Home Teraźniejszość symptomy wojny USA obawiają się wojny religijnej na Półwyspie Arabskim

Menu użytkownika

Reklamy

Pomóż utrzymać tę stronę
Pietrek
 
USA obawiają się wojny religijnej na Półwyspie Arabskim PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 
symptomy wojny
Wpisany przez pc   
Wtorek, 15 Marzec 2011 23:26
Interwencja wojsk Arabii Saudyjskiej w celu stłumienia rewolty w Bahrajnie wywołała niepokój w USA. Rosną obawy, że może to doprowadzić do wojny religijnej na Półwyspie Arabskim, do której - zdaniem niektórych - może się włączyć Iran.
 
Komentatorzy przypominają, że Bahrajn rządzony jest przez monarchię sunnicką, chociaż 70 procent ludności tego kraju to szyici. Chociaż stanowią oni większość, podlegają dyskryminacji i nie mogą, na przykład, służyć w wojsku i policji.

Niektórzy komentatorzy wyrażają obawy, że szyicki Iran może podjąć działania w obronie szyitów w Bahrajnie, co grozi wojną lub zakłóceniami w produkcji ropy naftowej na Półwyspie Arabskim.

- To, co dzieje się w Bahrajnie, jest ważniejsze niż rewolta w Libii. W Bahrajnie buntują się szyici, a w ostatecznym rozrachunku Arabia Saudyjska, Jordania, Kuwejt i Zjednoczone Emiraty Arabskie (kraje islamu sunnickiego) nigdy nie zgodzą się na państwo szyickie na Półwyspie Arabskim - powiedział znany ekspert od islamu z Uniwersytetu Georgetown, Michael Scheuer.

- Jeżeli dojdzie tam do wojny, stworzy to zagrożenie dla produkcji ropy naftowej i stabilności cen ropy. Poza tym, jeżeli Saudyjczycy i Kuwejtczycy zaczną mordować szyitów, co zrobi Iran? Myślę, że trudno będzie rządowi irańskiemu trzymać się na dystans i biernie przyglądać się, jak ich bracia - szyici są zabijani - dodał Scheuer, były agent CIA i autor książki o Osamie Bin Ladenie.

W ostatni piątek w Bahrajnie przebywał z wizytą amerykański minister obrony Robert Gates i próbował przekonać tamtejszy rząd do reform i pokojowego potraktowania demonstrantów.

Kolejne protesty w Bahrajnie Wzrost niepokojów w Bahrajnie Bliski Wschód ogarnięty falą protestów Manifestanci wrócili na Plac Perłowy Bahrajn: wojsko strzelało do tłumu Król Bahrajnu apeluje o dialog Bahrajn: policja zaatakowała demonstrantów
Jego apele - jak podkreślają komentatorzy - zostały zignorowane. Jeden z ekspertów występujących we wtorek w radiu NPR w dyskusji o Bliskim Wschodzie powiedział, że to kolejny sygnał malejących wpływów Ameryki w regionie.

"New York Times" wezwał prezydenta Baracka Obamę do wywarcia nacisku na rząd w Bahrajnie, aby poczynił ustępstwa.

- Podejrzewamy, że łagodne upomnienia nie będą wystarczały, by zmienić zamiary króla (Bahrajnu). Administracja Obamy musi nacisnąć na oba rządy (także rządu Jemenu, który NYT również krytykuje za tłumienie protestów) dużo mocniej. Okazja do zachęcenia do pokojowych zmian szybko może przeminąć - pisze dziennik w artykule redakcyjnym.
 
onet.pl

Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
:angry::0:confused::cheer:
B):evil::silly::dry:
:lol::kiss::D:pinch:
:(:shock::X:side:
:):P:unsure::woohoo:
:huh::whistle:;):s
:!::?::idea::arrow:
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

!joomlacomment 4.0 Copyright (C) 2009 Compojoom.com . All rights reserved."

 
 

Szukaj w serwisie

Czas do 2012

Time now
25. May 2012, 19:37
Count to
21. December 2012, 12:00
Time left
209 days
17 hours
22 minutes

Nasza księgarnia

Kup i czytaj
Reklama
Reklama
Reklama