|
Greccy lewicowcy, podłożyli materiały wybuchowe, usiłując zniszczyć budynek giełdy oraz przeprowadzili dwa mniejsze ataki w Salonikach.
Potężny samochód-pułapka eksplodował w Atenach w środę, uszkadzając giełdę papierów wartościowych i raniąc jedną osobę. Policja twierdzi, że wypełniona materiałami wybuchowymi furgonetka, została zdetonowana we wczesnych godzinach rannych, a eksplozji dokonano w pobliżu budynków Aleji Athion.
Wybuch wyłamał okna oraz uszkodził ściany ateńskiej giełdy papierów wartościowych, raniąc jedną kobietę. Jak donosi Times, pół godziny przed atakiem, nieznana osoba skontaktowała się z lokalną gazetą Eleftherotypia, zapowiadając atak, który nastąpił wkrótce potem. Podejrzewa się, że ataki zostały przeprowadzone przez członków rewolucyjnego ruchu oporu partyzantki miejskiej, który dokonał już kilku podobnych ataków wcześniej tego roku.
Policja stwierdziła, że domowej roboty bomba zegarowa zawierała około 15 kilogramów materiałów wybuchowych i umieszczona była w w białej furgonetce na bocznej uliczce przy budynku giełdy.Wybuch zniszczył pięć samochodów przed budynkiem. Uszkodzone zostały również przedstawicielstwo hadlowe, pobliskie sklepy i cztery mieszkania. Stwierdzono, że sposób przygotowania bomby podobny był do innych, podłożonych przez lewicową Walkę Rewolucyjną, najbardziej bojową grupę w Grecji, która pojawiła się we wrześniu 2003, po rozbiciu Grupy 17 Listopada. To właśnie Walka Rewolucyjna wystrzeliła z wyrzutni rakiet w kierunku amerykańskiej ambasady w Atenach w 2007 r.,trafiając w jego fasadę, a także poważnie zraniła policjanta strzelając do niego pod Ministerstwem Kultury w 2009 r.
Przewodniczący Ateńskiej Giełda Papierów Wartościowych, Spyros Kapralos, powiedział, że uszkodzenie budynku jest znaczne, ale urzędnicy ciężko pracowali, by umożliwić jej pracę. "Pomimo olbrzymich szkód materialnych spowodowanych w budynku przez dzisiejszą eksplozję, zarówno ateńska jak i cypryjska giełda papierów wartościowych, będą obsługiwać jak zwykle" powiedział.
Zamach w Salonikach skierowany był przeciwko Greckiemu Ministerstwu do spraw Macedonii i Tracji. Policja powiedziała, że druga bomba została ukryta w skrzynce telefonicznej przed Ministerstwem. Urządzenie wybuchło o 4: 56 a.m. (0256 GMT), wybijając szyby w budynku. Policja bada związek pomiędzy tymi dwoma atakami, zwracając szczególną uwagę na Uniwersytet w Salonikach, znanych z jego związków z anarchistami.
4 lipca zaatakowano Mc Donald's w centrum Aten ale pomimo znacznych zniszczeń nikt nie został ranny.
Lewicowe i anarchistyczne grupy partyzanckie, jak dotąd, wzięły w tym roku, odpowiedzialność za kilka ataków na biznes, samochody i policję, których kulminacją było zabójstwo policjanta w jego samochodzie, w czerwcu tego roku, dokonane przez grupę Sekta Rewolucyjna. Naśladując Grupę 17 Listopada, która w ciągu 27 lat zabiła 23 Greków i cudzoziemców, nie raniąc przy tym przypadkowych osób, greckie grupy partyzanckie zazwyczaj uderzają wieczorem gdy biznes-obiekty ataku są nieczynne i nie ma ryzyka zranienia postronnych osób. ZOBACZ FILM: http://www.france24.com/en/20090902-bombs-explode-athens-salonika-cause-unknown-greece-terrorism indymedia.org
|