Mamy nadzieję że podoba Ci się nasza praca i to co chcemy Wam wszystkim przekazać. Jeżeli chciał(a)byś nam podziękować i wspomóc utrzymanie tej strony, a może i w przyszłości założenie Radio kliknij w przycisk umieszczony w stopce każdej stronki i przekaż darowiznę.
Wczotaj w Pittsburghu, w czasie szczytu G20 doszło do kilkunastu zgromadzeń i demonstracji rozmaitych ugrupowań (anarchistów, ekologów, "antyglobalistów", ugrupowań lewicowych, religijnych itp.) protestujących przeciw polityce państw G20 i decyzjom podejmowanym przez to arbitralnie dobrane gremium. Protesty zorganizowane w ciągu dnia przebiegły w miarę spokojnie, wieczorem doszło natomiast do starć z policją.
W 8-godzinny protest zakończony użyciem przez policję siły i masowymi zamieszkami przerodziło się pokojowe zgromadzenie w biznesowo-handlowej dzielnicy Pittsburgha - Oakland, gdzie zebrała się grupa ludzi w związku z planowanym przejazdem prezedenta Obamy na uroczysty obiad z przywódcami G20. Policja wykorzystała do pacyfikacji tłumu gazu łzawiącego, granatów dymnych i hukowych praz gumowych kul. Wiele sklepów i banków naulicach gdzie doszło do zamieszek zostało zniszczonych.
Po południu, demonstranci biorący udział w niezalegalizowanym marszu na centrum, gdzie odbywało sie spotkanie G20 napotkali na kordon policji uzbrojonej w tarcze, pałki i broń. Funkcjonariusze przypuścili szturm na protestujących, wystrzelili też w ich kierunku z armatki hukowej (był to pierwszy przypadek publicznego użycia tego typu broni przez policję); tłum ostrzelano też gazem i granatami hukowymi.
Przez kilka kolejnych godzin w Oakland trwała gra w podchody między słuzbami prewencji a demonstrantami. W różnych miejcach miasta gromadziły się grupy ludzi, które były następnie wzywane przez policję do rozejścia się i atakowane. Protestujący rozpraszali się, by pojawic się następnie tłumnie w innym miejscu.
Niepozornie zaczał się protest przy Schleney Park - ok. 50 osób zgromadziło się ok. 16.00 koło mostu przy parku przy planowanej trasie przejazdu kawalkady rządowych wozów. Grupa ta zaczęła się stopniowo rozrastać. Ok. 18.00 władze wysłałały do jej kontrolowania wzmocnione posiłki policyjne, które otoczyły przejścia kordonem; wejście do parku ogrodzono taśmą
Policja ogłosiła, że pokojowa demonstracja jest "nielegalnym zgromadzeniem" i ostrzegła ludzi, że jeśli się nie rozejdą, mogą zostac aresztowani lub poddani "innym czynnościom policyjnym".
Gdy ludzie nie zareagowali na wezwanie, funkcjonariusze rzucili w tłum liczący juz ponad 1000 osób granat dymny. Granaty takie, oraz pociski z gazem łzawiącym były potem używane wielokrotnie.
Po pierwszym ataku policji demonstracja rozbiła się na kilka godzin na mniejsze grupy; część demonstrantów zaczęła tańczyć do muzyki granej przez lokalną grupę Hare Kriszna. Ok. 22.00 na ulice wyszły protestowac kolejne ugrupowania, które uformowały pochód maszerujący przez Oakland. Dołączyła do niego m.in czarno i zamaskowana ekipa skandująca: "We’re here. We’re queer. We have no fear” oraz mnóstwo młodych ludzi. Duża grupa demonstrantów wyruszyła też na miasto z Arsenal Park, protestujący zgromadzili się tez na uniwersyteckim kampusie. Znajdujące się na trasie przemarszu tłumów lokale McDonald’s, Kinko, The Pitt Shop, Pamela and Bruegger i in. potraciły witryny i szyby - obrzucono je cegłami i kamieniami, podpalano tez uliczne kosze na śmieci. O zniszczenia media oskarżyły anarchistów. Ok. 23.00 kilka grup demonstrantów połączyło się z protestującymi na Schenley Plaza i wokół Cathedral of Learning.
Wkrótce potem, policja ogłosiła po raz kolejny przez megafony, że zgromadzenie jest nielegalne i zaczęła ostrzeliwać tłum gazem łzawiacym. Ok. 23.30 siły policyjne toczyły Cathedral of Learning i okoliczne place i zaczeły pałować znajdujących się tam ludzi. Z okolicy tej dochodziły odgłosy głuchych wystrzałów. Swiadkowie donoszą, że centrum przypominało miasto w stanie wojny; nikt nie spodziewał się takiej skali zamieszek.
Przedstawiciel ACLU - amerykańskiej unii swobód obywatelskich wyraził rozczarowanie podejściem policji do protestów. Do miasta ściągnięto 10 tys. funkcjonariuszy; wg komentatorów - ich brutalność przyczyniła się do eskalacji zamieszek. Wg władz - aresztowano w nocy ok. 66 osób; 22 w czasie nielegalnej tysięcznej demonstracji, kolejne 46 wg FBI zatrzymano przy Schenley Plaza w pobliżu uniwersytetu. Wczesniej, w ciągu dnia policja zatrzymała też 14 aktywistów Greenpeace, za zwieszenie z mostu baneru wzywajacego po podjęcia realnych działań przeciw zmianom klimatycznym. Policja przygotowała w więzieniach prawie 1000 wolnych miejsc dla zatrzymanych.
Na zabezpieczenie szczytu wydano na razie 18 mln dolarów. Centrum miasta zamieniono w twierdzę i odcięto od świata. Dziś spodziewane są kolejne protesty. Równoczesne akcje mają się odbyć w kilku punktach miasta.
http://resistg20.org/friday-actions
Filmy:
http://www.pittnews.com/node/20091
Adobe Flash Player not installed or older than 9.0.115!
Adobe Flash Player not installed or older than 9.0.115!