|
Organizacja anarchistów-insurekcjonistów Konspiracyjne Komórki Ognia (KKO) w swoim oświadczeniu zamieszczonym na stronie ateńskich Indymediów odżegnała się od przypisywanego jej przez komercyjne media zamachu bombowego z 28 marca, w wyniku którego zginął 15-letni afgański imigrant, a jego matka i siostra zostały ranne.
Mimo że atak na siedzibę EEDE (instytut szkolenia administracji) przeprowadzono w sposób zupełnie inny, niż akcje KKO (nikt nie uprzedził mediów o miejscu zamachu, by można było zawczasu przeprowadzić ewakuację, greckie gazety zrzuciły bez wahania odpowiedzialność za wybuch i śmierć nastolatka na "lewackie i anarchistyczne ugrupowania", a część z nich zaczęła wskazywać na KKO.
Członkowie KKO w swoim oświadczeniu wyrazili z jednej strony ogromny smutek z powodu śmierci chłopca i zranienia jego matki i siostry, z drugiej – ogromny gniew w związku z doniesieniami medialnymi, w których dziennikarze arbitralnie i celowo starają się wmieszać ich organizację w ten incydent. Podkreślają, że nie mają absolutnie nic wspólnego z zamachem, a wiązanie ich z nim jest brudną grą mediów i służb antyterrorystycznych. Wskazali przy tym m.in. na następujące fakty:
- przy każdym swoim ataku KKO kalkulują czas potrzebny do ewakuacji na podstawie informacji o zgromadzonych w pobliżu jednostkach policji i zagęszczeniu mieszkańców na danym terenie i odpowiednio wcześnie informują media.
- wykonują zazwyczaj telefony do dwóch przedstawicielstw mediów by uniknąć ryzyka niezrozumienia ze strony osób odbierających telefony. Ostrzeżenie o zamachu zawiera zazwyczaj dokładny opis i lokalizację celu w stosunku do głównych ulic oraz informacje o rozmiarze ładunku i porady dotyczące skutecznie ewakuacji (jak w przypadku ostatniego zamachu na siedzibę neonazistowskiej partii). jest tez przekazywane z takim wyprzedzeniem, by policja zdążyła z ewakuacją, nie na tyle wcześnie jednak by ładunek mógł być pozostawiony na długi czas bez dozoru, tak jak w przypadku ataku na EEDE.
- konstruowane przez KKO ładunki zawierają 2 mechanizmy zegarowe, by w przypadku awarii jednego, drugi mógł zadziałać (z przecieków do mediów wynika, ze bomba spod EEDE miała tylko jeden)
- prawda o tym kto podłożył ładunek pod EEDE znana jest na razie tylko sprawcom, a KKO nie zamierza występować w roli sędziów czy śledczych. Jeśli jednak jakimś przypadkiem faktycznie jakaś grupa rewolucyjna miałaby to zrobić, to zdaniem KKO powinna ona wziąć na siebie publiczną odpowiedzialność za ten akt wraz z odpowiednią samokrytyką, co pomogłoby oczyścić atmosferę wokół insurekcjonistycznego podziemia, w przeciwnym wypadku bowiem polityczna anonimowość będzie sabotować cel ich walki i obciążać całą strategię partyzantki miejskiej.
Źródła: http://www.occupiedlondon.org/blog/2010/03/29/227-statement-by-the-conspiracy-of-cells-of-fire-regarding-last-nights-explosion/
http://athens.indymedia.org/front.php3?lang=el&article_id=1148858 indymedia.org/pl
|