|
Nasila się wymiana ciosów między Izraelem a Strefą Gazy. W samym marcu z Gazy wystrzelono na tereny południowego Izraela 35 rakiet, głównie Kassam. W odpowiedzi na to ostatniej nocy IAF przeprowadził 13 nalotów na cele w Gazie.
Palestyńskie źródła mówią o trójce rannych dzieci, ale nawet irańskie media, podkreślają, że ataki koncentrowały się na terenach słabo zabudowanych, a przeprowadzenie ich nocą służyć miało zapewne zminimalizowaniu strat wśród ludności cywilnej i co za tym idzie rozpętaniu kolejnej międzynarodowej histerii.
Ataki izraelskich mysliwców F-16 skoncentrowały się w południowej części enklawy, w okolicach Rafah i Khan Younis, gdzi zbombardowano obszary należące do palestyńskich grup militarnych. Były największą akcją od przeszło roku, czyli od zakończenia operacji "Płynny Ołów". Wicepremier Izraela ostrzegł, że Tel Aviv może wkrótce rozpocząć kolejną zakrojoną na szerszą skalę operację przeciwko Gazie. Silvan Shalom powiedział, że operacja może się rozpocząć w najbliższej przyszłości i ma być odpowiedzią na nasilający się ostrzał okolic Aszkelonu. Jak dotad Hamas nie bierze na siebie odpowiedzialności za te ataki. Tymczasem po nocnej operacji, która według rzecznika IDF przyniosła zniszczenie odlewni metalu w Nusseirat oraz dwa składy broni, z Gazy wystrzelono kolejne 7 rakiet Kassam. Nie było ofiar ani większych szkód materialnych. konservat.cba.pl
|