Home Teraźniejszość symptomy wojny "Publikacja WikiLeaks rzuca nowe światło na brutalność wojny"

Menu użytkownika

Reklamy

Pomóż utrzymać tę stronę
Pietrek
 
"Publikacja WikiLeaks rzuca nowe światło na brutalność wojny" PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 
symptomy wojny
Wpisany przez pc   
Poniedziałek, 26 Lipiec 2010 19:27
Publikacja tajnych dokumentów o operacjach wojsk USA w Afganistanie zmieni nie tylko nasze spojrzenie na tę wojnę, lecz na wszystkie nowoczesne wojny. Tak powiedział tygodnikowi "Der Spiegel" założyciel WikiLeaks Julian Assange . Platforma internetowa opublikowała 90 tysięcy poufnych dokumentów.
 
          
 
"Spiegel", amerykański dziennik "New York Times" oraz brytyjski "Guardian" opublikowały informacje, zawarte w ujawnionych w internecie przez WikiLeaks 90 tysiącach poufnych dokumentach dotyczących operacji wojsk amerykańskich w Afganistanie. Opisują m.in. akcje amerykańskich komandosów, takich jak grupa Task Force 373, specjalizującej się w eliminowaniu czołowych dowódców talibskich. Publikację ostro skrytykował Biały Dom.
Te dane to najbardziej kompleksowy opis wojny, jaki kiedykolwiek istniał w trakcie trwającego konfliktu zbrojnego - zatem w punkcie, gdy coś jeszcze może zmienić się na dobre. Zawierają zapisy dotyczące ponad 90 tysięcy incydentów, w tym precyzyjne dane geograficzne - powiedział Assange. W całej swej objętości materiał usuwa w cień wszystko, co do tej pory powiedziano o Afganistanie - dodał.
 
Assange ocenił, że publikacja może wpłynąć na decydentów politycznych, bo rzuca światło na codzienną brutalność wojny. Zmieni ona poglądy opinii publicznej, także ludzi wpływowych w polityce i dyplomacji - powiedział.
Zdradził, że informator, który przekazał dokumenty, zwrócił się do WikiLeaks o sprawdzenie, czy publikacja nie narazi osób niewinnych na znaczące niebezpieczeństwo. WikiLeaks "przefiltrowało" materiały, by ograniczyć ewentualne ryzyko.
Istnieją uzasadnione tajemnice, a także prawo do ich łamania. Niestety ci, którzy popełniają zbrodnie przeciw ludzkości albo łamią inne ustawy, zbyt łatwo nadużywają prawa do zachowania tajemnicy. Ludzie mający sumienie zawsze to wykrywali - powiedział Assange.
 
Odrzucił sugestię, jakoby poprzez działalność WikiLeaks był niebezpieczną osobą dla USA. Najbardziej niebezpieczni są ci, którzy prowadzą wojnę. Musimy ich powstrzymać. Jeżeli ta opinia czyni mnie niebezpiecznym w ich oczach, to widocznie tak jest - dodał.
 
39-letni Assange, pochodzący z Australii, jest jedną z dwóch znanych publiczne osób związanych z WikiLeaks. Drugą "twarzą" projektu jest Niemiec Daniel Schitt. Pozostali współpracownicy platformy internetowej są anonimowi.
Ideą projektu jest publikacja w sieci oryginalnych dokumentów np. rządów czy firm, zakwalifikowanych jako tajne i pozyskanych od anonimowych źródeł (ang. whistleblower). materiały zamieszczane są bez jakiegokolwiek komentarza, a dostęp do nich jest darmowy.
Współpracownicy WikiLeaks każdorazowo przed publikacją sprawdzają autentyczność dokumentów. Nie jest nam znany przypadek, by błędnie oceniono przekazane nam dane - mówił na początku lipca dziennikarzom w Hamburgu jeden z rzeczników projektu Daniel Schmitt.
Określił on WikiLeaks jako "najagresywniejszą agencję prasową świata", która ma na celu m.in. "odcenzurowanie mediów".
Jedną z najgłośniejszych publikacji platformy było zamieszczone w sieci w kwietniu nagranie wideo, zatytułowane "Collateral Murder", na którym widać, jak amerykańscy żołnierze ostrzeliwują ze śmigłowca grupę cywili.
W zeszłym roku WikiLeaks otrzymało nagrodę mediów organizacji Amnesty International.
rmf.24

Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
:angry::0:confused::cheer:
B):evil::silly::dry:
:lol::kiss::D:pinch:
:(:shock::X:side:
:):P:unsure::woohoo:
:huh::whistle:;):s
:!::?::idea::arrow:
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

!joomlacomment 4.0 Copyright (C) 2009 Compojoom.com . All rights reserved."

 
 

Szukaj w serwisie

Czas do 2012

Time now
10. February 2012, 07:50
Count to
21. December 2012, 12:00
Time left
315 days
4 hours
9 minutes

Nasza księgarnia

Kup i czytaj
Reklama
Reklama
Reklama