Home Teraźniejszość symptomy wojny Ingerencja Wojskowa w Libii - Wojska UK i USA się szukują a NATO już tam jest?

Menu użytkownika

Reklamy

Pomóż utrzymać tę stronę
Pietrek
 
Ingerencja Wojskowa w Libii - Wojska UK i USA się szukują a NATO już tam jest? PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 
symptomy wojny
Wpisany przez ap   
Sobota, 05 Marzec 2011 16:46

Żołnierze 3. Batalionu Królewskiego Pułku Szkocji (Black Watch) zostali postawieni w stan gotowości na wypadek wysłania ich do Libii w akcji humanitarnej lub ewakuacyjnej - potwierdziło w piątek wieczorem ministerstwo obrony.

 

Plany resortu nie przewidują zaangażowania Brytyjczyków w operacje bojowe.

W razie podjęcia stosownej decyzji przez premiera Davida Camerona, z krótkim, 24-godzinnym wyprzedzeniem, do Libii zostałoby skierowanych do 500 żołnierzy z tej jednostki piechoty, jednej z najbardziej znanych w świecie.

200 szkockich górali zostało już przeniesionych z bazy Forth George w pobliżu Inverness w Szkocji do bazy lotniczej South Cerney w hrabstwie Wiltshire, skąd mogliby zostać przerzuceni do Libii.

W rejon Libii skierowany został trzeci brytyjski okręt - fregata HMS Westminster.

Sobotnie doniesienia prasowe sugerują, że brytyjski MSZ przygotowuje się do wysłania do Libii swoich przedstawicieli w celu nawiązania bezpośredniego kontaktu z powstańcami walczącymi z reżimem Muammara Kadafiego. (onet.pl)

Natomiast Stany Zjednoczone zaczęły przemieszczać swoje okręty wojenne i samoloty bliżej ogarniętej niepokojami Libii - podał Pentagon. Okręty mogą brać udział w akcjach humanitarnych i ratowniczych - wyjaśniła sekretarz stanu USA Hillary Clinton.

- Przemieszczamy okręty bliżej Libii na wypadek, gdyby były potrzebne - ogłosił rzecznik Pentagonu płk David Lapan, dodając, że to samo dotyczy samolotów. - Wciąż znajdujemy się na etapie planowania i przygotowań, jeśli zostaniemy wezwani do wykonania misji, humanitarnych lub innego rodzaju - dodał. Szefowa dyplomacji Clinton zastrzegła, że "obecnie nie odbywa się żadna operacja wojskowa z udziałem amerykańskich okrętów".

Zdaniem Richarda Downiego, eksperta z Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych w Waszyngtonie, oświadczenie Pentagonu to tylko straszak. - USA niechętnie angażują się w bardzo zawikłane, niełatwe do zinterpretowania sytuacje jak ta - podkreślił. Zdaniem Downiego sytuacja w Libii "musiałaby znacznie się pogorszyć", by doszło do zbrojnej interwencji. - Jakakolwiek interwencja ze strony USA będzie miała na celu przyspieszenie upadku reżimu Kadafiego - dodał inny ekspert Andrew Exum z ośrodka Center for a New American Security.

Nie wiadomo dokładnie, jakimi okrętami dysponują Stany Zjednoczone na Morzu Śródziemnym. Wiadomo za to, że na Morzu Czerwonym i Arabskim znajdują się dwa amerykańskie lotniskowce. USA dysponują ponadto dużą bazą wojskową w Neapolu, stanowiącą siedzibę ich wojsk w tym regionie, a także bazą w miejscowości Rota w Hiszpanii. (wprost24.pl)

 Czołgi Kadafiego uderzają na zbuntowane miasto

Siły libijskiego przywódcy Muammara Kadafiego przypuściły kolejny szturm na położone ok. 60 km na zachód od Trypolisu miasto Zawija, którego centrum opanowane jest przez opozycję. Według opozycji w trwających od rana starciach zginęło co najmniej 70 osób.
Dyrektor centrum informacyjnego w Bengazi Mohamed Salem Musa poinformował, że śmierć poniosło co najmniej 70 powstańców i cywili, a ponad 300 osób zostało rannych. - Rozpoczął się atak. Widziałem ponad 20 czołgów - poinformował agencję Reutera w rozmowie telefonicznej jeden z mieszkańców Zawii. W tle słychać było wystrzały. Według innego świadka siły Kadafiego strzelają z czołgów i moździerzy. (wprost24.pl)

 

Izraelski portal: Żołnierze NATO są już w Libii

NATO i państwa zachodnie oficjalnie zapewniają, że ewentualna interwencja militarna w Libii to bardzo mało prawdopodobne rozwiązanie. Pojawiają się jednak doniesienia, iż żołnierze Sojuszu już są w ogarniętym rewoltą kraju. Takie informacje pojawiły się na specjalistycznych portalach.

O utrzymywanym w tajemnicy pojawieniu się w Libii "doradców" i żołnierzy sił specjalnych napisały izraelski portal Debka.com, specjalizujący się w gromadzeniu informacji wywiadowczych, oraz portal Defencetech.org, który cytuje fragment artykułu brytyjskiej agencji Jane's, jednego z najlepszych na świecie źródeł informacji o tematyce militarnej.

Według Izraelczyków, już 25 lutego "setki" amerykańskich, brytyjskich i francuskich "doradców wojskowych" zostało przerzuconych do opanowanej przez opozycję Cyrenajki (wschodnia część Libii). Zachodni żołnierze, wśród których są oficerowie wywiadu, mają wspomagać rebeliantów.

Zachodni doradcy mają przede wszystkim wspierać opozycję w tworzeniu zrębów zorganizowanej władzy, formowaniu oddziałów paramilitarnych i przygotować infrastrukturę na ewentualność wkroczenia do Libii lądem obcych wojsk. Debka wskazuje tutaj na siły zbrojne Egiptu.

Według Jane's, siły specjalne NATO, złożone głównie z żołnierzy amerykańskich, zostały około 28 lutego wysłane do Libii. Mają tam zbadać możliwość wymuszenia strefy zakazu lotów, odnaleźć kluczowe cele dla ewentualnych ataków lotniczych i nawiązać współpracę z oficerami, którzy zdezerterowali z wojska Muammara Kaddafiego. (tvn24)

 

Komandosi SAS i dyplomata uwięzieni w Libii

Ośmiu komandosów elitarnej brytyjskiej jednostki sił specjalnych SAS w cywilu oraz niski rangą dyplomata przebywający we wschodniej Libii z tajną misją zostali uwięzieni przez powstańców.

Według tygodnika "Sunday Times", komandosi eskortowali dyplomatę, który zabiegał o nawiązanie kontaktów z powstańcami sondując możliwość ich dyplomatycznego uznania i rozmów na wyższym dyplomatycznym szczeblu.

Po zatrzymaniu, Brytyjczyków przewieziono do Bengazi i uwięziono na terenie dawnej bazy wojskowej. Przedtem rozmawiał z nimi jeden z przedstawicieli Najwyższej Rady Powstańczej. Telewizja Sky twierdzi, że Libijczycy uznali Brytyjczyków za nieproszonych gości i byli zaskoczeni ich wizytą, która nie była uzgodniona.

Powstańcy obawiają się, że interwencja dostarczy reżimowi Kadafiego pretekstu do oskarżenia ich o to, że są marionetkami w ręku zagranicznych wywiadów i rządów, którym chodzi o kontrolę nad libijską ropą, co może nastawić część libijskiej opinii wrogo wobec nich i umożliwić Kadafiemu przybieranie pozy libijskiego patrioty.

Ani brytyjski MSZ, ani resort obrony nie zabrały jak dotąd głosu w tej sprawie. Sky zaznacza, że stosunek libijskich opozycjonistów do zagranicznego wojskowego zaangażowania w konflikcie zbrojnym z Kadafim jest politycznie bardzo drażliwy, ze względu na "historyczny bagaż" państw zachodnich w północnej Afryce.

"Sunday Times" twierdzi, że jedna z opcji obecnie dyskutowanych w ramach NATO i USA zakłada wykorzystanie w Libii niewielkiej liczby zachodnich komandosów i funkcjonariuszy wywiadu, którzy wsparliby powstanie.

Libijscy partyzanci sygnalizowali wcześniej, że nie chcą żadnego obcego zaangażowania w walkach na froncie, choć pomogłoby im ustanowienie strefy zakazu lotów dla lotnictwa Kadafiego, które ich atakuje.

Sekretarz stanu USA Hillary Clinton z początkiem ubiegłego tygodnia dała wyraźnie do zrozumienia, że taka opcja nie jest na razie realna.
 gazeta.pl

 

Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
:angry::0:confused::cheer:
B):evil::silly::dry:
:lol::kiss::D:pinch:
:(:shock::X:side:
:):P:unsure::woohoo:
:huh::whistle:;):s
:!::?::idea::arrow:
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

!joomlacomment 4.0 Copyright (C) 2009 Compojoom.com . All rights reserved."

Zmieniony: Niedziela, 06 Marzec 2011 12:49
 
 

Szukaj w serwisie

Czas do 2012

Time now
25. May 2012, 19:31
Count to
21. December 2012, 12:00
Time left
209 days
17 hours
28 minutes

Nasza księgarnia

Kup i czytaj
Reklama
Reklama
Reklama