Home Teraźniejszość symptomy wojny Obama walczy z ropą

Menu użytkownika

Reklamy

Pomóż utrzymać tę stronę
Pietrek
 
Obama walczy z ropą PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 
symptomy wojny
Wpisany przez ap   
Wtorek, 15 Czerwiec 2010 08:55

Rząd Baracka Obamy zażądał wczoraj od BP, by stworzył ogromny fundusz 20 mld dol. na walkę z wyciekiem ropy w Zatoce Meksykańskiej. I by koncern szybciej zatkał wyciek oraz naprawiał szkody

 

Wyciek złoża BP jest najgorszą katastrofą ekologiczną w historii USA i jedną z najbardziej tragicznych w historii świata. Od 20 kwietnia, gdy doszło do wybuchu, a potem zatonięcia platformy wiertniczej, do morza dostały się miliony litrów ropy. Ile dokładnie, nikt nie wie - może 2, może 5, może 10 mln...

Szacunki BP na początku mówiły o wyciekających 4 tys. litrów dziennie, potem 20 tys., ostatnio o 100-120 tys. Ale specjalny wysłannik Obamy ds. walki z katastrofą admirał Thad Allen od kilku dni mówi, że prawdopodobnie do morza wycieka ok. 140 tys. litrów dziennie, a szacunki naukowców związanych z rządem - że ponad 160 tys. To na żądanie naukowców inżynierowie BP od niedzieli instalują dodatkowe sensory, które wreszcie pozwolą odpowiedzieć na pytanie, jak duży jest wyciek.

BP, jak podała wczoraj administracja Obamy, na żądanie władz zobowiązało się też przyspieszyć akcję wysysania ropy z zepsutych urządzeń wiertniczych. Od ponad tygodnia BP udaje się odsysać ok. 60 tys. litrów dziennie. Koncern zobowiązał się odsysać ponad 150 tys. litrów, czyli zapewne całość wycieku, do połowy lipca. Wczoraj pod naciskiem władz przesunął tę datę na 30 czerwca. BP zainstaluje dodatkową rurę i sprowadzi więcej tankowców, do których pompowana jest ropa z dna morza ponad 1500 m pod powierzchnią.

Obama od mniej więcej tygodnia pokazuje niemal codziennie, że robi, co może, by zmusić BP do bardziej energicznych działań, i że pomaga poszkodowanym. Kilka dni temu powiedział, że naukowcy mają mu wskazać, "czyją d... skopać". Przyjął w Białym Domu rodziny ofiar wybuchu platformy wiertniczej 20 kwietnia. Wczoraj pojechał w rejon katastrofy po raz czwarty - odwiedzi stany Alabama, Missisipi i Floryda. Luizjanę, na której plażach pojawiły się największe ilości ropy i której gospodarka, głównie rybołówstwo, ucierpiała najbardziej, wizytował wcześniej.

Dziś wieczorem czasu amerykańskiego (poranek w środę w Polsce) Obama przemówi z Gabinetu Owalnego do milionów rodaków. Przez 15-20 minut będzie się starał ich przekonać, że wbrew zarzutom opozycji i mediów niczego w kwestii wycieku nie zaniedbał.

Jednak jeszcze wczoraj kongresman Mark Pence, jeden z przywódców Republikanów, wytykał Obamie, że wysłał wysokich przedstawicieli rządu w rejon katastrofy dopiero po dziesięciu dniach, a "pomysł, by porozmawiać z prezesami BP, wpadł mu do głowy dopiero po 50 dniach". Obama zażądał spotkania z szefostwem BP w zeszłym tygodniu, prezesi mają się pojawić w Białym Domu jutro.

Nie wszystkie działania Obamy podobają się ludziom w rejonie katastrofy. Rząd ogłosił wstrzymanie wydobycia ropy z głębokich złóż podwodnych. Nawet część tych, którzy spotykali się z prezydentem podczas jego podróży nad Zatokę, narzekała, że to "zadawanie drugiego ciosu" - odbieranie pracy i tak pogrążonemu w rozpaczy regionowi. Ekipa Obamy odpowiada, że zażąda od BP wypłaty odszkodowań nie tylko dla rybaków, którzy od wielu tygodni nie łowią, czy hotelarzy, którzy stracą zyski, bo turyści masowo odwołują rezerwacje, ale też dla pracowników setek wież wiertniczych w Zatoce.

I rząd, i Demokraci w Kongresie zażądali wczoraj od BP, by stworzyło ogromny fundusz na walkę z katastrofą i odszkodowania. Na razie koncern (i dwaj mniejszościowi udziałowcy złoża) wydał 1,6 mld dol., a obiecał kolejne 300 mln. Senatorowie Demokratów żądają, by BP stworzyło aż 20 mld dol. rezerwy, argumentując, że łączna suma szkód spowodowanych przez dużo mniejszą katastrofę tankowca "Exxon Valdez" w 1989 r. u wybrzeży Alaski wyniosła 7 mld dol. Rząd Obamy naciska też od ponad tygodnia, by BP zrezygnowało z wypłaty 10,5 mld dol. dywidendy i przeznaczyło te pieniądze na walkę z katastrofą. Koncern początkowo mówił nie, ale według wczorajszych doniesień zaczął to rozważać.

Prawnicy nie są zgodni, czy rząd USA może nakazać zagranicznej w końcu firmie stworzenie tak wielkich rezerw bądź zamrożenie dywidendy. Pewne jest jednak, że BP, którego bojkot w USA stale się pogłębia, musi robić wszystko, by ratować resztki swej reputacji.

Wczoraj spadł na koncern kolejny cios - prezes konkurencyjnego Chevrona powiedział, że "katastrofy można było uniknąć", gdyby brytyjski gigant przestrzegał wszystkich procedur bezpieczeństwa. Dziś szefowie innych koncernów naftowych z USA być może powtórzą podobne twierdzenia podczas specjalnych przesłuchań poświęconych katastrofie w Kongresie.

Cena akcji BP na giełdach w Londynie i Nowym Jorku spadła po blisko 10 proc., w sumie od 20 kwietnia - o niemal połowę. Większość ekspertów uważa jednak, że koncern nie zbankrutuje, nawet gdyby musiał za katastrofę zapłacić kilkadziesiąt miliardów dolarów. Przewidywane zyski BP na ten rok to 34 mld dol.

Źródło: Gazeta Wyborcza
 

 

A oto list który otrzymaliśmy od naszej koleżanki.

 

Autor tego listu mieszka nad Zatoką Meksykańską

 

W okolicach Morgan City jest inny, duzy wyciek i tam nikogo nie dopuszczaja. Obama wyslal 30 zespolow SWAT (sily antuterrorystyczne), ponoc w celu sprawdzenia TYSIECY INNYCH STUDNI ROPONOSNYCH!!!
Przez siedem lat plywalem na roznych holownikach amerykanskich i przeplywalismy w rejonie wielu wiez wiertniczych...
Jest ich doslownie tysiace i wiekszosc z nich kiedys byla czynna,co nie znaczy, ze nie sa one polaczone z tzw. polem roponosno-gazowaym na dnie zatoki...
Pojawily sie infromacje,ze wewnetrzne cisnienie jest tak duze,ze moze otworzyc duza tego pola roponosnego, a wtedy koniec...

Administracja Obamy chce mieć powód do wprowadzenia stanu wyjątkowego, a czy może być lepszy,jak masowa migracja i ewakuacja milionów mieszkańców kilku stanów, lezących wzdłuż zatoki meksykańskiej?
Jutro Obama ma wygłosić tzw. orędzie do narodu w sprawie kataklizmu w zatoce meksykańskiej...
Poza USA pojawiają się glosy,ze sytuacja zagraża już nie tylko tej części kontynentu, ale ze względu na prądy morskie całej planecie.[o prądach morskich pisaliśmy już wcześniej /ap]
Opcja z wybuchem bomby termojądrowej wcale nie została porzucona,ale żeby ja przeprowadzić nie może być świadków...a wiec masowa ewakuacja a później wielki wybuch...

Tylko,ze nikt nie ma gwarancji,iz ten wybuch zatrzyma istniejące wycieki, może spowodować całkowite otwarcie złóż ropy i wtedy zatoka zamieni sie w jeden wielki zbiornik ropy!
  Wpływ na mieszkańców, biznesy i w ogóle przyszłość ludności jest już tak duży, ze w sytuacji, gdy to nie zostanie zatrzymane, to po kilku następnych miesiącach będą to trwale-nieodwracalne- straty.
Nikt nie wie, co się dzieje z ludźmi, którzy wbrew restrykcjom usiłują zrobić jakiś materiał filmowy w pobliżu tych wycieków...
Nikt nie wie, bo jest blokada i to nie tylko przez ochroniarzy BP, tam jest juz szereg jednostek wojsk specjalnych, nie licząc oddziałów antyterrorystycznych...
Na domiar złego...prawdopodobnie wszystko zaczęło się od zaplanowanej akcji wybuchowej, może wymknęło się to spod kontroli, a teraz strony, które coś wiedza "nabrały wody w usta"...

Wbrew wcześniejszym-oficjalnym-oświadczeniom przedstawicieli BP, pracujący przy usuwaniu skutków, jeśli chcą nadal pracować, nie mogą w ogóle udzielać żadnych wywiadów dla dziennikarzy...
Inna sprawa,ze dziennikarze, którzy robią jakieś materiały, to wyselekcjonowana przez Biały Dom grupa...
  Zarówno Bp, jak i Obamie, najwidoczniej zależy,a by ludzie nie znali rozmiarów tego kataklizmu.
Oficjalna wersja jest taka,ze BP oraz specjaliści nie potrafią określić rozmiarów wycieków, oraz rzeczywistej ich ilosci...
Myślę,ze w ciągu najbliższych tygodni może dojść do wydarzeń, o których większości się nie śniło...
Stan wyjątkowy, usuwanie przeciwników -łącznie z fizyczna likwidacja

 

 

 

Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
:angry::0:confused::cheer:
B):evil::silly::dry:
:lol::kiss::D:pinch:
:(:shock::X:side:
:):P:unsure::woohoo:
:huh::whistle:;):s
:!::?::idea::arrow:
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

!joomlacomment 4.0 Copyright (C) 2009 Compojoom.com . All rights reserved."

Zmieniony: Niedziela, 25 Lipiec 2010 18:49
 
 

Szukaj w serwisie

Czas do 2012

Time now
25. May 2012, 13:26
Count to
21. December 2012, 12:00
Time left
209 days
23 hours
33 minutes

Nasza księgarnia

Kup i czytaj
Reklama
Reklama
Reklama