|
symptomy wojny
|
|
Wpisany przez ap
|
|
Czwartek, 08 Kwiecień 2010 21:48 |
Odsunięty od władzy prezydent Kirgistanu Kurmanbek Bakijew, który opuścił Biszkek, powiedział agencji Reutera, że ma nadzieję, że to nie Rosja stoi za niepokojami w jego kraju.
"Nie mogę powiedzieć, że stoi za tym Rosja - oświadczył przebywający na południu Kirgistanu Bakijew. - Nie chcę tego powiedzieć, po prostu nie chcę w to wierzyć".
Bakijew powiedział też, że nie zamierza ustępować i że zaproponował rozmowy przywódcom opozycji, którzy przejęli kontrolę nad krajem po najkrwawszych od pięciu lat zamieszkach w Azji Środkowej. W trakcie protestów antyrządowych w Kirgistanie i starć z milicją zginęło co najmniej 75 osób; jest ponad tysiąc rannych.
|