowana została między innymi przez wiernego sojusznika Izraela, Stany Zjednoczone. Wcześniej w ciągu całej soboty, policja musiała uzyć gazu łzawiącego i paralizatorów w starciu z kilkudziesięcioma Palestyńczykami na punkcie kontrolnym między terenami Autonomii i wschodnią Jerozolimą. Czterech Palestyńczyków zostało aresztowanych. Dwóch innych nieletnich aresztowano także w innym incydencie za atak na patrol policji. Także dzień wcześniej kilkudziesięciu Palestyńczyków zostało zatrzymanych, wiekszość podczas gwałtownych starć wokół Wzgórza Światynnego oraz w okolicy Sheikh Jarrakh. Policja zapowiedziała już że wstęp na Wzgórze od niedzieli, będą mieć tylko osoby powyżej 50 roku życia. konservat.cba.pl
|