|
symptomy wojny
|
|
Wpisany przez ap
|
|
Niedziela, 27 Wrzesień 2009 11:53 |
Iran wystrzelił rano dwie rakiety krótkiego zasięgu w ramach ćwiczeń Straży Rewolucji. Zapowiedział, że jutro przeprowadzi próby z rakietami dalekiego zasięgu. Poinformował o tym dowódca Straży. Rakiety Shehab-3 mogą dosięgnąć Izraela i amerykańskich baz wojskowych w Zatoce Perskiej.
Straż (Gwardia) Rewolucji to elitarne jednostki wojskowe . O wystrzeleniu rakiet poinformowały światowe agencje, powołując się na irańską telewizję anglojęzyczną Press TV.
"Zwiększamy nasza silę odstraszania"
Wystrzelone rano rakiety to pociski typu Tondar i Fateh 110. Przetestowano także wyrzutnie wielorakietowe. Próby miały miejsce podczas rozpoczętych dzisiaj dwudniowych manewrów wojskowych. Biorą w nich udział elitarne oddziały Straży Rewolucji. Straż poinformowała, że począwszy od niedzieli przeprowadza manewry, włącznie z wystrzeleniem rakiet w celu - jak to określiła - "zwiększenia zdolności odstraszania irańskich sił zbrojnych". - Wśród ważnych celów tych ćwiczeń jest m.in. ocena ostatniego technicznego rozwoju i postępu taktycznego - podała irańska telewizja anglojęzyczna Press TV, cytując wypowiedź generała Hosejna Salamiego. W zeszłym roku siły morskie i lądowe Gwardii Rewolucyjnej przeprowadzały ćwiczenia wojskowe, podczas których testowano zaawansowane pociski rakietowe. - W tym roku - dodał irański generał - mężni irańscy żołnierze przeprowadzą nowe ćwiczenia, które zwiększą zdolności obronne kraju w wypadku długotrwałej inwazji z zagranicy.
Irańskie radio państwowe podało ponadto, że w poniedziałek w drugim dniu manewrów Iran dokona próby rakiety dalekiego zasięgu typu Shahab 3. Według analityków pocisk ten o zasięgu ok. 2 tys. km może dosięgnąć Izraela i amerykańskich baz w rejonie Zatoki Perskiej. Iran wielokrotnie testował już w przeszłości rakiety typu Shahab 3.
"Nowe zakłady oślepią wrogów"
Doniesienia na temat nowych prób irańskich rakiet nadeszły w momencie, gdy Teheran przyznał się do budowy nowych zakładów wzbogacania uranu w pobliżu świętego miasta szyitów Kum, na południowy zachód od stolicy Iranu. Jest to już druga taka placówka w Iranie - pierwsza znajduje się koło miasta Natanz w środkowej części kraju.
Wiceprezydent Iranu i szef Irańskiej Organizacji Energii Atomowej Ali Akbar Salehi zadeklarował wczoraj, że nowe zakłady zostaną poddane inspekcji Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej; nie sprecyzował jednak, kiedy miałoby to nastąpić. Tymczasem według wyższego przedstawiciela władz państwowych Iranu Mohammada Mohammadi-Golpajeganiego, który również wypowiedział się tego dnia, "nowe zakłady będą wkrótce zdolne do działania i oślepią wrogów".
Iran od dawna jest podejrzewany przez Zachód o dążenie do uzyskania broni atomowej pod przykrywką cywilnego programu energetyki jądrowej. Teheran utrzymują, że program atomowy kraju ma wyłącznie cele pokojowe.
Informacje o wystrzeleniu rakiet z pewnością zaostrzą jeszcze napięcie między Iranem a Zachodem, zaniepokojonym nuklearnymi ambicjami Teheranu. Przedwczoraj podczas szczytu państw G-20 Barack Obama powiedział, że nie wyklucza akcji militarnej przeciwko Iranowi. Zaznaczył jednak, że zależy mu na rozwiązaniach dyplomatycznych.
Gwardia Rewolucji, zwana Strażnikami/Strażą Rewolucji, została utworzona po rewolucji islamskiej w 1979 roku w celu jej obrony przed - jak to określano - "wewnętrznymi i zewnętrznymi" zagrożeniami. Ma własne siły powietrzne, lądowe i morskie. Dysponuje lepszymi środkami finansowymi i technicznymi niż regularna armia irańska. Gwardia podlega bezpośrednio duchowemu przywódcy Iranu ajatollahowi Alemu Chamenei. gazeta.pl
|