
W filmie islandzkich dziennikarzy, nadanym przez prawicową Fox News, uchodzący za sławę wśród światowych sokolników Alan Parrot twierdzi, że Saudyjczyk co najmniej od 2003 r. mieszka z żoną i dziećmi w stolicy Iranu - w gościnie u rządzących krajem ajatollahów.
Parrot, który był naczelnym sokolnikiem obalonego irańskiego szacha Rezy Pahlaviego, saudyjskich książąt, a także szejków znad Zatoki Perskiej, twierdzi, że jeden z jego pracodawców wyjawił mu, że przynajmniej sześć razy spotkał ben Ladena na polowaniach z sokołami. Ostatni raz w 2008 r.
Rozmówca Parrota stwierdził, że dostarcza Osamie sokoły na polowania i że najbardziej poszukiwany terrorysta świata wydał mu się człowiekiem w znakomitym zdrowiu. W dodatku człowiek, który wymyślił ataki na Nowy Jork i Waszyngton 11 września 2001 r., zupełnie nie boi się o swoje życie - na polowaniach towarzyszyło mu zaledwie czterech ochroniarzy.
Prezydent Iranu Mahmud Ahmadineżad, goszczący z wizytą w nowojorskiej siedzibie ONZ, wyśmiał rewelacje Fox News. - A ja słyszałem, że Osama mieszka w Waszyngtonie - powiedział. - Ma tu przecież dawnego kumpla w osobie [byłego prezydenta] starszego pana Busha. Kiedyś przyjaźnili się i robili wspólne interesy w ropie naftowej. Z nami Osama nie robił nigdy interesów ani się nie przyjaźnił.